Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Witamina D – ładujemy baterie

Witamina D – ładujemy baterie
Zdjęcie: shutterstock
Witamina D bierze się… ze słońca. Pod naszą szerokością geograficzną długotrwałe upały są rzadkością, lato jest więc najlepszym czasem, żeby czerpać z dobroczynnych promieni to, co najlepsze.

Podczas wakacji obowiązkowo: czapka z daszkiem albo kapelusz z szerokim rondem, krem z mocnym filtrem i ciągłe wołanie do cienia. Przyzwyczailiśmy się, że silne słońce to zło i dzieci trzeba przed nim bezwzględnie chronić. Nie do końca słusznie.

Witaminę D w kroplach znają chyba wszyscy rodzice, podaje się ją niemowlętom w ramach profilaktyki krzywicy. Ale to nie wszystko, co witamina D potrafi. Odpowiada m.in. za zdrowie kości i mięśni, prawidłowy rozwój komórek, odporność organizmu, a nawet dobre samopoczucie i potrzebna jest nie tylko najmłodszym. Dobra wiadomość jest taka, że skóra człowieka ma zdolność wytwarzania witaminy D pod wpływem promieni słonecznych. Zła – w Polsce słońce operuje wystarczająco mocno jedynie przez kilkanaście tygodni w roku.

Ważna rzecz: promienie UV niezbędne do syntezy witaminy D nie przenikają przez szybę. Żeby korzystać z mocy słońca, trzeba wyjść na zewnątrz i – uwaga – nie osłaniać skóry ani ubraniem, ani kremami z filtrem. Brzmi jak bluźnierstwo, ale już 20-30 minut dziennie na słońcu, z odkrytą twarzą, ramionami i nogami wystarczy. To da się zrobić. Potem – do cienia i smarujemy.

W chłodniejszych miesiącach, gdy słońce jest niżej nad horyzontem i operuje słabiej, a godzin słonecznych w ciągu dnia jest zdecydowanie mniej (czyli w naszym przypadku od września do kwietnia) pozostaje czerpanie witaminy D z produktów spożywczych i apteczna suplementacja.

Najbogatsze w witaminę D pokarmy to tran, żółtko kurzego jaja, tłuste ryby i wątroba. Dzieci są różne, ale u większości ani tran (nawet ten smakowy), ani ryby, ani wątróbka nie znajdują się na czele listy ulubionych pokarmów. Jak by jednak nie było, witamina D z przewodu pokarmowego nie wchłania się w wystarczającej ilości, dlatego gdy tylko możemy, stawiajmy na rozwiązanie najprostsze – mądrze dawkowane słońce.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
moniarka zapytał(a) 24 sierpnia 2016
Pytanie dotyczy artykułu Witamina D – ładujemy baterie
Słyszałam że nie wystarczy wystawić się na słońce kiedykolwiek bo ta synteza skórna działa tylko od maja do września w godzinach od 10 do 15 kiedy i tak większość z nas jest w pracy więc pozostaje nam jakaś suplementacja. No i podobno ta witamina jest bardzo ważna w okresie ciąży a chyba nie każdy lekarz o tym wspomina i nie każda przyszła matka o tym wie
0livv odpowiedział(a) 25 sierpnia 2016
no powiem ci że jak ja byłam w ciąży to lekarz mówił o kwasie foliowym ale o witaminie d nie słyszałam ani słowa. Dopiero potem koleżanka wspominała że bierze, poczytałam sobie co i jak i stwierdziłam że jest na tyle ważna że ją w końcu sama kupiłam i brałam w dawce 2000 jm na dzień w vitrum d3 forte. Powinno się jednak na takie rzeczy uczulać. Nie każdy wie takie rzeczy a w ciąży i tak jest wiele innych kwestii z którymi się trzeba zaznajamiać

Polecane wpisy

Wszechstronna witamina D

Małgorzata Różańska

Najpopularniejsze wpisy

Zegar - czy to już pora?

Agnieszka Radziszowska

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska