Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Rihanna i jej pośladki jak marzenie

Rihanna i jej pośladki jak marzenie
Rihanna chętnie chwali się pupą na Twitterze
Wszystkie chcemy być chude. Marzymy o tym dniami i nocami.

Każda z nas ma swoje pięć kilo nieszczęścia, którego koniecznie chciałaby się pozbyć.
Wierzymy, że jeśli kiedyś uda nam się je zrzucić, rozwiązane zostaną wszystkie
problemy wszechświata. Szefowa nas polubi, bosko umięśniony trener fitnessu
wreszcie nas zauważy, koleżanki będą dzwonić jakby częściej, a może nawet
nasze nastoletnie dzieci spojrzą na nas bardziej przychylnie? Tak, jeśli któraś z
nas twierdzi, że dobrze czuje się w swoim ciele, na pewno kłamie. Albo bierze
narkotyki. Albo ma kochanka. Albo bulimię, albo anoreksję. Albo nierówno pod
sufitem. Bo przecież kobieta nigdy nie jest wystarczająco szczupła. Zapytajcie Anję
Rubik.

A powinnyśmy bardziej uważnie śledzić rankingi najseksowniejszych kobiet świata. Na tych listach bardzo rzadko pojawiają się zamorzone modelki, na których tak pięknie układają się WSZYSTKIE ubrania. Znacznie częściej lądują tam Jennifer Lopez, Beyonce czy Rihanna. I wcale nie dlatego, że obwód ich uda wynosi tyle, co ramienia przeciętnej kobiety. Wszystkie trzy mogą się pochwalić porządnymi pupami! I nie mówię tutaj o wielkich, obwisłych pośladach, tylko o porządnie wystających, twardych, wyćwiczonych pośladkach, które na pewno nie zmieszczą się w dżinsy o rozmiarze XXS.

Beyonce skąpi stroju na scenie. Zdjęcie: East News

Wszystkie trzy regularnie wychodzą na scenę w bardzo skąpych, najczęściej
superświecących majtkach, jakby zupełnie nie miały zamiaru ukrywać tego,
co się pod nimi kryje. Trzęsą pośladkami, rzucają nimi na wszystkie strony,
przybierają seksowne pozy, wypinając je bezwstydnie na swoich fanów. A ci są
zachwyceni! Zauważcie, że jeśli ktoś mówi, że J.Lo ma dużą pupę, to najczęściej
musi to być kobieta. Dużą, ale jaką! Beyonce od lat przyznaje się, że ma słabość do
śmieciowego jedzenia, przepada za smażonymi częściami kurczaka pewnej znanej
marki, a także za chipsami i słodyczami. I pewnie już dawno przypominałaby
figurą Adele, gdyby nie fakt, że długie godziny spędza na sali treningowej, ćwicząc
kolejne taneczne układy. Jak są trudne, wie każdy, kto choć raz próbował je
powtórzyć. Ja próbowałam. Ten układ z Single Ladies. Nie pytajcie, jak wyszło, a
wcale nie byłam na 18-centymetrowych szpilkach!

Miss Lopez też oczywiście tańczy (musi, bo jak nie zatańczy na scenie, to śpiewem
na pewno się nie obroni), ale oprócz tego regularnie oddaje się w ręce Tracy
Anderson, o której „metodzie” już pisałam na tym blogu. To dzięki niej w kilka
tygodni straciła dobre piętnaście kilogramów po narodzinach bliźniaków i dziś
wygląda nawet lepiej niż przed ciążą.

J.Lo kusi pełnymi kształtami... Zdjęcie: East News

Rihanna jest młodsza od swoich konkurentek, ale to nie znaczy, że nie musi
ćwiczyć, żeby dobrze wyglądać w swoim scenicznym bikini. Na brzuchu kaloryfer,
żadnych zwisów na ramionach. Jej trener, Harley Pasternak twierdzi, że ponieważ
Rihanna ma na ogół bardzo mało czasu, musiał jej wymyślić zestaw ćwiczeń,
który można wykonać wszędzie, nawet w garderobie przed koncertem. Przysiady,
pajacyki, skoki na skakance. Bieg na bieżni, jazda na rowerze stacjonarnym. Do
tego taniec (na scenie) i sporo… seksu (to już chyba inicjatywa własna wokalistki).
Efekty? Oceńcie same. Albo lepiej – zapytajcie zaprzyjaźnionego mężczyznę,
oczywiście jeśli nadal wolicie wyglądać jak modelki…

Tagi: taniec

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy