Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Prosta droga do krzywych pleców

Prosta droga do krzywych pleców
Zdjęcie: shutterstock
Na skrzywienie kręgosłupa trzeba porządnie zapracować, a jednak wielu się to udaje. Chcecie, żeby i wasze dzieci dołączyły do tej grupy? Oto kilka naprawdę dobrych sposobów.

O wady postawy, choć pracujemy na nie od urodzenia, najłatwiej w latach szkoły podstawowej. To wtedy młody człowiek intensywnie rośnie, a jednocześnie z ruchliwego brzdąca zmienia się w uwięzionego przy biurku nastolatka. Jesteście rodzicami uczniów? Dopilnujcie tych kilku rzeczy, a szanse na krzywe plecy wzrosną!

 

Ciężki plecak

Co to znaczy ciężki? Przekraczający 10-15% wagi noszącego go dziecka. Dla niektórych wystarczy więc już 3 kg, na które z łatwością złożą się książki, zeszyty, bidon i śniadaniówka.  Plecak nadal zbyt lekki? Dorzućcie słownik (przecież nie zaszkodzi), pudełko farbek (może się przyda) i kilka lektur (tak na wszelki wypadek).

 

Plecak za duży

Największy z możliwych, bo przecież trzeba zmieścić w nim cały dobytek. W przypadku najmłodszych dzieci może nawet zwisać do wysokości ud.

 

Plecak nieusztywniony

Ważne, że z modnym nadrukiem. Brak usztywnienia pomoże rozłożyć nierównomiernie jego ciężar. Na krzywy kręgosłup doskonale robią też nieregulowane szelki, których nijak nie można dopasować do figury, i brak pasa piersiowego – wtedy plecak zsuwa się z ramion i o symetrii nie może być mowy

 

Torba na ramię

Ta nie musi być już wcale wypchana do granic możliwości. Wystarczy, że noszona na jednej stronie nierównomiernie obciąża ramiona i wymusza ciągłe pochylanie się. Sukces gwarantowany.

 

„Dorosłe” krzesło, gdy do podłogi daleko

Krzesło, które zatroszczy się o złą postawę, absolutnie nie powinno mieć możliwości regulacji wysokości siedzenia. To zbędny wydatek, przecież każdy maluch w końcu dosięgnie stopami podłogi, wystarczy poczekać. Pamiętajcie – o podnóżku do podparcia zwisających nóżek nie ma mowy!

 

Na podwiniętej nodze, w kucki, na jednym pośladku

Sposobów na siedzenie na krześle jest mnóstwo, grunt, żeby nie siedzieć prosto. Niesymetrycznemu ułożeniu ciała sprzyja nie tylko zbyt wysokie krzesło, ale i blat, do którego trudno dosięgnąć, i spędzanie przy stole lub biurku dłuższego czasu, bez przerwy na rozprostowanie kości.

 

Biurko po wujku

Jaka to oszczędność! Wujek chciał wyrzucić, bo kupił nowe. Nieważne, że między wujkiem a nowym użytkownikiem jest różnica pół metra wzrostu – kto by się tym przejmował. Przy takim za wysokim biurku trudno siedzieć prosto, a jeśli do tego odrabianie lekcji trwa kilka godzin bez przerwy, nawyk krzywego siedzenia szybko się utrwali.

 

Jeśli przerwa w nauce, to na oglądanie tv

Czyli pozycja siedząca zamieniona na… kolejną pozycję siedzącą. Dziecko siedzi przez większość dnia, a tymczasem kości sobie rosną. Krzywo.

 

Zero sportu…

Ruch to wróg nieprawidłowej postawy. Szczególnie szkodliwe jest pływanie – sport, który symetrycznie obciąża całe ciało. Jakakolwiek aktywność fizyczna na liście priorytetów powinna zajmować ostatnie miejsce. Szkoda na nią czasu, gdy trzeba zaliczyć kurs szybkiego czytania, młodego Einsteina i chińskiego dla maluchów.

 

… a w szczególności ruchu na świeżym powietrzu

Słońce to zło. Pomaga wytworzyć witaminę D, niezbędną do rozwoju kości. Brak witaminy D sprzyja krzywicy.

 

Nadwaga

To proste!  Wystarczy konsekwencja w diecie i unikanie ruchu. Dzieci uwielbiają słodycze i fast foody: popołudnie z chipsami przed telewizorem to idealne połączenie. Telewizję można opcjonalnie zamienić na komputer, ten też skutecznie utrzyma dziecko w bezruchu. Nadwaga będzie skutkować nie tylko nadmiernym obciążeniem kolan, ale i niechęcią do uprawiania sportów. I koło się zamyka.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska