Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Psychobiotyki – bakterie dla mózgu

Psychobiotyki – bakterie dla mózgu
Psychobiotyki zawarte w kiszonej kapuście działają nie tylko na ciało, ale i umysł. Zdjęcie: shutterstock

Probiotyki – żadna nowość. Ale psychobiotyki? Tak w piśmie Biological Psychiatry badacze nazwali żywe bakterie, które wpływają nie tylko na ciało, ale i umysł. Te małe organizmy działają na linii jelita-mózg i dzięki nim wydziela się więcej hormonów szczęścia. Jak dla mnie - rewelacja!

Sto lat temu rosyjski badacz i laureat Nobla Ilja Miecznikow potwierdził, że zawarte w fermentującym mleku bakterie korzystnie wpływają na zdrowie ludzi. Całkiem niedawno, trochę przypadkowo, naukowcy odkryli powiązanie składu mikroflory jelitowej z nastrojem człowieka. Zauważyli, że jednym ze skutków ubocznych zespołu jelita drażliwego (IBS) mogą być zaburzenia lękowe i depresja. A przy tej dolegliwości w jelitach jest mniej dobrych bakterii. W ten sposób natknęli się na nowe właściwości probiotyków.

Konkretnie - bakterie Lactobacillus i Bifidobacterium zwiększają aktywność neuroprzekaźnika GABA - jego niedobór, jak pokazują badania, powoduje gorsze samopoczucie, lęki i nawet depresję. Bakterie Lactobacillus to bakterie fermentacji mlekowej. Znajdziecie je w jogurtach, kefirach, maślance, ale też kiszonych ogórkach i kapuście. Bifidobacterium mają podobne działanie. Psychobiotyki zwiększają poziom hormonów szczęścia, serotoniny i dopaminy.

Trochę upraszczając, dzieje się tak, bo sygnały z jelita trafiają do mózgu przez układ neuroenodkrynny, rdzeń kręgowy lub tak zwany nerw błędny.

Może brzmi to dla niektórych niewiarygodnie. Kefir a depresja i lęki? Naukowcy nie mówią, że wypicie kefiru wyeliminuje od razu problem psychiczny. Ale dbanie o prawidłowy skład mikroflory jelit jest na pewno szansą na poprawę stanu umysłu. Dzięki tej wiedzy (to przełomowe odkrycie w neurologii) jest szansa na wynalezienie leków na zaburzenia psychiczne, które będą dawać mniej niepożądanych objawów – co jest sporym problemem w psychiatrii.

To kefirki w górę!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Kisić, co się da!

Monika Węgrzyn

Najpopularniejsze wpisy