Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Zegar - czy to już pora?

Zegar - czy to już pora?

Ile jeszcze? - to jedno z ulubionych dziecięcych pytań. Ile do podwieczorku, do rana, jak długo potrwa bajka. Do pewnego wieku właściwą odpowiedzią wydaje się bliski maluchowi przelicznik, np. pół Boba Budowniczego albo trzy Świnki Peppy, ale w końcu nadchodzi moment, w którym trzeba ogarnąć, o co w tym zegarku chodzi.

Która godzina?

Zegarek na przegubie zawsze wiązał się z przekroczeniem pewnego progu. Sam z siebie był sporym wydatkiem, a zdolność odczytania godziny była potwierdzeniem zdobycia trudnej umiejętności. Mały człowiek nagle stawał się duży, bo miał zegarek i potrafił z niego korzystać. Dlatego nawet jeśli sami używamy głównie zegarków w telefonach komórkowych, dla dzieci wybierzmy te na rękę. Nie elektroniczne, ale ze wskazówkami. I nie warto czekać na specjalną, „dorosłą” okazję, bo przygodę z zegarem mogą rozpocząć już dwu-, trzylatki.

Jak zacząć? W desperacji albo w twórczym amoku można się pokusić o samodzielne zrobienie makiety zegara – wystarczy kawałek tektury, korek i pinezka. Mniej zdolnym pozostaje wizyta w sklepie i nabycie tzw. zabawki edukacyjnej. Do wyboru mamy zegary plastikowe, drewniane, metalowe, filcowe, papierowe. Gadające, świecące i grające lub pozostawiające nieco więcej przestrzeni dla aktywności dzieci.

Projekt: www.atelierpourenfants.blogspot.com

Najprostsze uczą cyfr od 1 do 12, rozróżniania dnia i nocy oraz przyporządkowania codziennych zajęć odpowiednim porom. Dzięki rysunkom z różnymi czynnościami (spacer, sen, posiłek, zabawa) pomagają zrozumieć pojęcie upływającego czasu i wprowadzają porządek w pozorny chaos codzienności. Dla nieco starszych dzieci szczególnie przydatny może być zegar pokazujący odczytywanie czasu w formacie 24-godzinnym. Z godziną trzecią poradzi sobie każdy przedszkolak, piętnasta to już wyższa szkoła jazdy.

Źródło: www.krainadzieci.eu

Jeżeli tradycyjne zegary w postaci tarczy ze wskazówkami wydadzą się zbyt skomplikowane lub mało atrakcyjne, sięgamy po puzzle i gry planszowe. Tu wybór też jest spory. Zabawa wciągnie, a wiedza wchłonie się niezauważalnie – każdy by tak chciał!

Jak wiadomo, trening czyni mistrza, więc warto ćwiczyć w każdych okolicznościach. Chociażby w pociągu czy w poczekalni u lekarza. Najwygodniej oczywiście za pomocą najzwyklejszego „dorosłego” zegarka, ale wiadomo, że fajniej będzie w coś pograć. ITunes ma sporą ofertę aplikacji do nauki posługiwania się zegarem, maluchom powinna spodobać się ta, w której przewodnikiem po świecie godzin jest małpka.

Źródło: www.itunes.apple.com

Jeśli zegarek, to oczywiście szwajcarski. Pierwszym zegarkiem na rękę z powodzeniem może zostać Flik-Flak (dziecięca linia Swatcha). Nie tylko miły dla oka (wybór wzorów jest wystarczająco duży, aby każdy znalazł coś odpowiedniego), ale znakomicie spełniający misję edukacyjną. Pomysł na naukę jest prosty: wskazówki nazwano imionami rodzeństwa: Flik (brat) i Flak (siostra). Flik jest starszy, wyższy i porusza się znacznie szybciej, Flak drepcze niezdarnie na krótkich nóżkach. Wystarczy zapamiętać, że czas odczytuje się, zaczynając od wskazującej godzinę dziewczynki (panie przodem!), minuty podpowie chłopiec. Ot i cała filozofia. Flik-Flak jest solidnie wykonany, można powiedzieć, że pancerny (odporny na wstrząsy i zarysowania, wytrzyma nie tylko kąpiel, ale i pranie w 40 stopniach!) – więc cierpliwie podda się eksperymentom kilkulatka.

Źródło: www.store.swatch.com

Tagi: nauka, dziecko

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Hanna Pistacja zapytał(a) 26 listopada 2015
Pytanie dotyczy artykułu Zegar - czy to już pora?
Dla tych mniej zdolnych polecam zegarek do nauki i zabawy polskiej marki Pilch. Cena jest atrakcyjna, konstrukcja stosunkowo prosta a zarazem innowacyjna http://www.hoplik.pl/product-zul-8573-Pomaranczowy-zegar-do-nauki-czasu-Pilch.html. Tylko który typ przypadnie dzieciom do gustu?
Dominika zapytał(a) 6 kwietnia 2014
Pytanie dotyczy artykułu Zegar - czy to już pora?
Swietny pomysl z tym zegarkiem! Dziekuje bardzo za podpowiedz!?

Polecane wpisy

Kleję i czytam

Agnieszka Radziszowska

Zegarki na szlak

Rafał Jemielita

Kalendarz na noce i dnie

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Najpopularniejsze wpisy

Gdy dziecko nie chce jeść

Agnieszka Radziszowska

Kto się boi przedszkola?

Agnieszka Radziszowska