Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Sandra Prikker. Kolejna gwiazda Instagrama

Sandra Prikker. Kolejna gwiazda Instagrama
Sandra Prikker - trochę sexy, trochę macho. Zdjęcie: Facebook/Sandra Prikker
Internet doniósł, że mamy nową gwiazdę na Instagramie. To Sandra Prikker. Trenerka i (chyba) kulturystka. 410K obserwujących, czyli WOW (dla kontrastu dodam, że Chodakowska ma 185K).

Sandra Prikker nie jest Amerykanką tylko Holenderką. To tak na dzień dobry. Ale i tak świat oszalał na jej punkcie (może chociaż mieszka w Los Angeles? albo Miami? mekce ludzi o pięknych ciałach?). Jej konto na Insta pęka w szwach od obserwatorów (Facebook jest tak bardzo passe...), a ona karmi się tą uwagą i wrzuca coraz to bardziej pikantne zdjęcia. Zdjęcia swojego umięśnionego (bardzo) ciała, ale np. w koronkowej, bardzo seksownej bieliźnie. Trzeba przyznać - tyłek ma piękny. Kształtny, mały, okrągły, wystający, jędrny. Brzuch - oczywiście widoczny sześciopak. Uda - całkiem mocne, że tak powiem. Ramiona i plecy - porządnie umięśnione. Zwróciłam na nią uwagę, bo wyglada jednak lepiej niż większość kulturystek, bardziej kobieco. Lubi kusić tą swoją kobiecością. A jednak umięśniona jest na tyle potężnie, że niektórzy na pewno uważają, że to za dużo, szczególnie jeśli chodzi o kobiety. 

Jeszcze kilka lat temu Sandra trenowała kick-boxing. Niestety, po którejś kontuzji stało się jasne, że musi pożegnać się z tą dyscypliną. Nie wyobrażała sobie życia bez sportu (kick-boxing trenowała od 14 roku życia), nie chciała też zrezygnować z tak pięknie wyrzeźbionego przez sport walki ciała. Skupiła się więc na nim i temu właśnie podporządkował treningi. I dietę, bo przy bodybuildingu dieta i odpowiednie odżywki mają kluczowe znaczenie. Oczywiście na siłowni jest codziennie - poniedziałek to nogi, wtorek - klatka i biceps, środa - plecy, brzuch, trochę cardio, czwartek - ramiona i triceps, piątek - pośladki, łydki, interwały, sobota - znowu plecy i brzuch (nie ma nic za darmo). Niedziela - odpoczynek. Dieta? Kurczak, brązowy ryż, warzywa na parze, ryba na parze, shake'i proteinowe, do tego dochodzą odżywki. Niedziela to "cheating day", czyli można sobie pozwolić na ciastko. Jedno duże albo dwa małe. No cóż, jeśli człowiek chce wyglądać, musi się poświęcić. Acha, oczywiście jej chłopak też jest kulturystą. To on ją trenował, kiedy zaczynała pracę nad ciałem. A wam jak się podobają takie dziewczyny?  

Tak wygląda Sandra Prikker kiedy wstaje z łóżka. Zdjęcie: Facebook/Sandra Prikker

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy