Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

No to ładnie!

Zielone filmy w Warszawie i we Wrocławiu

Zielone filmy w Warszawie i we Wrocławiu
Kadr z filmu festiwalowego „Więcej niż miód", PlaneteDocFF.pl
Planete+ Doc Film Festival to festiwal o wyjątkowo „zielonym” zakresie zainteresowań. Warszawiacy i wrocławianie – jeśli jeszcze nie byliście w kinie, przeczytajcie, dlaczego świadomi widzowie nie mogą tego przegapić!

Ten festiwal nie jest tak zielony, jak zielony był Żoliborz w piosence T.Love. Jest zielony w związku z aktywną współpracą z organizacją Green Cross Poland, fundującą swoją nagrodę dla najlepszego filmu ekologicznego i prężną sekcją „Klimat na zmiany”, od lat prezentującą nierzadko wstrząsające obrazy z eko-przesłaniem. Chciałoby się oczywiście, żeby za deklaracjami twórców szły też konkrety z zakresu własnego funkcjonowania: jak najmniejszy ślad węglowy, czyli pilnowanie zużywanej na transport i festiwalowe wydarzenia energii (np. pociągi zamiast samolotów, gdy to tylko możliwe, dla festiwalowych gości), ekologiczne standardy przy produkcji druków, ulotek i plakatów, segregacja biurowych opadów, ekologiczny catering na gali otwarcia etc. Choć wiele jest jeszcze do zrobienia, dobrze, że coś drga wokół Artura Liebharta, dyrektora festiwalu, na którego przytomność w tej kwestii należy liczyć.

Póki co jednak warto zastanowić się, czy aby misja Planete+ Doc Film Festival nie polega jednak na czymś innym niż „świecenie przykładem”, które oczywiście może wyjść wszystkim tylko na dobre. Pamiętacie te opowieści wegetarian, którzy postanowili nie jeść mięsa z przyczyn ideowych? Zazwyczaj przyczyną ich „konwersji” były wizyty w rzeźni / ubojni / przemysłowej hodowli zwierząt, albo przynajmniej równie obrazowe relacje z takich miejsc obejrzane w mediach. Przytaczam ten argument, by pokazać, że mało bodźców działa na nas tak intensywnie jak obraz. Do dzisiaj pamiętam widok zarzynanych krów, które morduje się na świeżym powietrzu w nigeryjskiej rzeźni, co ujrzałam w filmie Michaela Glawoggera „Śmierć człowieka pracy” na tym samym festiwalu w 2007 roku! Nie zapomniałam tez widoku gór marnującego się w Wiedniu chleba z filmu „Chleb nasz powszedni” Nikolausa Geyrhaltera (festiwal PDFF w 2009 roku). Wystarczyłyby do wykarmienia miasta wielkości drugiego po Wiedniu Grazu. Pamiętam, jak zbrodniczy jest tajny odłów delfinów, którego dokonują Japończycy, ukazany w nagrodzonym zresztą Oscarem filmie „Zatoka delfinów” (PDFF 2010). Przykłady można by mnożyć, a mój emocjonalny wywód służy tylko temu, żeby podkreślić, że na nas ludzi – wzrokowców – najbardziej sugestywnie działają obrazy. A filmów, które prowokują do myślenia i zmiany własnych zwyczajów na Planete+ Doc nie brakuje.

W tym roku zobaczycie między innymi film „Więcej niż miód” (More Than Honey; kadr na zdjęciu głównym), poświęcony wadze pszczół dla ekosystemu (dwie projekcje w Warszawie dzisiaj o 17 i w czwartek o 14, we Wrocławiu jutro i w sobotę), zjawiskowych „Łowców owoców” (Fruit Hunters; po sobotnim pokazie w stolicy mój macierzysty magazyn KUKBUK zaprasza również na pokaz gotowania przy pomocy mało poważanych roślinek zza miedzy), którzy podkreślają wagę bioróżnorodności,

Kadr z filmu „Łowcy owoców" Yunga Changa, źródło: PlaneteDocFF.pl

czy „Zamrażając lód” (Chasing Ice) o znikających na całym świecie lodowcach (w Warszawie 17,18 i 19 maja, we Wrocławiu 18 i 19 maja).

Kadr z filmu „Zamrażając lód", źródło: PlaneteDocFF.pl

Polecam Waszej uwadze całą sekcję „Klimat na zmiany” i sygnowaną współpracą z KUKBUK-iem sekcję „Jedz lokalnie, myśl globalnie”. Widzimy się zresztą dzisiaj wieczorem w warszawskim kinie Iluzjon i w czwartek we wrocławskim Dolnośląskim Centrum Filmowym po projekcji filmu „Na surowo” (Rawer)! Mam przyjemność moderować w obu kinach debatę poświęconą witarianizmowi – surowej diecie i jej wpływowi na zdrowie. Do zobaczenia!

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Pszczoły – ruszamy na pomoc!

kolektyw: Ewa Panewka i Wanda Dysk

Najpopularniejsze wpisy