Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Niezłe klimaty

Podniebne spryciary

Podniebne spryciary
Cumulusy pełne bakterii. Źródło: Universities Space Research Association
Chmura to tymczasowe lokum i przy okazji doskonały środek transportu dla miliardów bakterii.

Takiego zdania są francuscy badacze z Institut de Chimie de Clermont-Ferrand. Twierdzą, że miniaturowi globtroterzy błyskawicznie kolonizują nowo powstałe kropelki chmurowe, a następnie zaczynają w nich majstrować. To - z ich punktu widzenia - konieczne. Inaczej żywot bakterii-podróżniczki byłby krótki, a jej śmierć – gwałtowna.

Jednokomórkowy obieżyświat nie siedzi jednak biernie i nie czeka na wyrok, lecz bierze sprawy w swoje ręce. Zmienia skład chemiczny chmury, aby wygodniej mu się podróżowało. Jeśli trzeba – potrafi nawet, do spółki ze swoimi licznymi współtowarzyszami, przyspieszyć powstanie kolejnej chmury. A niewykluczone, że bakterie, gdy znudzi im się podróż i zapragną powrócić na Ziemię, po prostu wywołują deszcz. I to nie jakiś tam kapuśniaczek, ale ulewę towarzyszącą wielkim chmurom burzowym. Spójrzcię na tę poniżej - aż pociemniała od mikrobów :).

Bakterie rosną w chmurach, a potem wywołują deszcz?. Źródło: West Texas Mesonet

Francuzi nie są jedynymi ostatnio autorami podobnych rewelacji. W tym tygodniu inna grupa naukowców, tym razem z uniwersytetu w Aarhus w Danii, opisała w fachowej prasie, co znalazła w 42 grudkach gradu, który w maju 2009 r. spadł na Lublanę - stolicę Słowenii. Było to jedno z największych gradobić w historii tego kraju. W lodowych ziarnach naukowcy zidentyfikowali kilkanaście rodzajów bakterii. Niestety, nie sposób ustalić, skąd przybyły. Pewne jest jedno - zanim wylądowały w Słowenii, szybowały na wysokości nawet kilkunastu kilometrów.       

Piękne grudki gradu, a w nich - życie. Źródło: NOAA

Chmura jest tak cenna dla mikroskopijnych pasażerów na gapę z jednego głównego powodu: dostatku wody. Zmierzono, że w jednym litrze powietrza pobranego z wnętrza chmury może się znajdować nawet kilkaset tysięcy maleńkich kropelek wody. Potencjalnych kwater do zamieszkania jest więc bez liku. 

Mimo wszystko trzeba jednak być twardzielem, aby dać sobie radę w takich warunkach: niskie temperatury, silne promieniowanie ultrafioletowe, no i największy wróg – reaktywne formy tlenu, takie jak nadtlenek wodoru, czy rodniki hydroksylowe. Są one niebezpieczne dla bakterii, podobnie zresztą jak dla ludzi. Tyle że  jednokomórkowce – jak pokazały obserwacje francuskich badaczy – potrafią same poradzić sobie z zagrożeniem. Po prostu usuwają agresywne cząstki tlenu i dalej spokojnie bujają sobie w obłokach. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

365 dni bez cienia

Andrzej Hołdys

Śnieg na pustyni

Andrzej Hołdys

Czerwony haboob

Andrzej Hołdys

Porwane z Sahary

Andrzej Hołdys

Najpopularniejsze wpisy