Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Rower na smyczy

Rower na smyczy
Moim zdaniem największą zaletą tej rowerowej smyczy jest jej... elegancja. Zdjęcie Interlock.
Wiosna coraz bliżej więc dziś gadżet rowerowy - smycz antykradzieżowa. Pasuje do każdego roweru, jest prawie niewidoczna i podobno wytrzymała. Ciekawe czy da radę amatorom cudzych rowerów?

Jaki mamy kraj - każdy widzi? Przynudzam? Niekoniecznie. Niby jesteśmy w Unii Europejskiej, niby mamy kapitalizm, niby są nowe czasy i spokój na ulicach, a wciąż rowery giną u nas na potęgę. Nie pomaga monitoring ani policja - dwa kółka wciąż są celem numer jeden amatorów cudzej własności. Jak się zabezpieczyć? Cóż, najlepiej być czujnym i rower "parkować" na widoku, w chronionych wózkowniach-rowerowniach lub przechowywać we własnym mieszkaniu. Eeee, to dobre rady Sobiesława Zasady - tak się kiedyś mówiło na takich, co - jak ja - epatują oczywistościami. A czy zastanowiliście się, co mają zrobić np. rowerowi kurierzy lub ci, którzy chcą zrobić zakupy i z siodełka schodzą tylko na chwilę? Oczu dookoła głowy nie mają, a rowery innych kuszą. Łatwo je stracić. Praktyka pokazuje, że wystarczy chwila nieuwagi i dwa kółka odjeżdżają w siną dal. 

Zaletą tej smyczy jest jej... dyskrecja. No i nie trzeba niczego wozić w plecaku czy linki owijać dookoła ramy. Zdjęcie Interlock.

Właśnie w takich warunkach przydaje się lekka smycz, a nie solidny (lecz jednak ciut ciężkawy) tzw. U-lock, czyli rowerowe "zamknięcie" w kształcie litery U z poprzeczną przetyczką, które jest wykonywane z odlewów. Cienkie linki z zamkami szyfrowymi, które za grosze kupujemy w sportowych supermarketach, mają swoje wady - stosunkowo łatwo je przeciąć, a przy tym trzeba je wozić w plecaku. Pół biedy gdy są czyste, gorzej - gdy z czasem pobrudzą się błotem czy smarami. Wtedy jest źle. Tymczasem Interlock, smycz schowana w całości wewnątrz sztycy, na pewno się nie zabrudzi. Jest cienka, a więc to nie odporny na wszelkie kombinerki i hydrauliczne klucze U-lock, ale też zdecydowanie daleko jej do supermarketowej tandety. Linka tworzy pętle o średnicy metra - Interlock z łatwością pozwala przypiąć więc rower za ramę i tylne koło do dowolnego ulicznego stojaka lub stojącego obok roweru. Interlock to nowość. Cały projekt (pomysł firmy Solgaard Design) wystartował dosłownie przed niecałymi dwoma tygodniami. Na razie smycz-linka kosztuje - w sprzedaży przez sieć - 39 dolarów (ponad 120 zł). 

Smycz w całości chowa się w sztycę. Zdjęcie Interlock.

Smycz jest cienka i pewnie szybko ustąpiłaby przed cęgami, ale tu rower jest zabezpieczony idealnie. Ktoś dołożył jeszcze U-lock i złodzieje takiej maszyny nie ukradną. Zdjęcie Interlock.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Neon dla rowerzystów

Rafał Jemielita

Napęd do roweru

Rafał Jemielita

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita