Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Zrób sobie prąd: WindPax

Zrób sobie prąd: WindPax
zdjęcie:www.windpax.com
Banalna, ale genialna – przenośna elektrownia wiatrowa WindPax. Zamurowało mnie...

Jesteśmy cywilizacją prądu! Bez woltów i amperów nie umiemy już żyć. Nie chodzi o światło w domu czy na kempingu, ale baterie urządzeń, od których jesteśmy uzależnieni: telefonów komórkowych, aparatów fotograficznych, komputerów, odtwarzaczy muzyki itd. Gdy baterie są puste, jesteśmy bezradni niczym dzieci. Właśnie dlatego grupa amerykańskich zapaleńców powiązanych z West Virginia University (pod wodzą Justina Chambersa) postanowiła zbudować przenośną siłownię wiatrową. Postanowili i zbudowali urządzenie, które waży około 2 kilogramów, jest składane i może zasilać wszystkie urządzenia z gniazdem USB. Powstało kilka modeli "wiatraka do robienia prądu" (The Wisp, The Breeze, The Cyclone). Różnią się rozmiarami, a przede wszystkim mocą generowanego prądu (od 25 do 400 watów). Można je szybko złożyć (projektant pisze – w dwie minuty), wiatrak da się zamocować na maszcie (jest w zestawie), przykręcić do stołu czy zawiesić na drzewie. Nawet najmniejsza siłownia jest bardzo wydajna, bo można do niej jednocześnie podpiąć aż sześć telefonów do naładowania. Wiem, to jedno zdjęcie siłowni wiatrowej z Justinem Chambersem na pierwszym planie kompletnie nie są sexy, ale WindPax naprawdę działają! I może nam uratować przysłowiowe cztery litery, gdy prądu akurat nam zabraknie. "Wiatraki" z WindPax są właśnie wdrażane do produkcji. Nie będą drogie, nie są ciężkie, ideał i w dodatku "eko". Z takim wyposażeniem będzie wygodniej, a świat – choć minimalnie – pozostanie czysty. Proste, ale genialne. I tanie! Najprostszy model, The Wisp, ma kosztować zaledwie 120 dolarów.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane wpisy

Najpopularniejsze wpisy

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita