Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Tego nie kładź pod choinką

Tego nie kładź pod choinką
Zdjęcie: shutterstock

Święta tuż, tuż. Od tygodni jesteśmy zasypywani poradnikami, inspiracjami i zestawieniami najmodniejszych prezentów dla dzieci. Dziś bierzemy temat pod włos i podpowiadamy, co nie powinno znaleźć się pod choinką.

Zwierzęta

Nie, nie i jeszcze raz nie. Każdego roku, już kilka tygodni po Świętach, żywe prezenty (które okazały się kłopotem, ciężarem nie do udźwignięcia czy najzwyczajniej w świecie się znudziły) zapełniają schroniska i trafiają do portali z ogłoszeniami „sprzedam, oddam lub zamienię na cokolwiek”.  Bez względu na to, czy prezentem ma być malutki chomik, słodki szczeniaczek czy pozornie niekłopotliwe rybki, zwierzak w domu musi być przemyślaną decyzją całej rodziny, a nie powodowanym impulsem kaprysem.  Zwierzęta (i te swojskie, i bardziej egzotyczne) można za to wirtualnie adoptować. Na stronie www.wwf.pl na taką symboliczną adopcję czekają również drzewa, ale fakt posiadania (choćby wirtualnie) zwierzątka będzie prawdopodobnie dla dzieci bardziej atrakcyjny niż przysposobienie jodły z Puszczy Karpackiej.

Słodycze

Delikatna sprawa, bo każda rodzina ma swoją wewnętrzną politykę w tej kwestii. Jedni jadają wyłącznie zdrowe słodycze, inni unikają cukru pod każdą postacią, jeszcze inni pozwalają na słodyczowe szaleństwo wyłącznie w weekendy lub z okazji rodzinnych uroczystości. Do tego dochodzą wszelkiego rodzaju alergie i zamiast przyjemności z prezentu robi się poważny kłopot. Torba słodkości pod choinką postawi w niezręcznej sytuacji i rodziców, i dziecko.

Pieniądze

Zdecydowanie nie. Nie ma wielu rzeczy bardziej przygnębiających niż przedszkolak broniący dostępu do swojej wypełnionej banknotami skarbonki. Koperta z gotówką świadczy nie tyle o nieznajomości trendów i zainteresowań obdarowanego malucha, ale jest smutnym dowodem na to, że komuś nie chciało się podjąć minimalnego wysiłku.

Ubrania pierwszej potrzeby

Wśród dorosłych sztandarowym nietrafionym prezentem są rokrocznie wyciągane spod choinki kapcie, krawaty i zgrzebna bielizna. Obdarowanie dziecka majtkami, rajtuzami lub skarpetkami to jeszcze większe nieporozumienie, bo w dziecięcym świecie ubranie to nie prezent, tylko coś, co się po prostu ma. Wyjątek: koszulki, bluzy, czapki z będącymi aktualnie na topie postaciami (Minionki, Kraina Lodu, Star Wars). To zdecydowanie obiekt pożądania.

Prezenty z realizacją odłożoną w czasie

Dzieci (zwłaszcza te młodsze) źle znoszą czekanie. Perspektywa zrobienia czegoś w przyszłości jest zupełnie nie do wyobrażenia, bo „za trzy miesiące” brzmi podobnie jak „za sto lat”. Prezent powinien nadawać się do użytku natychmiast. Z listy podarunków skreślamy więc zabawki plażowe, rolki i wakacyjny kurs nauki jazdy konnej, ale też prezenty określone kategorią wiekową bardzo odległą od obecnego wieku malucha.



Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Prezenty, które uczą dawać

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska