Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Superbroń na niejednego raka

Superbroń na niejednego raka
Zdjęcie: shutterstock
To, że sport pomaga schudnąć – wiemy. Że dobrze wpływa na serce – jasne. Wzmacnia mięśnie i kości – wiadomo. Ale że chroni przed rakiem? Tego często nie doceniamy. Lista nowotworów, które boją się ruchu, jest dłuższa, niż sądzono.

Nie jest nowością, że osoby aktywne rzadziej chorują na raka niż siedzące przez dłuższą część dnia. Nie przypuszczano jednak, że lista nowotworów, którym można zapobiegać poprzez ruch, jest aż tak długa. Grupa ekspertów z Harvardu, Narodowego Instytutu Raka w USA i innych ośrodków przeprowadziła naprawdę sporą analizę światowych danych, dotyczących aż 1,44 miliona kobiet i mężczyzn, by to sprawdzić.

Na początek dobra wiadomość dla osób, które nie lubią wylewać z siebie siódmych potów. Wcale nie trzeba się przysłowiowo zarzynać, żeby odnieść pozytywne skutki. Już osoby, które ćwiczyły umiarkowanie, ale regularnie, miały znacząco niższe ryzyko rozwoju aż 13 różnych rodzajów raka niż amatorzy kanapy i pilota od telewizora. Tak jak w poprzednich badaniach potwierdzono, że aktywni rzadziej mają raka piersi, płuca oraz jelita, ale dodatkowo wykazano, że sport może też chronić przed rakiem wątroby, przełyku, nerek, żołądka, macicy, krwi, szpiku, głowy i szyi, odbytnicy oraz pęcherza. Im więcej badani ćwiczyli, tym osiągali jeszcze lepsze wyniki. Grupa ok. 10 proc. osób ruszających się najwięcej w ciągu tygodnia (umiarkowane lub energiczne aktywności) była o 20 proc. mniej narażona na rozwój większości ze wspomnianych nowotworów niż 10-procentowa grupa najmniej aktywnych. Nawet osoby z nadwagą i otyłością, ale ćwiczące, były bardziej chronione od leniuchów. Kluczem są pozytywne zmiany hormonalne w organizmie oraz mniej stanów zapalnych, a także lepszy metabolizm i większa energia dzięki ćwiczeniom. W ten sposób możemy zatrzymać raka.

Z drugiej strony zauważono, że w przypadku dwóch nowotworów: czerniaka i raka prostaty, ryzyko rozwoju było podwyższone u osób najbardziej aktywnych. Dlaczego? Ludzie, którzy ćwiczą, częściej chodzą na badania kontrolne, dlatego wśród nich w większym stopniu może być wykrywany rak prostaty – tłumaczą autorzy. Czerniak? To może być wynikiem dłuższego przebywania na powietrzu, w nasłonecznionych miejscach, a to oparzenia słoneczne i większe ryzyko groźnego raka skóry.

Pamiętajmy więc o kremie z filtrem koniecznie, jeśli ćwiczymy na powietrzu. I ruszajmy się. Nie tylko dla figury, dla zdrowia! 

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy