Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Tropiciele przyrody

Tropiciele przyrody
Źródło: www.lejardindejuliette.blogspot.be

Codzienny spacer to nie tylko miło spędzony czas, ale też inwestycja w zdrowie i odporność na zimowe miesiące. Gdy na zewnątrz coraz chłodniej, a przechadzka z przyjemności przeradza się w nudny obowiązek, uatrakcyjni ją sprytny plan. Plan poszukiwaczy skarbów.

Listopad to ostatnia chwila na poszukiwanie kasztanów i żołędzi. Za moment ostatnie liście spadną z drzew, a gdy wszystko pokryje śnieg, na kolejną porcję zielonego będziemy czekać ładnych parę miesięcy. Można jednak przedłużyć żywot jesieni, zamykając ją w pudełku. Koniecznie przy pomocy małego znawcy przyrody.

Najlepiej wybrać się do lasu, bo tam skarbów jest najwięcej, a poszukiwania są najbardziej ekscytujące (i z gwarancją sukcesu!), ale jeśli lasu pod ręką brak, wystarczy park czy skwerek. Mały botanik może zechcieć wyposażyć się w stosowne atrybuty – lornetkę do wypatrywania w dali oraz lupę do przyglądania się szczegółom – nie to jednak jest najważniejsze. Przede wszystkim przygotowujemy pojemnik, w którym znalezione skarby będą składowane. Tekturowa wytłoczka po jajkach to świetny pomysł. Kilka przegródek, więc każdy eksponat będzie miał swoje odrębne miejsce, nic się nie połamie, nie pokruszy i nie pomiesza.

Źródło: www.lejardindejuliette.blogspot.be

Nawet najsprytniejszy i najbardziej dociekliwy mały tropiciel potrzebuje czasem wskazówek, warto więc na zewnętrznej części pudełka umieścić zdjęcia poszukiwanych skarbów. Uwaga! Szukamy według odpowiedniego klucza – do tego warto się stosownie przygotować. Nie każdą gałązkę i nie każdy liść da się znaleźć w środku miasta, mierzcie więc siły na zamiary. W parku łatwiej o kasztany, w iglastym lesie – wiadomo – o szyszki. Nie ma nic gorszego niż zawiedzione nadzieje i nic lepszego niż wyprawa uwieńczona całkowitym sukcesem. Powodzenia!

Tagi: przyroda, dziecko

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Jesienny spacer

Agnieszka Radziszowska

Z dziećmi na ptaki

Agnieszka Radziszowska

Witajcie w świecie owadów!

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska