Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Wielka mi sztuka

Wielka mi sztuka
Kartka Wielkanocna Martyny Wójcik-Śmierskiej, Facebook.com/WielkaMiSztuka
Święta za pasem – na szczęście na Wielkanoc nie kupujemy prezentów, lecz zaledwie tony jedzenia. Gdyby ktoś z Was miał jednak ochotę zrobić sobie lub komuś około-jedzeniowy prezent, w sukurs przyjdzie mu Wielka Mi Sztuka!

Uwielbiam nazwy o sentymentalnej konotacji. „Wielka mi sztuka” kojarzy mi się z wyczynami z dzieciństwa, dokonywanymi na trzepaku albo podczas gry w gumę (ktoś dziś jeszcze pamięta, na czym to polegało?), kwitowanymi przez koleżanki lub kolegów prychnięciem i tym właśnie stwierdzeniem. Ta ironiczna nazwa od niedawna służy jednak innemu, bardziej zbożnemu celowi – sprzedaży ubrań, grafik i drobiazgów ozdobionych bardzo urodziwymi grafikami autorstwa Martyny Wójcik-Śmierskiej (dowód? Patrz zdjęcie główne).

Natrafiłam na nią dzięki uroczej kartce świątecznej, opatrzonej ilustracją żurku. Okazało się, że kojarzę też inne projekty ilustracyjne Martyny. Nie wiedziałam jednak, że spod jej ręki wychodzą też koszulki z grafikami:

Źródło: Facebook.com/WielkaMiSztuka

eko-torby na zakupy z grubej bawełny:

Źródło: Facebook.com/WielkaMiSztuka

przypinki:

Źródło: Facebook.com/WielkaMiSztuka

i pudełka:

Źródło: Facebook.com/WielkaMiSztuka

Najbardziej podoba mi się ten ostatni pomysł – ręcznie zrobione i zdobione, starannie wykonane pudełka mogą posłużyć jako trwały pojemnik wielorazowego użytku. Być może do „drewnianej puszki” Coca-Coli (widocznej powyżej) nie przelejecie płynu, ale spokojnie wyobrażam sobie, że można do niej schować patyczki do uszu i dzięki temu nie kupować ich za każdym razem w nowym, plastikowym pudełeczku. Większy sklejkowy pojemnik wzorowany na kremie Nivea może z kolei posłużyć do przechowywania biżuterii albo… do pięknego opakowania prezentu dla kogoś ulubionego. Niechby na Wielkanoc.

Źródło: Facebook.com/WielkaMiSztuka

PS. Ciekawe, czy pudełko „Ser Tylżycki”, reklamowane przez autorkę jako „eko", faktycznie sprawdziłoby się do przechowywania sera? W końcu Francuzi często sprzedają camemberty w takich drewnianych opakowaniach. Jak kupię, to spróbuję – a nuż w sklepie pod domem, zamiast w folię, ktoś zechce zapakować mi ser żółty w mój własny pojemnik?

Tagi: ekologia, design

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy