Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Ser i bajki o cholesterolu

Ser i bajki o cholesterolu
Zdjęcie: shutterstock

Ograniczamy jedzenie serów, bo boimy się o zbyt wysoki cholesterol. Czy słusznie, skoro wielbiciele sera mają najzdrowsze serca w Europie?!

Francuzi, czyli amatorzy sera i wina, wyróżniają się na tle Europy imponującymi wynikami dotyczącymi zdrowia układu krążenia. Według Eurostatu w latach 2008-2010 kraj ten miał najniższą śmiertelność z powodu udarów spośród wszystkich krajów Unii. Dziwi to wciąż wielu ekspertów, wszak dieta bogata w tłuszcze zwierzęce uważana jest za sprzyjającą chorobom układu krążenia. Stąd mówi się o tak zwanym francuskim paradoksie. Wyraźnie coś jest na rzeczy.

Jednak ostatnio w piśmie naukowym Journal of Agricultural and Food Chemistry pojawiły się zaskakujące wyniki badania. Autorzy już nawet nie wino wskazują, jako czynnik dobrze działający na zdrowie Francuzów, w kontrze do sera, a sery w rzeczy samej!

Hanne Bertram z Uniwersytetu Aarhus w Danii, wraz z kolegami, należy do grupy ekspertów, którzy obalają mit, jakoby zawarte w nabiale tłuszcze nasycone szkodziły sercu. Powołuje się na przykład na badania dowodzące, że dieta bogata w ser żółty obniża (!) stężenie „złego” cholesterolu we krwi, w przeciwieństwie do diety bogatej w masło z adekwatną zawartością tłuszczu. Dlatego Bertram postanowiła przyjrzeć się działaniu sera dokładniej.

Temat może do przyjemnych nie należy, ale tak, napiszemy to: Bertram tym celu porównała próbki moczu i stolca 15 zdrowych mężczyzn, którzy na co dzień jedli sery i pili mleko lub spożywali nabiał tylko w postaci masła. W rezultacie odkryła, że uczestnicy na „diecie serowej” wydalali więcej maślanów, czyli związków pozytywnie działających na mikroflorę jelita. Wyższy poziom maślanów wiąże się do tego z obniżonym stężeniem złego cholesterolu w organizmie. Zatem francuski paradoks może mieć swoje wytłumaczenie właśnie w pozytywnym wpływie sera na układ trawienny człowieka, a przez to i na odpowiedni cholesterol. Może. Właściwą dla siebie dietę powinniśmy mimo wszystko skonsultować z lekarzem, szczególnie, jeśli borykamy się z wysokim cholesterolem.

Pamiętajmy też: ser serowi nierówny! Więcej informacji na temat rodzajów serów znajdziecie tutaj.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy