Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Jest moc!

Punkty spustowe – przekleństwo sportowca

Punkty spustowe – przekleństwo sportowca
Zdjęcie: shutterstock
Znacie to? Bolesne zgrubienia w okolicach mięśnia. Czasem trudno je nawet dotknąć, czasem nie bolą same z siebie, ale przy dotknięciu nie dają żyć. To nie guzy. To tzw. punkty spustowe. Jak sobie z nimi radzić?

Punkty spustowe to nie czarna magia i w dzisiejszych czasach podstawowa wiedza na ich temat nie powinna należeć jedynie do fizjoterapeutów. Zacznijmy od tego, czym punkt spustowy w ogóle jest i czemu właściwie się pojawia? Można nazwać go sklejeniem albo węzłem, które pojawia w okolicach mięśnia. Czasem boli już przy lekkim dotyku, czasem przy mocniejszym ucisku, niestety czasem także wywołuje promieniujący i nieprzyjemny ból w sąsiadujących tkankach.

Skąd się bierze? Zwykle winowajcą jest nadmierne lub zbyt długie napięcie mięśniowe, czasem także zbyt dużo rozciągnięcie. W innych przypadkach przyczynia się do tego stres, zmiany hormonalne, urazy czy błędy podczas ćwiczeń.

Co zrobić, by się go pozbyć? Osobiście w pierwszej kolejności polecam dobrze dobrany roller. A tam, gdzie nie dojdzie roller, przydadzą się piłeczki, którymi można masować się samemu. Inne rozwiązanie, nieco bardziej kosztowne, to wizyta u fizjoterapeuty. Mój zwykle używa do masażu łokci i rąk.

Pozbycie się punktów spustowych nie jest przyjemne i niestety nie oznacza, że pozbędziecie się także przyczyn ich powstawania. Niezbyt dobrą wiadomością jest fakt, że są one wynikiem problemu, który prowadzi do zmian w motoryce ruchu i strukturze tkanek miękkich. Problemu zatem należy zatem szukać głębiej. Dobrze jest zrobić tzw. test FMS, czyli Functional Movement System, by wykryć ewentualne „problemy motoryczne” oraz te związane z mobilnością i aktywizowaniem lub nie poszczególnych partii ciała w danym ruchu. Można pracować z fizjoterapeutą, ale przede wszystkim należy zadbać o profilaktykę. Pamiętać o dobrej regeneracji, w której nie powinno zabraknąć masażu, rolowania, relaksacji, rozciągania odprężonego czy korzystania z sauny i wodnych masaży.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Roller, czyli masaż dla sportowca

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Chwila relaksu dla szyi

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Ćwiczenia na rozluźnienie kręgosłupa

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Gdy złapiesz kontuzję

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy

Zgrabna pupa – ćwiczenia na pośladki

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Kiedy bolą lędźwie

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał