Przejdź do treści

10 najważniejszych filmów o depresji

"Między słowami". Foto: mat. prasowe
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Jak wzmocnić odporność przed sezonem infekcyjnym? Wyjaśnia farmaceutka, Zofia Winczewska
pexels.com
5 faktów o odczulaniu
bananowe ciasteczka owsiane
Bananowe ciasteczka owsiane. Pyszności na drugie śniadanie
Masz niedobór żelaza? Nie zapomnij o najważniejszych zasadach jego suplementacji
Ciasto na pizzę – zdrowe, bo razowe
Ciasto na pizzę – zdrowe, bo razowe

Depresja nie jest kaprysem i nie wystarczy się wyspać, żeby wrócić do zdrowia. Choroba ta ma wiele twarzy, wiele z nich możemy zobaczyć na dużym i małym ekranie. Zobaczcie naszą listę filmów, których bohaterem jest depresja.

„Melancholia”, reż. Lars Von Trier, 2011

Lars von Trier wiele razy opowiadał o swoich zmaganiach z depresją. Kontrowersyjny duński reżyser ma na koncie wieloletnią terapię i pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Doświadczenie walki z tą chorobą odbiło piętno na jego filmach. Wśród nich „Melancholia” jest najpełniej oddaje stan osoby zmagającej się z „chorobą duszy”. Główną bohaterką jest grana przez Kirsten Dunst panna młoda w depresji. Jej wesele odbywa się w cieniu lęku przed zagładą w wyniku zderzenia Ziemi i dziesięciokrotnie większej planety Melancholii. Przez ten piękny, smutny i poetycki film s-f przebija poczucie beznadziei, które wielu chorym na depresję nie pozwala wstać z łóżka.

„Między słowami”, reż. Sofia Coppola, 2003

Jesteście zaskoczeni tym tytułem? Przypomnijcie sobie scenę, w której Scarlett Johansson i Bill Murray leżą na łóżku w luksusowym tokijskim hotelu i zamiast erotycznej gry, zrezygnowani snują egzystencjalne rozmowy. Grani przez nich bohaterowie czują się obco w japońskim molochu i to poczucie wyobcowania współgra z ich przekonaniem, że życie jest gdzieś indziej. Pełne życie miasto oglądają przez filtr. Nie chcą w nim uczestniczyć, wolą się wycofać i stać z boku. „Między słowami” jest jednym z najbardziej czułych filmowych metafor depresji.

„Manchester by the Sea”, reż. Kenneth Lonergan, 2016

Depresja nie musi mieć żadnej przyczyny, ale wiele filmów łączy depresję z żałobą. Nie inaczej jest w przypadku „Manchester by the Sea”, nagrodzonego dwoma Oscarami dramatu Kennetha Lonergana o człowieku, dla którego życie po śmierci najbliższych jest męczącą walką. Struty, wypalony bohater grany przez Caseya Afflecka zostaje zmuszony do zmierzenia się z dawnymi traumami, co wcale nie przynosi mu natychmiastowego ukojenia. Czas leczy rany – słyszy, ale siła „Manchester by the Sea” nie bierze się z łzawego happy endu, tylko z realistycznego sposobu pokazania poczucia bezsilności, impasu i smutku, przez który przebija czasem niewymuszony czarny humor.

 

„Wielkie piękno”, reż. Paolo Sorrentino, 2013

Dlaczego film, którego bohater wędrując nocami przez Rzym zaznaje uroków „słodkiego życia”, znalazł się w naszym zestawieniu? Ano dlatego, że u Sorrentino „la dolce vita” nabiera zdecydowanie gorzkiego smaku: głośna zabawa daremnie usiłuje maskować znużenie, powierzchowne towarzyskie i erotyczne więzi tylko pogłębiają uczucie samotności, roztrwoniona twórcza energia za nic nie chce odżyć, a ćwiczone latami salonowe gry w ironię i sarkazm, skutecznie zabiły wszelkie ciągoty ku metafizyce. Bohater „Wielkiego piękna” doświadcza więc podczas swoich nocnych eskapad wielkiej pustki, wielkiej apatii i wielkiego smutku. Zdiagnozowana przez Sorrentino depresja dotyczy całych Włoch, wyczerpanych psychicznie rządami Silvio Berlusconiego, który uczynił z bezmyślnej zabawy – jak mówi reżyser – “przymus kategoryczny”. A przecież wszystko, co staje się przymusem, przestaje być przyjemnością.

„Oslo, 31 sierpnia”, reż. Joachim Trier, 2011

Film, którego niesamowita aura na długo pozostaje z każdym, kto wraz z Andersem (Anders Danielsen Lie) spędził ostatni dzień sierpnia w Oslo. To łabędzi śpiew lata, jeszcze pełnego blednącego słońca, ale już niosącego w sobie zapowiedź jesieni. Trudno o doskonalszą metaforę umysłu, łapiącego się ostatnich promieni nadziei, zanim pogrąży się w całkowitej ciemności.

Trzydziestoletni Anders opuszcza na jeden dzień ośrodek odwykowy dla narkomanów – idzie na rozmowę o pracę. Przy okazji postanawia spotkać się z przyjacielem, zobaczyć siostrę, pogadać z dawną miłością. Ale jego wędrówka przez Oslo jest tak naprawdę próbą odnalezienia nie tyle konkretnych osób, co powodów do życia. W postaci Andersa reżyser sportretował całe pokolenie: pozbawione poczucia sensu, lękające się dojrzałości, zawsze gotowe do ucieczki.

„Anomalisa”, reż. Charlie Kaufman, 2015

„Czuję, że wszystko spieprzyłem” – tak Charlie Kaufman podsumował swoją karierę. Właściwie wszystkie jego filmy opowiadają o umysłach zjadanych przez niemoc, neurozy, paranoje i depki. Nie inaczej jest z cudowną animacją „Anomalisą”, której bohater – guru marketingu przyjeżdża na kolejną nudną konferencję, tym razem do Cincinnati. Ten udręczony życiową i zawodową rutyną więzień świata, w którym wszystko jest ustandaryzowane, do bólu przewidywalne; marzy o cudzie, który przywróci go do życia. Tym cudem okazuje się tytułowa Anomalisa, dziewczyna z blizną. Szalona hotelowa noc przechodzi jednak w kolejny zwykły poranek, w świetle którego dziewczyna też wydaje się zwyczajna, banalna, a do tego je jajecznicę w wyjątkowo irytujący sposób. Film Kaufmana opowiada o głębokim rozczarowaniu sobą i innymi, o niemożności spontanicznego doświadczania świata, o pułapkach oczekiwań jakie na siebie zastawiamy.

„Arirang”, reż. Kim Ki-Duk, 2012

Najbardziej osobisty film mistrza koreańskiego kina. Kim Ki-Duk odwraca kamerę, ustawia ją na siebie i opowiada o swoim kryzysie. „Arirang” to rodzaj autoterapii, w której widz wchodzi przyjmuje perspektywę terapeuty i słucha fascynującej spowiedzi twórcy targanego wątpliwościami i potrzebą rozliczenia się z sobą samym. Prosty, boleśnie szczery film, który pozwala widzowie zmierzyć się z własnymi lękami.

 

Zdesperowana kobieta patrzy przez okno

„Schronienie”, reż. Todd Haynes, 1995

Filmy o wpadających w depresję gospodyniach domowych to niemal osobny gatunek – wystarczy wymienić choćby „Kobietę pod presją”, „Godziny”, „Drogę do szczęścia” czy „Daleko od nieba”. Reżyserem tego ostatniego filmu jest Todd Haynes, twórca świetnego „Schronienia”, opowieści o duchowym cierpieniu, dającym fizyczne objawy. Mieszkająca na bogatym przedmieściu Carol (doskonała w rolach zaburzonych kobiet Julianne Moore) spędza dnie w ogrodzie, na aerobiku, oddawaniu drogich ubrań do pralni, small talkach z koleżankami i czekaniu na zapracowanego męża. W burżuazyjną nudę wkracza powoli choroba: Carol zaczyna mieć gwałtowne krwawienia, konwulsje, ataki kaszlu. Jest śmiertelnie zmęczona. Wszyscy mówią o alergii na chemikalia, nikt nie ma odwagi powiedzieć o depresji… Po fiasku kolejnych terapii, kobieta zaczyna szukać tytułowego schronienia: miejsca, które doskonale odizoluje ją od życia, gdzie nikt niczego nie będzie od niej chciał. Film Haynesa to jeden z najdoskonalszych ekranowych portretów depresji.

„Persona”, reż. Ingmar Bergman, 1966

Na jakimś poziomie cała twórczość Ingmara Bergmana wyrasta z przekonania, że osobowość człowieka jest wielopiętrową zagadką. Wiele jego filmów to egzystencjalne psychodramy, w których udział biorą skłócone rodziny, osoby, które w bliskiej więzi szukają poczucia wolności. Główna bohaterka „Persony” jest aktorką, która zaniemówiła po spektaklu teatralnym. Trafia do szpitala, gdzie trafia pod opiekę pielęgniarki, ubóstwiającej jej role. Kobiety zostają wysłane do domu nad Bałtykiem, tam dochodzi do zaskakującej wymiany osobowości. Chyba nikt przed Bergmanem nie pokazał tak dobitnie, że w kryzysie nasza osobowość ulega rozdwojeniu.

„Smak wiśni”, reż. Abbas Kiarostami, 1997

Minimalistyczna, głęboko poruszająca historia pogrążonego w kryzysie mężczyzny, który przemierza samochodem peryferie Teheranu. Pan Badii pragnie się zabić, przygotował nawet dół, w którym spocząć ma jego ciało. Teraz poszukuje człowieka, który zechce go przysypać, gdy będzie już po wszystkim. Przygodni pasażerowie, których bohater podwozi wdają się z nim w rozmowy, nie akceptują nie tylko oferty, ale też samego aktu samobójstwa. Czy prowadzone w aucie rozmowy, okoliczne pejzaże, sytuacje, jakich świadkiem jest kierowca – pozwolą mu zmienić zdanie? Czy przemówi do niego opowieść o smaku wiśni, dzięki któremu każde życie nabiera sensu? Kiarostami nie odpowiada jednoznacznie na te pytania, pozostawiając tym samym widzom rozstrzygnięcie fundamentalnej kwestii: czy pan Badii ma powód, by żyć?

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Nie uciekaj od smutku

Depresja ma różne oblicza. O tym objawie rzadko się mówi

Masz zaburzenia lękowe? Wydaje ci się, że nie jesteś nikomu potrzebna? Zobacz ilustracje, które powinna zobaczyć każda osoba z problemami zdrowia psychicznego

Nieważne, jak zaczął się twój sport

Ratując komuś życie, możesz uratować także swoje. Nieszablonowe spojrzenie na aktywność fizyczną w spocie „Nieważne, jak zaczął się twój sport”

anorektyczka

„Dzisiaj uświadamiam kobiety, że mogą o siebie dbać, ale żeby robiły to z głową, bo jeśli tylko odłożą ją na półkę, a w zamian wybiorą ciało, to już po nich”. Rozmawiamy z Martą Kieniuk-Mędrala o zaburzeniach odżywiania

Brak energii, zły nastrój? Przyczyna może być prozaiczna

Toksyczne związki

„Jeśli masz swoje przekonania, inne poglądy, to ta inność przez osobę toksyczną będzie odbierana jako zdrada”. Toksyczne związki okiem psychoterapeuty

depresja

Bieg charytatywny, bilbordy na ulicach, kampanie społeczne. Wszystko po to, abyś wiedziała, że z depresji można wyjść

Obsesyjne sprzątanie – jeszcze nawyk czy już choroba?

Depresja w masce. Jak ją zdekonspirować i zadziałać skutecznie?

Sprite walczy z nienawiścią w Internecie. „Z miłością do hejterów” – właśnie tak powinny wyglądać reklamy!

smutna kobieta spotkanie

„Zamiast skupiać się na tym, co mamy, koncentrujemy się na tym, co chciałybyśmy mieć”. Dlaczego nie warto narzekać?

depresja smutna dziewczyna

Depresja to nie jest po prostu smutek. Choroba objawia się w sposób – dla laika – nieoczywisty

„Wszystko będzie dobrze” to banał. Jak umiejętnie pocieszać?

Yayoi Kusama: umierałam, by wyrwać się z Japonii i wyzwolić z łańcuchów, które mnie wiązały

Zakryj blizny tatuażem. Świetna inicjatywa z okazji Tegorocznego Dnia Świadomości Autoagresji

oddział psychiatria

Ostatni oddział psychiatryczny dla dzieci w Warszawie nie zostanie zamknięty. Uspokaja rzecznik NFZ

Kobieta w szpitalu

Coraz mniej lekarzy, coraz więcej pacjentów. Ostatni w Warszawie oddział psychiatryczny dla dzieci zostanie zamknięty

Doskwiera ci ciągłe zmęczenie? To może być objaw poważnej dolegliwości. Zbadaj się

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

mama i dziecko

Przełom w leczeniu depresji poporodowej. FDA zatwierdziła nowy lek. Szybki, skuteczny, ale bardzo drogi

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

„Postanowiłam, że to ja wydymam bulimię, a nie ona mnie”. Aleksandra Dejewska o wyjściu z zaburzeń odżywiania

Top 5 produktów na dobry nastrój. Co poprawia nam samopoczucie?