Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Przyczepa jak nadmuchiwana: Safari Condo Alto

Przyczepa jak nadmuchiwana: Safari Condo Alto
zdjęcie:www.safaricondo.com
Dziś będzie o caravaningu, a konkretnie o przyczepie, która rośnie. I jest eko!

Przyczepa nad jeziorem? Czemu nie! Wiele razy marzyłem, żeby zamiast w hotelu przespać się w namiocie. Ale namiot ma niestety pewne wady – trochę waży (zwłaszcza odczuwają to ci, którzy noszą go na własnych plecach), trzeba go rozkładać, a w dodatku gdy pada... No, sami wiecie, że wtedy robi się raczej nieprzyjemnie, wilgotno i w ogóle błeee. Przyczepa takich wad nie ma. Można w niej mieć ogrzewanie, a woda cieknąca znad głowy absolutnie nie przeszkadza – jest prawie jak w domu. W dodatku do środka można załadować rowery, wędki, mały kajak czy ponton i wszystko, co pozwoli zdrowo się ruszać, a nie umierać z nudów nad gazetą, skwierczącym grillem i butelką z piwem. Przyczepy, które oglądam na ulicach, są jednak zbyt potężne, pancerne i – wybaczcie porównanie – toporne. Trzeba mieć wielki samochód, żeby takie coś pociągnąć, a manewrowanie to coś gorszego niż najgorsza z nocnych zmór. Kanadyjska Safari Condo Alto R to coś zupełnie innego. W pierwszym momencie powiecie: klasyczny Tear Drop, czyli przyczepa w kształcie kropli wody (modele bardzo popularne w Wielkiej Brytanii i Francji, a także w USA). Zwykłe przyczepy tego typu są małe i w zasadzie można je nazwać sypialniami na kołach. W środku nie da się stanąć w pozycji wyprostowanej, a prymitywny zestaw kuchenny jest zwykle na zewnątrz – gdy pada, gotować się więc nie da. Dlaczego w takim razie piszę o Safari Condo Alto R? Bo wygląda jak Tear Drop, ale dzięki specjalnej konstrukcji i elektrycznie unoszonemu dachowi, da się w niej skutecznie i w kilkanaście sekund zwiększyć przestrzeń mieszkalną. Patent jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach – wysunięcie dachu powoduje jednoczesne wyciągnięcie szyb z czeluści korpusu, co daje totalny zastrzyk światła: przyczepa rozłożona wydaje się dzięki temu jeszcze bardziej przyjazna i przestronna.
Safari Condo Alto jest bardzo lekka, co jest zasługą specjalnych materiałów (aluminium łączone sandwiczowo z pianką z tworzywa sztucznego). Dzięki temu nie wymaga potężnego samochodu do holowania. To, że można ją obniżyć do transportu sprawia z kolei, że przyczepa nie daje wielkich oporów aerodynamicznych. Samochodem, który to cudo holuje, powinno mniej rzucać, a rachunki za paliwo – jak obiecuje producent – powinny być niższe. Cena? Cóż, lotnicza technologia kosztuje.  Najtańsze Alto można mieć za 26 tysięcy dolarów kanadyjskich. Cena ostro podskoczy, gdy sobie domówimy różne kempingowe gadżety ekstra: napęd do manewrowania przyczepą na parkingu czy panele fotowoltaiczne do generowania prądu na postoju. Ale warto, powiem wam. Alto to naprawdę nowoczesna, piękna i niespotykana przyczepa.

 

zdjęcie:www.safaricondo.com



Tagi: turystyka

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Przyczepa art deco

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita