Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Weź głęboki oddech

Weź głęboki oddech
Zdjęcie: shutterstock
Czy alergiczny czy wynikający z przeziębienia, katar utrudnia życie i nie pozwala swobodnie oddychać. Gdy wydzieliny jest dużo, a katar wydaje się nie mieć końca, samo opanowanie sztuki czyszczenia nosa nie wystarczy. Jak zadbać o komfort zakatarzonego malucha?

Zalegający w dziecięcym nosie katar w ciągu dnia przeszkadza najbardziej… rodzicom. To my denerwujemy się, że maluch nosem pociąga, że na widok chusteczki ucieka, że wyciera w rękaw albo nie wyciera wcale. Dzieciom zatkany nos najsilniej daje się we znaki, gdy chcą spać. Rozdrażnione dziecko ciągle się wybudza, bo jak tu zasnąć, gdy w nosie bulgocze. Skoro nie może usnąć, jeszcze bardziej marudzi i koło się zamyka.

Ważne, żeby nadmiar wydzieliny spływał, a nie zatykał nos. W ciągu dnia, gdy maluch jest aktywny, pomaga grawitacja, nocą trzeba zadbać o to, żeby główka dziecka leżała wyżej niż reszta ciała. Więc albo kilka poduszek pod głowę i spanie w pozycji półsiedzącej, albo encyklopedia pod nogi łóżka, tak, żeby podnieść jego przednią część o kilka centymetrów. Niemowlętom, które nie potrafią jeszcze siedzieć, w czasie dziennej aktywności pomoże leżenie na brzuszku – wtedy wodnisty katar ma szansę wypłynąć ot tak, bez dodatkowej zachęty.

Nos czyścić trzeba, nawet gdy maluch głośno protestuje. Dla najmłodszych - tych, które same dmuchać nie potrafią - wymyślono aspiratory, dzięki którym katar odsysamy siłą własnego oddechu. Nie brzmi zachęcająco, ale działa, a kilka przespanych spokojnie godzin warte jest dużo większych poświęceń. Starszaki potrafią już wydmuchać nos samodzielnie lub z niewielką pomocą dorosłych. Łatwiej pozbyć się kataru rozrzedzonego. Gdy nos uda się wyczyścić, motywacja wzrasta, a przecież chcemy, żeby mały pacjent z nami współpracował. Najprościej zaschniętą wydzielinę rozpuścić, wkraplając do nosa odrobinę soli fizjologicznej lub roztworu wody morskiej.

Lepiej oddycha się nawilżonym powietrzem. Nic odkrywczego – katar w sezonie grzewczym, gdy kaloryfery są gorące, a wilgotność prawie żadna, to przekleństwo każdego rodzica. Najprostszy sposób na podniesienie wilgotności? Mokry ręcznik na grzejniku i rozszczelnione okna. Bardziej wyrafinowana opcja domowego nawilżania to ceramiczny pojemnik z wodą do zawieszenia na kaloryferze – tu trzeba pamiętać o regularnym wymienianiu wody, bo szybko mnożą się w niej pleśnie i grzyby. Poza opcjami ekonomicznymi są też ekskluzywne – wybór elektronicznych, nawilżaczy jest spory, a ich funkcje można dostosować do własnych potrzeb.

Zapanować nad katarem pomagają też inhalacje. Babciny sposób z miską z wrzątkiem przy dzieciach może być dość ryzykowny, na szczęście wymyślono elektryczne inhalatory z maseczką dostosowaną do drobnej twarzy dziecka. Taki inhalator produkuje chłodną parę, która trafia dokładnie tam, gdzie potrzeba – bezpośrednio do dróg oddechowych. Najpopularniejsze są inhalacje z roztworu soli fizjologicznej. Do niektórych inhalatorów można wlewać mieszanki olejków eterycznych, ale z tym lepiej uważać, bo wiele ma właściwości alergizujące i nie wszystkie nadają się dla dzieci.

Zakatarzony maluch wyciera nos czym popadnie. Często również wierzchem dłoni, dlatego w czasie kataru ręce powinien myć jeszcze częściej niż zazwyczaj. Skóra na pocieranym dziesiątki razy dziennie nosku może zacząć się łuszczyć, między kolejnymi czyszczeniami dobrze jest smarować ją tłustym kremem. Katar wymusza też oddychanie przez buzię, a to najprostszy sposób, żeby naskórek ust zamienił się w tarkę. Ratujemy się natłuszczającym kremem albo pomadką ochronną. Usta nie będą wysychać, pękać i krwawić. A to już kolejny kłopot mniej.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

To tylko katar?

Agnieszka Radziszowska

Gdy ciągle leje się z nosa

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze wpisy

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska