Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Przechowywanie = konserwowanie

Przechowywanie = konserwowanie
Pojemnik do przechowywania jabłek i ziemniaków, Zdjęcie: SaveFoodFromTheFridge.com
Zakładam, że nie wiecie tego, tak jak nie wiedziałam i ja: jedzeniu wcale niekoniecznie najlepiej jest w lodówce.

Przynajmniej nie każdemu jedzeniu – szczególnie warzywa i owoce nie zawsze kochają mieszkać w zimnym pudle, gdzie zapachy ze wszystkich produktów mieszają się niekontrolowanie, umniejszając walory niektórych z nich. Okazuje się, że w innych warunkach niektórzy mieszkańcy naszych lodówek dobroczynnie wpływają na innych. Warto wykorzystać tę wiedzę – tak jak zrobiła to projektantka systemu przechowywania produktów spożywczych, Jihyun Ryou.

Koreańska artystka zbadała wiele tradycyjnych przekonań na temat przechowywania jedzenia – np. takiego, że jabłka i ziemniaki dobrze wpływają na siebie nawzajem – i posiłkując się tą wiedzą, zebraną od farmerów i starszych członków społeczeństwa, przekazujących ją sobie z ust do ust, stworzyła własny, estetyczny i funkcjonalny system przechowywania warzyw i owoców. Dzięki niemu rośliny i przyprawy nie tylko dłużej i lepiej zachowują świeżość, ale też pozostają cały czas na widoku, pozwalając planującemu posiłki i gotującemu na proste skontrolowanie zasobów.

Na jej konstrukcję składa się pięć elementów wykorzystujących procesy zachodzące między produktami. Pojemnik do przechowywania jabłek i ziemniaków (zdjęcie powyżej) – jedne na górze, drugie na dole  – wykorzystuje etylen, który produkują te pierwsze do konserwowania tych drugich. W warunkach lodówkowych warzywa i owoce pozostawione wraz z jabłkami dojrzewają szybciej. Uwolnione od jabłek, starzeją się w swoim własnym tempie. Ziemniaki natomiast, dzięki pojemnikowi osłoniętemu od światła, mieszkają w ciemności i suchym miejscu – tak, jak lubią (sprawdź http://shareyourfoodknowledge.tumblr.com, post pt. Potatoes in a Brick House) i nie wypuszczają pędów jak szalone.

Inne właściwości pozalodówkowego przechowywania eksponuje tacka na warzywa, która z kolei korzysta z odświeżających możliwości parującej wody.

Źródło: SaveFoodFromTheFridge.com

„Podlewając” swoje warzywa tak, jak podlewacie kwiaty, a właściwie szklaną tackę pod nimi, spowolnicie proces więdnięcia i psucia się kabaczków czy papryk. Parująca woda nawilża to, co znajduje się ponad nią. W dodatku nie trzeba zastanawiać się, ile wlać płynu, bo dawkę skrupulatnie odmierzy załączona miarka.

Prawdziwą ulgą dla warzyw musi być ten pojemnik:

Źródło: SaveFoodFromTheFridge.com

Podobno rośliny, które rosną pionowo, po wyjęciu z ziemi i ułożeniu horyzontalnie w lodówce tracą dużo energii na próby „powrotu” do dawnego kształtu. Wydaje mi się to bardzo humanoidalne, ale cóż – jeśli można oszczędzić warzywom trudów, czemu tego nie zrobić? Tym bardziej, że w tym pojemniku zachowają też dłużej świeżość, bo piasek, którym są otoczone, lepiej niż lodówka zachowuje właściwą wilgotność. Taką „doniczkę” można też delikatnie podlewać!

 Przyprawy – wprawdzie trzymane poza lodówką – też rządzą się swoimi prawami. Najbardziej lubią, gdy jest sucho – wtedy nie zbijają się w bryły i nie tracą swoich właściwości. W takich pojemniczkach, jak te:

Źródło: SaveFoodFromTheFridge.com

cała wilgoć, która mogłaby dostać się do szklanych fiolek i zbrylić zawartość, absorbowana jest przez higroskopijny ryż pod korkiem. Sprytne, prawda?

Bodaj najbardziej praktyczny wydaje mi się patent na zachowanie świeżości jajek. Skorupka jajka składa się z setek mikrootworków, przez które do wnętrza dostają się wszystkie otaczające zapachy. Dlatego jajko trzymane w lodówce może lekko wonieć. Nic to jednak w porównaniu z jajkiem zepsutym – żeby zminimalizować ryzyko spotkania ze zbukiem, półka na jajka zawiera też zbiornik z wodą. Świeże jajko po zanurzeniu w wodzie idzie na dno. Z dala od lodówki zachowuje swój autentyczny, niezmącony smak i zapach. A zepsute – pływa na powierzchni.

Źródło: SaveFoodFromTheFridge.com

Nic prostszego niż zamontować ten system w spiżarce! Problem w tym, że Jihyun Ryou jest projektantką o artystycznych skłonnościach, a jej pomysły prędzej niż w sklepie zobaczymy w galerii. Może jednak komuś uda się namówić ją na wdrożenie „Save Food from the Fridge” do produkcji?

Kontakt do Jihyun znajdziecie tu: http://www.savefoodfromthefridge.com.

Tagi: ekologia, design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Drugie śniadanie

Agata Michalak