Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Bezpruderyjnie

Seks jest zdrowy. Ale właściwie dlaczego?

Seks jest zdrowy. Ale właściwie dlaczego?
Ilustracja: Magdalena Pankiewicz | www.magdalenapankiewicz.com
To hasło pojawia się zawsze i wszędzie. Wszyscy się instynktownie z nim zgadzamy. Ale czy chodzi tylko o te osławione endorfiny? Czy o coś jeszcze? Co dzieje się na poziomie biochemicznym w organizmie, gdy mamy satysfakcjonujące życie seksualne?

Z jakiego powodu aktywności seksualne działają korzystnie na nasz organizm i psychikę? Czas to sprawdzić – pora na konkrety. Oto sześć dowodów na tezę, że seks to zdrowie.

1. Seks uszczęśliwia

Satysfakcjonujący seks powoduje, że chce nam się mieć go coraz więcej. Zawdzięczamy to mechanizmowi nagrody, który jest stymulowany przez orgazmy i będzie się domagać powtórek, poszukując okazji do kolejnego razu. Ta zależność zapewnia nam właściwy poziom hormonów szczęścia. Niestety, mechanizm działa także w drugą stronę ‒ jeśli nasz seks jest nieciekawy, nie dostarcza nam pobudzenia i satysfakcji albo zwyczajnie długo go nie uprawialiśmy, będziemy znacznie mniej chętni/chętne, by się nim zajmować.

2. Seks poprawia odporność

Seks rozumiany jako bliskość fizyczna i emocjonalna pobudza układ odpornościowy organizmu do bardziej wydajnej pracy. Dzięki temu osoby regularnie uprawiające seks rzadziej zapadają na infekcje. O ile oczywiście dbają o to, by ich intymne spotkania były także bezpieczne, i znają status zdrowotny swoich seksualnych partnerów. To, że seks i orgazm zwiększają nasz dobrostan, ułatwiają zasypianie, relaksują, także pośrednio przyczynia się do poprawy naszej odporności.

3. Seks pomaga walczyć ze stresem

Oksytocyna, czyli hormon przywiązania, serotonina oraz fenyloamina produkowane w dużych ilościach w czasie przytulania i seksu są naszymi sprzymierzeńcami w walce ze stresem. Nie tylko redukują poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, ale też na dłuższy czas wprawiają w dobry nastrój.

Dlatego właśnie bliskość fizyczna jest oprócz aktywności sportowej najskuteczniejszą i najprzyjemniejszą metodą walki ze stresem cywilizacyjnym. To także zawdzięczamy naszemu mechanizmowi nagrody, który można nieco oszukać. Zamiast pić kolejnego drinka, jeść kolejną porcję słodyczy albo comfort food, po prostu wskoczcie do łóżka i redukcję stresu oraz przyjemność macie zagwarantowaną. W pakiecie dostajemy pogłębione odczucie bliskości, dobrostan i zminimalizowanie skutków stresu, takich jak podwyższone ciśnienie krwi czy chroniczne napięcia mięśni.

4. Seks chroni serce

Co jakiś czas opinia publiczna jest alarmowana doniesieniami, jakoby seks przyczyniał się do zawałów serca. Nie jest to do końca prawda i wynika głównie z niezrozumienia metodologii badań. Osobom, które uległy nagłemu zatrzymaniu krążenia (zawał serca), zadaje się pytania o aktywności, które poprzedzały fatalny moment. Taka ankieta ma na celu wyłonienie czynników względnego ryzyka wpływającego na stan chorego. Istnieje jeszcze tak zwane ryzyko absolutne, które uwzględnia realny wysiłek fizyczny i jego wpływ na pracę ludzkiego serca i układu krwionośnego. W tej kategorii seks zdecydowanie przegrywa na przykład z… odśnieżaniem, które działa wyjątkowo obciążająco. W rzeczy samej aktywność seksualna, jako umiarkowana i sprzyjająca ogólnemu dobrostanowi, raczej przeciwdziała chorobom układu krążenia. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Nieporozumienia w seksie

Marta Niedźwiecka

4 wymiary seksu

Marta Niedźwiecka

Najpopularniejsze wpisy

Łóżkowy savoir-vivre

Marta Niedźwiecka