Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Sms-owanie może być niebezpieczne

Sms-owanie może być niebezpieczne
Zdjęcie: shutterstock

Problemy z kręgosłupem to plaga naszych czasów. W dużej mierze to wina spędzania godzin przed komputerem czy za kierownicą. Ale takich złych nawyków jest więcej, wśród nich… pisanie sms-ów.

Badacze z University of Queensland uznali, że pisanie smsów może być zwyczajem bardzo niezdrowym i niebezpiecznym. Szczególnie, gdy jednocześnie idziemy i piszemy - a to zdarza się przecież każdemu.

Sms-owanie w trakcie chodzenia powoduje zniekształcenie chodu. Nasza postawa staje się mniej naturalna, sztywniejsza. Unieruchamiamy szyję, głowa jest pochylona do przodu. Szyja i cały kręgosłup nie poruszają się tak, jak przy swobodnym chodzie. A ich zakres ruchu jest znacznie bardziej ograniczony. To samo dzieje się z miednicą. Co więcej, ręce nie bujają się, jak to zwykle bywa, kiedy idziemy, za to są usztywnione i wbite w klawiaturę telefonu. Krótko mówiąc, nasz sposób poruszania się przypomina raczej marsz robota niż naturalny chód. Sms-ujący stawiają krótsze kroki, idą wolniej i krzywo. Według ekspertów taki zwyczaj może prowadzić zarówno do krótko- jak i długoterminowych złych skutków dla naszego zdrowia. Częste pisanie wiadomości podczas chodzenia może pogłębić bóle szyi i kręgosłupa. Żeby tego uniknąć, przynajmniej od czasu do czasu róbmy przerwy i rozciągajmy mięśnie szyi i karku poprzez powolne opuszczanie głowy do tyłu i do przodu oraz na boki.

Największymi nałogowcami w pisaniu sms-ów są ludzie młodzi. Jedno z badań (Case Western Reserve School of Medicine) pokazało, że 20 proc. uczniów ma z tym poważny problem - wysyła nawet powyżej 120 wiadomości tekstowych przez kilka godzin spędzonych w szkole. Te osoby były o 40 proc. bardziej narażone na palenie papierosów, dwa razy bardziej na próbowanie alkoholu, to również osoby skłonne sięgnąć po narkotyki czy rozpoczynające dość wcześnie życie seksualne. Zaobserwowano również związek częstego sms-owania z większym ryzykiem depresji, stresu, przemocy, a także problemami ze snem...

Niestety nie wiadomo, jaki mechanizm za to odpowiada. Wiadomo jednak, że nieustające stukanie w klawiaturę telefonu może nas przyprawić o spore problemy. A może nie każdy sms musi być wysłany?


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Kręgosłup - prosta sprawa!

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Najpopularniejsze wpisy