Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy konkret

Zadbaj o serce - zacznij od jelit

Zadbaj o serce - zacznij od jelit
Ilustracja: shutterstock
Tryliony bakterii zamieszkujących nasz układ trawienny nie są bez znaczenia dla naszego serca. Wbrew obiegowej opinii nie tylko poprawiają możliwości jelit, ale też produkują witaminy, rozkładają toksyny, dają kopa naszym ciałkom odpornościowym, by lepiej chroniły przed infekcjami.

Wiemy już, że bakterie zasiedlające nasze zakamarki mają związek z rozwojem otyłości i cukrzycy – a przez to pośrednio wpływają na układ sercowo-naczyniowy. Ostatnio kilka prac naukowych dowiodło, że bakterie wchodzą w interakcje z jedzeniem, sprzyjając powstawaniu niekorzystnych dla naczyń krwionośnych zwężeń i stanów zapalnych.

Ciekawy artykuł na ten temat ukazał się niedawno na stronie Harvard Health Blog. Autorka Julie Corliss przypomina, że pierwsze obserwacje na ten temat opublikowali badacze z Cleveland Clinic. Odkryli oni, że jeśli mikroby w naszych jelitach żywią się związkiem o nazwie cholina  - znajduje się w jajkach, czerwonym mięsie oraz nabiale, ale też np. w tabletkach do ssania na ból gardła – to produkują składnik, który w wątrobie przemienia się w tzw. TMAO. Ten ostatni produkt powoduje miażdżycę tętnic i może sprzyjać chorobom serca. Jednak jeśli podawano (w tym przypadku myszom) inny związek, naturalnie występujący w czerwonym winie oraz oliwie, wówczas udało się zachować naczynia krwionośne w znacznie lepszym stanie. Z kolei Chińczycy odkryli, że podając bakterie z gatunku Akkermansia muciniphila (żyją w błonie śluzowej i stanowią 3-5% bakterii w jelitach zdrowych ssaków), chronimy przed stanami zapalnymi. Udało się też w ten sposób zmniejszyć ilość toksyn przedostających się z jedzenia do krwiobiegu.

Co to wszystko oznacza w praktyce. Po pierwsze, potwierdza, że bakterie jelitowe są bardzo ważne dla naszego zdrowia, o czym już nie raz pisaliśmy (Szczęście rodzi się w jelitach; Psychobiotyki - bakterie dla mózgu; Zdrowe jelita to zdrowsze piersi). Po drugie, możemy zmieniać skład naszej mikroflory, poprawiać ją, wzmacniać, ukierunkowywać na pewne zadania, a przez to wspomagać m.in. układ krążenia. I odwrotnie, nie przykładając większej wagi do tego, co żyje w naszym brzuchu, zmniejszamy szanse organizmu w walce z infekcjami, stanami zapalnymi i wieloma schorzeniami. Według dr. J. Loscalzo z Brigham and Women’s Hospital, który wypowiedział się na stronie Harvard Health Blog, mikroflora jelit może mieć wpływ na poziom cholesterolu oraz innych tłuszczów krążących we krwi, a także na ciśnienie tętnicze. O tym, jak poprawić pracę powolnych jelit, dowiecie się więcej tutaj: Gdy jelita stają się leniwe…; 10 rzeczy, za które pokochają cię twoje jelita.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy