Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Robert Lewandowski mistrzem Polski

Robert Lewandowski mistrzem Polski
Robert Lewandowski wie, jak obchodzić się z piłką. Zdjęcie: Facebook
Cztery gole w meczu z Realem. Moi państwo, to jest mistrzostwo świata. Cristiano Ronaldo z drużyny przeciwnej - jeden gol. A kiedyś Robert Lewandowski mówił, że woli Cristiano od Messiego. Dzisiaj to chyba oni wolą być nim.

Chłopak zawsze miał talent do sportu. I sportowych rodziców. Mama trenowała siatkę, tata judo (był zawodnikiem i pierwszym trenerem Pawła Nastuli). Z takimi genami chyba nie da się zostać naukowcem, bo rozniosłoby się uczelnię. Robert od dziecka trenował. I od dziecka był najlepszy. Biegał na 1000 i 1500 metrów. Wygrywał po kolei wszystkie zawody. Ale co z tego, skoro biegania nie cierpiał? Twierdzi, że to bieganie na zawodach to był dla niego za duży stres. Grał jeszcze w piłkę ręczną, siatkówkę i koszykówkę, ale do tych dwóch ostatnich był jednak za niski. Tata go do judo nie zachęcał, bo wiedział, że to też stresujący sport i nie do końca taki super zdrowy (nieustające zrzucanie wagi przed zawodami). Robert pokochał więc miłością czystą piłkę nożną i całe dnie mógł spędzić ganiając za nią po piaszczystym boisku. Dziś śmieje się, że wtedy grał taktyką "jestem tam, gdzie piłka", nawet jeśli stał na bramce potrafił pognać do przodu i wbić gola. 

Piłka wygrywała ze wszystkim - z imprezami, koleżankami, kolegami. Robert raczej nie miał problemu z wyborem - party czy trening? Jeśli coś mogło mu w treningu przeszkodzić, miał to gdzieś. Twierdzi, że nigdy nie ulegał kolegom, że nie było szans, żeby ściągnąć go "na złą drogę", bo miał swoją zajawkę i nie miał wątpliwości, co jest ważne. Rodzice też pomagali - trzy razy w tygodniu wozili go z Leszna na treningi do Warszawy. Inni się dziwili - po co, nie szkoda im czasu? Dziś wszyscy już wiedzą, po co. Sam Robert wcale nie uważa, że jest jakoś nieprzeciętnie zdolny. Twierdzi, że miał wielu zdolnych kolegów, ale większości nie starczyło siły, samozaparcia, cierpliwości do treningów. A może to rodzicom nie starczyło? Kto to może wiedzieć?

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Tristan zapytał(a) 27 kwietnia 2013
Pytanie dotyczy artykułu Robert Lewandowski mistrzem Polski
ile czasu należy dziennie spędzać na trening w piłkę nożną
zdrowie odpowiedział(a) 28 kwietnia 2013
tyle ile dasz radę wytrzymać (w granicach normalności)
madzia.szczesna odpowiedział(a) 4 maja 2013
Mając codzienny, intensywny wysiłek fizyczny, potrzebna jest do tego specjalna dieta. Człowiek przyjmujący małą ilość kalorii, nie będzie w stanie efektywnie podołać na meczu. Zawodowcy, którzy zajmują się piłką nożną, mają specjalnie komponowane dania bądź też sami muszą pilnować diety, która jest bogata we wszystkie składniki i nie jest to na pewno redukcja!
jooo odpowiedział(a) 28 kwietnia 2013
wszystko zależy od intensywności i innych czynników. w gre wchodzi także plan treningowy jaki masz.
mariuz.michalak odpowiedział(a) 27 kwietnia 2013
4h

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy