Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Triumf europalety

Triumf europalety
Seria złożona z krzeseł konferencyjnych i stołu, na które złożyły się europalety, Studiomama.com
Europalety – produkt uboczny globalnej sieci logistycznej. Co z nim począć? Studiomama to brytyjskie studio projektowe, które z wielką fantazją tworzy z surowców naturalnych i sztucznych – w tym ze starych deszczułek i europalet właśnie.

Europalety, czyli drewniane podkłady służąceo do transportu dóbr. Odzyskane panele podłogowe i znalezione w lesie gałązki, które zostały następnie „zeskanowane” i odtworzone w drukarce 3D. Oto materiał, w którym Nina Tolstrup czuje się najlepiej. Pracująca w Londynie Brytyjka przyjmuje wiele zleceń, w ramach których powstają nowe przedmioty. Pewnie dlatego czasami musi też odreagować, tworząc mebel z europalety.

Nina Tolstrup – królowa europalety, © Katherine Fawssett, źródło: Studiomama.com

Niektóre z jej zrecyklingowanych produktów również można kupić na zamówienie – np. gablotkę z odzyskanych desek podłogowych, która mimo tej mało szlachetnej formy robi niezwykle eleganckie wrażenie. Przemyślna konstrukcja obejmuje wnęki na przestrzał, które mogą posłużyć do prezentowania pięknych drobiazgów, a przestrzeń ukryta za chropowatymi drzwiczkami skrywa nie tylko wnętrze o nieregularnym kształcie, ale też schowki na mniej reprezentatywne szpargały.

Źródło: Studiomama.com

Niesamowitym wykorzystaniem technologii jest projekt Branch Out powstały z gałęzi – prawdziwych, znalezionych w lesie, i ich klonów. Nie, Nina Tolstrup nie jest biolożką, hodującą nowe gałęzie na podobieństwo starych w formach przywodzących na myśl krzesło pomysłu Jannis Hülsen, powstające dzięki działaniu bakterii Xylinum. Dunka po prostu skorzystała z technologii 3D, udostępnionej jej przez firmę Metropolitan Works, do zeskanowania znalezionych w lesie gałęzi, a następnie wytworzenia ich klonów w tworzywie sztucznym za pomocą drukarki 3D. Sztuczne gałązki, których kształt został lekko zmodyfikowany w komputerze, przyjęły następnie funkcję łączników. Artystka połączyła je z tymi naturalnymi, tworząc rodzaj kozła pod blat stołu. Jej zdaniem podobnej technologii można używać do wytworzenia stołowych ram czy wieszaków na płaszcze.

Z prawej strony widać miejsce łączenia gałązki naturalnej z „wydrukowaną", źródło: Studiomama.com

Najbardziej rozbudowanym cyklem prac Tolstrup jest jednak seria nazwana Pallet Project, uwzględniająca meble tworzone super niskim kosztem z wykorzystaniem europalet. Studiomama ruszyło z ich produkcją w momencie, gdy otrzymało zlecenie na mebel o koszcie wykonania nie przekraczającym 10 funtów, którego części składowe można znaleźć w promieniu 10 km w mieście. Nina Tolstrup odpowiedziała projektem krzesła/fotelu z palet Pallet Chair wytwarzanego odtąd w dziesiątkach wariantów.

 

Siedzisko-europaleta: Pallet Chair Lo na wystawie w krakowskim MOCAK-u, zdjęcie: archiwum autorki

Ten patent spodobał się tak bardzo i spotkał z tak wieloma chętnymi na zakup, że projektantce nie pozostało nic innego, jak udostępnić jego projekt w internecie za owe symboliczne 10 funtów. Ta kwota oczywiście nie obejmuje samej europalety i 50 gwoździ, potrzebnych do jej zmontowania w fotel, tylko stosowne instrukcje – chodzi w końcu o to, żeby na świecie było mniej bezpańskich i nikomu niepotrzebnych europalet, nie więcej. Zachęcona sukcesami Pallet Chair Lo i Pallet Chair Hi Nina Tolstrup stworzyła także wiele innych modeli, bazujących na tym samym surowcu, m.in. siedziska z drewnianych bloków (zakończenie europalety):

Siedzisko z końcówki europalety, źródło: Studiomama.com

lampy (tu w wydaniu eleganckim, wykonanym na zlecenie salonu jubilerskiego w londyńskiej posh dzielnicy Belgravia):

Źródło: Studiomama.com

czy stołeczki:

Źródło: Studiomama.com

Część z instrukcji na oświetlenie i pomniejsze elementy wyposażenia także można kupić, co przywodzi mi na myśl analogiczny pomysł Le Van Bo, projektanta mieszkającego w Berlinie, który swoje projekty na bardzo proste i tanie w wykonaniu meble Hartz IV (nazwa odnosi się do renty dla bezrobotnych w Niemczech) udostępnia za darmo, pod warunkiem przekazania mu potem zdjęć z zrealizowanymi przez siebie projektami. Na jego stronie znajdziecie informacje dotyczące siedziska za 10 euro i fotela za 24!

Studiomama z kolei angażuje się w działalność dobroczynną, oddając swoje paletowe krzesła do ozdobienia znanym artystom i sprzedając je następnie na aukcjach z przeznaczeniem na celecharytatywne lub wsparcie dalszych akcji artystycznych.

Pallet Chair ozdobione przez Rachel Whiteread, © Dennis Pederson, źródło: Studiomama.com

Liczę na kolejne zaraźliwe pomysły z wykorzystaniem nadobecnych w naszym świecie surowców!

Tagi: ekologia, design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy