Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Laureaci Jabłko Koszulki

Lista Zwycięzców konkursu Jedno jabłko dziennie
Koszulki wygrywają

z dnia 7 kwietnia 2013r.

lidia.zamylko Zjedzone... wymyte, ale ze skórką, bo cenne pektyny mają działanie przeczyszczające i regulujące florę bakteryjną w jelicie grubym, ochraniają przy tym przewód pokarmowy i wpływają pozytywnie na pracę wątroby, zmniejszają wchłanianie cholesterolu, a w rezultacie skutecznie zapobiegają miażdżycy i chronią przed zawałem....

 

marta.marchlewska Moja siostra uwielbia obierać jabłka, kroić na części, a później jeść oglądając ulubiony serial. Ja do tej pory też jadłam w taki sposób, ale dziś postanowiłam przełamać się i zjeść jabłko ze skórką, chociaż do tej pory myślałam, że muszę pozbyć się się skórki, której dotykało tyle rąk (zawsze mam wrażenie, że jak jem jabłko ze skórką, to tak, jakbym lizała ręce bezdomnego, okropna wizualizacja), ale wyszorowałam jabłko dokładnie i zanurzyłam zęby w sprężystej skórce, ale chrupnęło! :D tak właśnie smakuje lato :)

 

iwona.krosnicka Pierwsze jabłko dzisiejszego dnia dorwało mnie na Polach Mokotowskich. Krzepiący serce spacer w blasku Słońca, a tu taka niespodzianka. Od razu wgryzłam się w tą soczysta, czerwoną, malutką kuleczkę. Mała rzecz, a tyle radości! :)

 

patrycja.tur Tak właściwie codzienne jedzenie jabłek zaczęłam już od wczoraj, nie wiedząc jeszcze o WYZWANIACH na tej oto stronie. Dlatego też posiadam kilka pięknych okazów w "koszyczku" (dwa z nich dostałam dziś wraz z naklejką HELLO ZDROWIE w kształcie jabłka, z czego jedno od godziny znajduje się w moim brzuszku). A nawiązując do walorów sensorycznych poszczególnych odmian naszych owocowych przysmaków, to osobiście wolę te kwaśniejsze i soczyste jabłuszka. :D

 

kinga.wojciechowska.771 Jabłko zjedzone, jak każdego dnia:) Jest to zdecydowanie pyszniejsza przekąska od każdych słodyczy;D

z dnia 8 kwietnia 2013r.

martula Mmmm!Moje pierwsze jabłko zjedzone!Żeby nie było nudno pokrojone w plasterki i dodane do mojej ulubionej sałatki: gorgonzola,garść orzechów włoskich,połówka awokado i rukola z sosem miodowym! Polecam gorąco prosto znad opróżnionego talerza! :)

 

Danutta Jak lubię takie zadania! :) Jedną dłonią wystukuję ten post na klawiaturze, drugą zajadam jabłko. Najbardziej lubię jonagoldy i jonagorety. :) Jest smaczne, I kusi mnie, żeby jutro zrobić sobie potrawę: miska mleka + kawałki jabłka. :)

 

nalesnik143 Cudowne chwile, gdy w ciągu dnia pełnego wyzwań, na moment, w okolicach godziny 11, kiedy to czas na skonsumowanie drugiego śniadania, zasiadam w miejscu gdzie mogę spojrzeć na czerwono-żółty owoc, przypominający o symbolu władzy królewskiej, wąchać zapach lata, czuć na skórze dłoni spływającą kropelkę delikatnego soku, słyszeć chrupiący dźwięk odgryzanego kawałka twardego miąższu i w końcu poczuć smak. Słodko-kwaśny. Nie, to brzmi bardziej jak opis sosu do kurczaka. Kwaśno-słodki.

 

katarzyna.mroz.351 Jabłuszko pełne snu, gdzie spojrzeć jabłuszko, jabłuszko tam i tu.... Cały dzień dziś nucę tę piosenkę, i zjadłam już 2 dorodne jabłka, ze skórką oczywiście ( oszczędność czasu a do tego więcej witamin:) Lubię TO!)

 

gabry_s dziś na śniadanie mus domowej roboty: -jogurt naturalny -banan -jabłko -migdały -suszone morele -łyżka miodu Polecam, pyszna energia na cały dzień! :)

z dnia 9 kwietnia 2013r.

zbigniew.widlarz.9 U mnie w domu jabłka są na porządku dziennym i muszą być w salaterce jabłka które to codziennie jemy po2 albo trzy i najczęściej to koksy albo malinówki a najwięcej jemy obecnie szarej renety bo są one ekologiczne od babci z ogrodu a teraz kupujemy najczęściej jabłka koksy co nam najbardziej smakują

 

Ewa Jabłka pochłaniam od zawsze. Od 3 lat moim ulubionym gatunkiem jest Eliza. Pan z zaprzyjaźnionego warzywniaka nawet nie pyta, po co wchodzę do jego sklepu, tylko pakuje 6 Eliz do torebki:) To porcja na dwa dni:)

 

pajtunka Jabłka jem od zawsze, mam już 52 lata, i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. W moim domu zawsze stoi kosz z owocami, w którym jest kilkanaście jabłek. Najbardziej lubię szarą i złotą renetę oraz koksę. Kupuję je u zaprzyjaźnionego sadownika, co tydzień 5 kg jabłek, które moja trzyosobowa rodzina zjada w ciągu 7 dni. Wszyscy kochamy życie, usmiechamy się i mamy cerę jak rumieńce na naszych uluibionych jabłuszkach.

 

kasia.marciszewska Przed zajęciami wskoczyłam na warzywniak, który jest obok mnie, i kupiłam duże, czerwone jabłko! Trochę kwaśne, ale jakże soczyste !! Poczułam orzeźwienie i doładowałam się ogromną dawką endorfin ! :) Po 3 godzinach zajęć, wpadłyśmy na pomysł z koleżanką, aby iść do kina, i razem z nią zjadłyśmy kolejne jabłko - tym razem zielone, na pół :) awwww !! zielone jabłka są przepyszne !! :)) polecam każdym, człowiek od razu się uśmiecha i czuje... że przychodzi wiosna ! :)

 

dwakula A ja nie jedno jabłko ale będę jadł 2 dziennie aby czuć się fajnie i zdrowo.Moje ulubione to Lobo /nie wiem czy tak się pisze/ ale są dobre i szara renata :-) takie imię ma sprzedawczyni w warzywniaku.Generalnie lubię jabłka są smaczne i soczyste i pachnące zwłaszcza te z naszych sadów i pochłaniam je ze skórką jak tak jem moja żona grymasi /ona jest fanka jabłek bez skórki.Jutro też jest dzień jabłkowy.

z dnia 10 kwietnia 2013r.

adelg Kolejny dzień wyzwania za mną, kolejny krok zaliczony! Przecież to czysta przyjemność :) - można spałaszować coś dobrego, co ma dobroczynny wpływ na nasz układ pokarmowy, a także samopoczucie i skórę, a w dodatku nie wymaga to wielkich nakładów finansowych, czy czasu. Oprócz tego, że jedne jabłko zjadłam na surowo, to postanowiłam, że zacznę "przemycać" jabłka (i w ogóle owoce) do diety mojej rodziny. I tym sposobem, wczoraj na deser zaserwowałam wszystkim zapiekany ryż z jabłkami i cynamonem. Mniam!

 

yaqb20 Siedząc w pracy, lekko głodny postanowiłem zamówić coś z dostawy. Zawsze po obiedzie lubię zjeść "coś słodkiego". Owszem bywa to czasem szarlotka... ale mimo wszystko prym wiedzie ciasto czekoladowe lub zwykły "baton". Dziś postanowiłem to zmienić. Szybki wyskok do "sklepiku" za rogiem i wielki Ligolek leżał spokojnie na biurku.... niestety nie doczekał się obiadu i został wchłonięty zawczasu:D Wracając z pracy skoczę po jeszcze jednego na drogę :)

 

gunia0074@interia.pl Zapiekane jabłuszko z cynamonem w to zimowe popołudnie wiosną. Pychota!!!!

 

Ewa Nigdy jabłek nie obieram, chyba że zachodzi taka potrzeba - jabłka z ryżem, jabłka w cieście. Mam "coś" do krojenia jabłek na cząstki i ze smakiem takie kawałki chrupię. Nawet to, co w środku - ogryzek:)

 

magdabielecka@yahoo.co.uk Jabłka to moje ukochane owoce. Wcinam bankrofty, melarozy,jesienią - kosztele. Z antonówek lub szarych renet piję co rano pyszne soki. Pan z warzywniaka zapewnia mnie o naturalnych penicylinach zawartych z skórce szarej renety. Jem te pyszności, nie choruję.

z dnia 11 kwietnia 2013r.

hipermarysia Wydawałoby się, że taka prosta sprawa z tymi jabłkami, po prostu jesz! A ja cztery razy dziś podchodziłam i ciągle coś stawało na przeszkodzie - a to telefon, a to dziecko płacze... Dość tego! Pora na drugie jabłko - metoda jedzenia "Francja elegancja" czyli pokrojone ćwiartki z wydrążonym ogryzkiem. Kolejny sukces!

 

simon Właśnie miałem ochotę na coś słodkiego, coś co doda mi energii... i przypomniało mi się dzisiejsze zadanie! Zamieniłem czekoladową słodycz na pyszne, czerwone, soczyste jabłko i jest to co chciałem, czyli coś słodkiego i coś co dodało mi więcej energii! :) Pogoda za oknem się poprawia, więc po tej dawce zdrowia i energii uciekam z psem na spacerek. ;)

 

anna.dabrowska.3154 Jedz jabłuszko wraz ze skórką,tam witamin siedzi moc Ja jem zawsze jedno rankiem, chrupię też jedno na noc Jedz jabłuszko jedno dziennie,bądźmy zdrowi już niezmiennie częstuj kogo dziś się da, bo jabłuszko zdrowie ma!

 

aatomka Juz od kilku dni staram sie regularnie wcinac jabłuszka :) z angielskiego powiedzonko sie mi nasuwa 'an apple a day keeps the doctor away'! :) jeszcze nie sezon na jabłka ale do lata przygotowac sie trzeba :)

 

sylwia.sosnowska@op.pl Ja co dziennie podczas przedpołudniowego spacerku z córeczką odwiedzam lokalny warzywniaczek i wychodzę z siateczką pełną jabłuszek. Tak też było i dziś:) Jabłko jest dla mnie niczym najlepszy słodycz!

z dnia 12 kwietnia 2013r.

malgorzata.gorecka Z racji, iż moja rodzinna miejscowość leży w regionie gdzie jak okiem sięgnąć ścielą się sady pełne jabłoni, jabłka jem codziennie od lat. Jest takie angielskie przysłowie: „An apple a day keeps the doctor away”. :)

 

OlaM witam, dziś w biegu, ale udało mi się zjeść jabłko. Na szczęście rano, bo wieczorem byłam u dentysty i nic już nie mogę jeść... Tak więc przydała się znana maksyma "co masz zrobić jutro, zrób dziś".

 

bozena.bieranowskaosowiecka Uwielbiam jabłka i staram się żeby zawsze były obecne. Ich smak i aromat kocha cała moja rodzina. Dlatego my wszyscy podejmujemy dziś WYZWANIE RODZINNE! Mąż dostał do pracy, syn wziął do szkoły wraz z kanapką na drugie śniadanie, ja zjadłam jako deser po obiedzie, a moja córeczka (jako, że ma dopiero pół roku) dostała przecier jabłkowy ze słoiczka. ZLICZAMY SOBIE RODZINNIE!

 

ilona.moskwa Papierówki to jabłka, na które zawsze z utęsknieniem wyczekuję. Ale póki ich nie ma muszę zadowolić się innym jabłuszkiem. Niestety nie z mojego ogrodu ale z pobliskiego sklepu. Jabłka zakupiłam, ze smakiem zjadłam a pierwszy krok w kierunku pochłaniania witaminy C mogę uznać za wykonany :)

 

damaris85 Motyw 5: Smak z dzieciństwa, Serce & jabłko Jabłko – zjadłam. Chwila zadumy i zamyślenia. Przypomniał mi się smak jabłka z dzieciństwa. Jabłka, jako jedyny owoc były dostępne przez cały rok i nigdy się nie nudziły. W sadzie moich dziadków był tuzin jabłoni, a jabłka były ciemnoczerwone przypominające kształt serca. Każde dziecko w przedszkolu zakochuje się w nowej osobie, średnio co tydzień, a wszystko pewnie przez jabłka, bo mają dobroczynny wpływ na serce. A to Pawełek bo miał fajne zabawki i samochodziki, a to Tomuś, bo lubił mnie bardziej niż moje koleżanki. Dziś Paweł uwielbia swoje zabawki i samochody, nie widzi świata poza nimi, a Tomasz woli moje koleżanki ode mnie. Life is brutal. „Druga połówka jabłka” i tak się odnalazła. Nie ma co sobie szargać nerwów, lepiej zjeść jabłko, ono wie jak zawrzeć układ z samym układem nerwowym. PS. KEEP CALM and EAT APPLES

z dnia 13 kwietnia 2013r.

marta.wajda wczoraj wpadłam w taką euforię po zjedzeniu jabłka że w amoku zamiast napisać komentarz od razu potwierdziłam pierwszy krok !! no więc wczoraj pożarłam je w całości aż ogonek się trząsł! dziś było wolniej ale równie przyjemnie. szkoda że nie można dodawać zdjęć (mam udokumentowane każde zjedzone jabłko... ) jutro będą racuchy z jabłkami... potem planuje jabłka pieczone... a może kaczka z jabłkami na niedzielny obiad.... mmm rozmarzyłam się! jabłka są dobre do wszystkiego!

 

dominika.muszer W sumie to żadne wyzwanie skoro od dziecka codziennie je się jabłka, ale dopiero dzięki uczestniczeniu w nim uświadomiłam sobie ile dobrego robię dla siebie każdego dnia. Dziękuję :)

 

gosiametera Owocówka to moje przezwisko od około 20 lat wszyscy moi bliscy wiedzą ze u mnie dzuen bez owoców to dzień stracony a znajomi w pracy zazdroszczą nawyku jedzenia codziennie jabłek i cytrusów.

 

halina.trzesiok Okej, zrobiłam to. Kliknęłam na "PODEJMIJ WYZWANIE", czym przypieczętowałam od dawna odkładany plan by zdrowiej się odżywiać. Teraz nie ma odwrotu. Gdy się poddam, mnóstwo osób zobaczy moją porażkę, nie będę mogła już jej zamieść pod dywan i udawać, że nic takiego nie miało miejsca, próbując wymazać to z podświadomości. To jak podpisanie paktu ze ..... zdrowiem. Z własnym zdrowiem. Udałam się więc na poszukiwanie jabłek, tych kwaśnych. Wpierw do supermarketu, przecież tam zawsze jest ich najwięcej, leżą w wielkich koszach, zachęcają promocjami. No właśnie, one tam tylko leżą, a właściwie gniją. Bez nazw, kraju pochodzenia, rodowodu - nic ! Pozbawione jakiejkolwiek tożsamości. Jak więc mam wybrać te, które dostarczy mi witaminę C ? Nie, to nie był mądry pomysł. Chciałam iść na skróty, jak zawsze. Ale przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo. Szybko więc uciekłam z wielkiego sklepu i ruszyłam do warzywniaka. Chwilę mi zajęło zanim zastanowiłam się gdzie w moim mieście znajdują się takie sklepy. Nie byłam ich częstym gościem. Gdy w końcu do niego dotarłam, do mnie także coś dotarło. Jak bardzo mocno miałam założone klapki na oczy, nie wiedząc co tracę. I tak wyszłam z warzywniaka, nie z jednym a 5 jabłkami. A każdy z innego gatunku, była Antonówka o mocno kwaśnym smaku, Idared, Lobo słodko - kwaśny, Gloster i Delikates. Zjadłam. Nie jedno, a dwa. Bo z witaminą C też nie można przesadzać. Poza tym są kolejne dni, choć nie wiem jakie przyniosą wyzwania :-)

 

kgadomska05@gmail.com Jabłka? Nigdy nie lubiłam... Moi rodzice mają sad, może to przez ich dostatek. 5 jabłek rocznie to mój średni wynik. Zawsze dziwiłam się mamie, która zjada je kilogramami, ale też cieszy się fantastyczną figurą, może to ich zasługa:) Dzisiaj już jabłuszko zjedzone (Ligol- jedyna odmiana, za którą przepadam), jest szansa na podniesienie średniej;)

z dnia 14 kwietnia 2013r.

magda.pilarska Niedziela, godzina 10:00, sklep, chcę jabłko, zielone, najlepiej dwa. Mam! Nie wiem czy to jest do końca zdrowe, ale Haryzeusz vel Henryk (maltańczyk, lat - 2) również podjął wyzwanie ze mną. W związku z tym, że w weekendy robimy możliwie jak najwięcej rzeczy razem. Taka sytuacja. Zjedzone! Oby motywacja jutro była podoba.

 

beciak7@wp.pl Choć najlepsze w pojedynkę, czasem jabłko trochę się znudzi. Można mu dorzucić do towarzystwa marchewkę, odrobinę jogurtu lub oliwy, sok z cytryny i...nowy smak może się spodoba?

 

aneta.wawrzak.9 A w szarlotce też się liczy? Bo jeśli tak, to chyba zjadłam ze trzy! A tu wiosna idzie więc lepiej żebym się opanowała, ale była taka pyszna z kruszonką och :) Ale jedno czerwoniutkie ze skórką zjadłam na drugie śniadanie. Drugi dzień zaliczony :) Ahhhh zapomniałam wczoraj napisać, że zmieniłam tapetę na ekranie komputera. I teraz nie gapi się już na mnie napis producenta tylko piękne czerwone dorodne jabłuszko :) Więc o wyzwaniu nie zapomnę!

 

madziaoleszek@wp.pl Gloster - Jabłko było soczyste, chrupiące o słodko-kwaśnym smaku i subtelnym aromacie. Coś pysznego ! A wiecie , że kwaśne okazy są najzdrowsze ? Uwielbiammmm,, To mój pierwszy posiłek dzisiaj, a mam chęć iść po drugie jabłuszko, bo jest takie smaczne i zdrowe ! Jedzcie jabłka ! Jedzcie Glostery ! :D

 

marta.jonczyk.52 Dołączyłyśmy do zadania razem z siostrą i właśnie schrupałyśmy dwa soczysta jabłka. Oj, coś czuję, że na podwieczorek będą dziś tarte jabłka z marchewką. :)

z dnia 15 kwietnia 2013r.

Xavier1989 Pierwszy kilogram świeżutkich antonówek kupiony! Wielka uczta z ryżem z jabłkami i cynamonem już za mną! A w między czasie dwa jabłka podjedzone! A wraz z jabłuszkiem zawitał do mnie ciepły, śweżutki powiew wiosny! I od razu w mojej głowie zawitała myśl udania się na weekend do rodzinnego sadu jabłkowego, na razie podziwiać cudowne pąki a z czasem siedzieć pod drzewem i zajadać te najpiękniejsze....!

 

anulagadula Obrałam sobie jabłuszko. Pokroiłam na ćwiarteczki, ulożyłam na talerzyku w kształcie kwiatuszka i...córka mi je zeżarła. Więc kolejne sobie obrałam. Pachniało cudnie. Przekroiłam teraz tylko na połówkę, żeby córy nie kusić i co.... mąż podkradł jedną połóweczkę. A więc na dziś została mi jedna połówka, ale to nic...kupię dziś kolejny kilogram i jutro sobie odbiję.

 

aGus mimo,ze wyzwanie podjete wieczorem, dosc poznym ;p to jednak dzien z towarzystwem jablek zaliczony ;) dobry patent to ogladanie filmu,serialu lub pracy przed komputerem :) wystarczy obrac jablka ze skorki, pokroic na plasterki badz drobne kawalki i zajadac sie :) (to lepsze niz chipsy badz roznego kalibru ciastka :p :) Tak wiec jestem dzis o 4 jablka do przodu :) Good Luck !

 

ania.domaradzka.16 Mimo wielu wartości odżywczych i niezliczonych zalet, jabłko nigdy nie należało do owoców, za które "dałabym się pokroić":P Jednakże kilka zimowych miesięcy niezbyt korzystnie wpłynęło na moją sylwetkę, dobitnie odzwierciedlając brak jakiejkolwiek samodyscypliny w diecie a tym bardziej nie mówiąc już o sporcie. No bo to przecież zima była.... Wraz z powiewem wiosennej aury, moje krytyczne oko stało się mniej wyrozumiałe i ujrzało to, czego "nie widziało" przez ostatni okres czasu. Podgladając artykuły dotyczące produktów korzystnych podczas stosowania diety, w dużej mierze natknęłam się właśnie na jabłko. Jako naturalny "wspomagacz" w nie podjadaniu za względu na olbrzymią zawartość błonnika, powoduje "zapchanie" żołądka na kilka godzin, dzięki czemu ja nie raczę się kolejnymi posiłkami. Ponadto cudowne jabłuszko to źródło kwasów organicznych ograniczających odkładanie się tłuszczu, co wraz z detoksykacją czyni moją dietę efektywniejszą. Pierwsze jabłko zjadłam dzisiaj. Jako, że moment rozpoczęcia diety jest dla mnie tym najbardziej odwlekanym, zwłaszcza gdy wymusza to na mnie samodyscyplinę i rygorystyczne zasady, to powiew wiosennego powietrza "przywiał" ze sobą mega dawkę pozytywnej energii i woli walki. Dziś ograniczyłam się jednak do jednego jabłka i owocowej sałatki. Staram się, by przynajmniej dwa posiłki dziennie bazowały na tym produkcie, co wzmocni efekty mojej diety. Z racji tego, że przepisów posiłków z jabłkiem w roli głównej jest całe mnóstwo i to najróżniejszych, to jestem wielce ucieszona, że podjęłam wyzwanie. Przez kolejnych siedem dni mam nadzieję być silna, co z resztą ukaże się w moich kolejnych krokach:P

 

technikfarmacji89 Jabłko jako obowiązkowy element mojego dnia "zawładnęło mną" juz dosyć dawno, to systematyczność w jego podjadaniu nie była moją mocną stroną. A szkoda, bo ta bomba witaminowa, jest w stanie dostarczyć mi dzienne zapotrzebowanie witaminy C a dodatkowo wzmocnić serce i spalić "zimowe" zapasy. Dlatego też, gdy tylko ujrzałam wyzwanie, postanowiłam je podjąć, by sprawdzić kondycję swojej samodyscypliny a w między czasie świetnie się bawić!

z dnia 16 kwietnia 2013r.

DIY-lina Zazwyczaj kiedy mi się nudzi wędruję po domu w poszukiwaniu słodyczy - koniec z tym! Od teraz od razu będę zmierzać do kuchni prosto po jabłko. Nie ma mowy, żebym w ten sposób przybrała na wadze (czego nie można powiedzieć o podjadaniu słodkości ;)) !

 

iwona.karczmarczyk.7 Zadanie ukończone. 7 jabłek dla zdrowia zostało zjedzone. Zastanawiam się tylko, dlaczego tam mało osób je owoce? Przecież to żadna różnica sięgnąć w sklepie po batona czy owoc. Nie rozumiem wykrętów, że "nie ma czasu" by odżywiać się zdrowo. Mam nadzieję, że między innymi dzięki tego typu akcjom więcej osób zrozumie jaką kopalnią zdrowia są owoce i warzywa.

 

uszek555 Trafiłam w sklepie na tak pyszne, przepięknie czerwone jabłka, że aż grzech było przejść obok nich obojętnie. Nawet dzieci, które nie przepadają za tym owocem, jadły, aż im się uszy trzęsły! Przyznaje z ręką na sercu.. że nie tylko im :)

 

Gajax O Boże, Boże, Boże, Bożeeeeeenkoooooooo… Tak, właśnie tak chciałam zaśpiewać po tym, jak spróbowałam zakupionych dziś jabłek… Pani Bożenka z osiedlowego warzywniaka spisała się w 102%! Chciałam kwaśne? Dostałam! I to do tego stopnia kwaśne, że po pierwszym gryzie aż łzy napłynęły mi do oczu, a usta wykrzywiły się w paskudnym grymasie… Eh, to zdrowie! Czego się dla niego nie robi! Małe to takie, niewinne z wyglądu, ale jak się człowiek wgryzie, to czuje tę kwasotę nawet w uszach! Ale! Co ciekawe – zauważyłam, że z każdym kolejnym kęsem, smak jabłka stawał się coraz mniej nieprzyjemny… Soczystość łagodziła początkowy szok i ostatnią ćwiartkę wsunęłam z niekłamaną przyjemnością! Lubię jabłka z dodatkami, więc pomogłam sobie też jogurtem i cynamonem. To chyba moje najzdrowsze śniadanie od… nie pamiętam nawet kiedy! Misja jabłkowa: 1/7! Walczę dalej

 

nat18korne Na szczęście wystarczy sięgnąć ręką (kilka metrów od komputera), by zacząć wgryzać się w soczysty miąższ! Polecam jabłka w okolicy komputera - zamiast podgryzać jakieś śmieciowe, mega przetworzone kąski, można uzupełnić witaminy sycącym i orzeźwiającym jabłkiem. Ja poza tym mam bzika na punkcie chrupanie i ''strzelania'' jabłka podczas jedzenia. Do wyzwania zaciągam też moich dwóch przedszkolnych Juniorów - w grupie siła!!!! Powodzenia.

z dnia 17 kwietnia 2013r.

karo86k Trzecie podejście do wyzwania. Tym razem zakupiłam kilogram jabłek zarówno do domu jak i do pracy plus dwa jabłka w torebce. Dam radę! Pierwsze jabłuszko za mną;-)

 

agatuso Kwaskowa antonówka - lepsza niż toffi-krówka!

 

Ewa Jabłka pochłaniam od zawsze. Od 3 lat moim ulubionym gatunkiem jest Eliza. Pan z zaprzyjaźnionego warzywniaka nawet nie pyta, po co wchodzę do jego sklepu, tylko pakuje 6 Eliz do torebki:) To porcja na dwa dni:)

 

dm1088 I to wszystko w jednym owocu, w dodatku tak powszechnym w naszym kraju? Gdyby nie profesjonalizm tej strony byłoby mi ciężko w to uwierzyć. Cieszę się, że do Was trafiłam i mogę się dowiedzieć tylu rzeczy na temat zdrowia. Taka wiedza jest bezcenna.

 

hanna.prusiewicz bez skórki? nope! obierać chce mi się tylko, gdy jabłko ma trafić do tradycyjnej sałatki warzywnej, ciasta albo przetworów... poza tym ze skórką łatwiej zabrać je ze sobą na uczelnię!

z dnia 18 kwietnia 2013r.

doser Umyłem Pana Jabłko, pokroiłem w ćwiartki i zjadłem. Czuję jakąś moc w żołądku! TAK! To witamina C spod skórki już wkracza w moje komórki chroniąc je. Nie mogę doczekać się następnego Jabłka!

 

Natalia Będąc dzieckiem nienawidziłam jabłek. Zjedzenie połowy to była dla mnie katorga. Wszystko się zmieniło, gdy odkryłam, że nie wszystkie jabłka są takie same! Nie koniecznie muszą być miękkie, bez smaku i w dodatku z gorzką skórką. Moja miłość do jabłek zaczęła się pewnego dnia na działce.. a że byłam dosyć żywotną osóbką i czasem nudziło mnie bawienie się lalkami, skakałam po drzewach :) I właśnie tamtego dnia, skusiło mnie piękne czerwone jabłko zwisające tuż przy mojej głowie. Było twarde i soczyste! Od tamtej pory uwielbiam ten typ jabłek (chociaż.. teraz to właściwie każdy!) Jedno jabłko dziennie to mus, ale często jem więcej. Gdy mam na nie ochotę, a akurat nie ma ich w domu to psuje mi się humor, więc idę do sklepu i kupuję. Jabłka potrafią świetnie zaspokoić pragnienie i są zdrową przekąską, szczególnie dla osób, które dbają o dietę. Dodatkowo wspomagają trawienie, więc są w nich same plusy :) Najlepsze jabłka to oczywiście te świeże, prosto z drzewa, bo co to za radość zerwać i zjeść owoc, który właśnie zrodziła ci natura! Dzisiaj jedno jabłko trafiło już do mojej torby i teraz mogę iść na uczelnie :) ale na jednym się nie skończy ;)

 

pawelpiotr.fotograf Dzisiaj dzień jabłek, bo na śniadanie jedno, przed obiadem drugie na na podwieczorek upiekę jabłecznik.

 

aga13242 Jasne że się udało =) i to wcale nie będzie ostatnie jabłko. Wiosna przeszła więc coraz więcej owoców w tym oczywiście nasze jabłuszka. Pozdrawiam =]

 

barbara.han.9 jabłko w połąćzeniu z marchewką! idealna mieszanka dla zdrowej cery
1 2 3