Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Skąd bierze się piwny brzuch?

Skąd bierze się piwny brzuch?
Piwny brzuch najczęściej zaczyna rosnąć w okolicach trzydziestki, Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org

Jeżeli ze zdziwieniem – zbliżonym do mojego – zauważyłeś, że wydłużona ponad miarę zima i idąca z nią w parze barowa pogoda spowodowały, że twój brzuch wyglądem oddalił się od sześciopaka i zbliżył do kegi - ten tekst jest dla ciebie.

Piwny brzuch powstaje, gdy połączą się trzy elementy: wiek, dodatni bilans przyjmowanych i spalanych kalorii oraz płeć męska. Najczęściej zaczyna rosnąć w okolicach trzydziestki, by prawdziwego rozmachu nabrać po 35. roku życia, kiedy męski metabolizm gwałtownie zwalnia. Żeby się go nabawić, nie trzeba wcale pić piwa, ale chmielowy napój – stąd nazwa - stanowi dla jego wzrostu wyjątkowo dobre paliwo. Jest tak za sprawą kaloryczności piwa i tego, że zwiększa ono poczucie głodu, a w układzie pokarmowym rozciąga wszystko, co da się rozciągnąć, a nawet to, czego się nie da. Sprytny kalkulator udostępniony na stronie drinkaware.co.uk pozwala przeliczyć pinty trunku na hamburgery oraz godziny biegu potrzebne, by spalić zawarte w nich kalorie. I tak: jedno piwo to 0,8 hamburgera (te na Wyspach bywają potężne) i 24 minuty biegania. Wieczór spędzony przy trzech kuflach to ponad dwa hamburgery i godzina biegania. Dlatego przyjemność praktykowana regularnie, regularnie dokłada centymetry do obwodu brzucha.

Mężczyźni mają gorzej

Przynajmniej w wypadku mężczyzn, którzy są tutaj wyraźnie poszkodowani, a to dlatego, że u nas tkanka tłuszczowa odkłada się inaczej niż u kobiet. U pań proces dokonuje się znacznie bardziej równomiernie, więc nadprogramowa znajduje dla siebie miejsce nie tylko na brzuchu, ale „idzie” też na przykład w biodra i piersi. Generalnie „idzie” wszędzie. U nas trzyma się określonego miejsca i dodatkowy tłuszcz odkłada się prawie tylko na brzuchu. To z tego powodu ten tak szybko może zamienić się w pokaźnych rozmiarów bęben, z którym bardzo trudno sobie poradzić.

Do tego problem nie jest związany jedynie z urodą – z tym dałoby się żyć, bo tak jak są panowie, którzy kochają krągłości, tak są i takie panie, którym „bęben” nie specjalnie przeszkadza - choć mam wrażenie, że tych jest jednak mniej… Prawdziwy kłopot jest taki, że piwny brzuch oznacza poważne kłopoty zdrowotne. Obwód w pasie, który przekracza (z poprawką na indywidualne różnice) 100 cm, znacząco zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, podwyższonych poziomów złego cholesterolu, problemów z metabolizmem... Dlatego sprawy nie wolno lekceważyć i jeżeli właśnie brakło wam 100 centymetrów do zmierzenia obwodu brzucha, to natychmiast trzeba się zabrać za jego zmniejszanie.

Specjaliści zalecają atak z kilku stron: zamiana piwa na trunki mniej kaloryczne, dobranie właściwej dla siebie diety, która nie będzie męczarnią i odpowiednie ćwiczenia

A jak się go nie nabawić? Patrz akapit wyżej. 


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Jak pozbyć się oponki z brzucha?

Kasia Bigos i Andrzej Bogdał

Najpopularniejsze wpisy