Przejdź do treści

Agnieszka Kowalska: na pewno nie chcę się poddać i pójść znów do pracy w korporacji, tylko dlatego, że będę tam więcej zarabiać

Agnieszka Kowalska. Zdjęcie: Aga Bilska/Warszawawarsaw.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
karmienie piersią
Urządzenie do karmienia piersią dla ojców. To nowatorska koncepcja japońskiej firmy
Kobiety na zajęciach fitness
Kiedy zajęcia fitness mogą być niebezpieczne? O tym, jaki trening będzie najlepszy na start, pozmawialiśmy z fizjoterapeutką i trenerem personalnym
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Gosia Włodarczyk
„Presja, by jak najszybciej wrócić do formy, jest dla kobiet krzywdząca. Ciału trzeba dać czas na regenerację”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk
facet patrzy na tyłek kobiety
„Niezła dupa”, „fajne cycki” – kampania „To nie komplement!” pokazuje, że te zwroty nie mają nic wspólnego z pochwałami

Od trzech lat nie pracuje już na etat, ale jest dobrze zorganizowana. Krok po kroku robi to, co sobie zaplanuje. Agnieszka Kowalska, dziennikarka i aktywistka miejska, kocha stolicę tak bardzo, że pokazuje jej oblicze inaczej, ciekawiej i bardziej kolorowo. Wytłumaczyć sobie, że praca na etat to nie wszystko było jej trudno, ale udało się. I nie żałuje.

Julia Wiśniewska: Ponad 15 lat byłaś dziennikarką w „Gazecie Wyborczej” i „Gazecie Co Jest Grane”. Co cię skłoniło do zmiany?

Agnieszka Kowalska: Zdecydowanie za długo się tam zasiedziałam. Nie polecam. Zwłaszcza w takich korporacjach, w których codziennie musisz być na najwyższych obrotach, masz nienormowany czas pracy i mnóstwo stresu. 7, 10 lat – tyle maksimum powinno się moim zdaniem pracować w takim miejscu. Ale „Wyborcza” była moim spełnieniem marzeń, od razu po studiach udało mi się dostać etat, dlatego straciłam czujność i się zasiedziałam.

Kiedy poczułaś, że masz już dość?

Odczuwałam objawy wypalenia, praca przestawała mi sprawiać przyjemność, ilość obowiązków przytłaczała. Nie chodziłam do pracy z radością. Zrozumiałam też, że pewnych projektów nie dam rady zrealizować w takim molochu, że muszę spróbować sama. Robiłam tam z przyjacielem Łukaszem Kamińskim alternatywne przewodniki „Zrób to w Warszawie!” i miałam marzenie, żeby obudować je aplikacjami, specjalnym serwisem, wydawnictwami, nowoczesnymi gadżetami miejskimi. W korporacji jednak stajesz w kolejce i czekasz. Poczułam, że nie mam już na to czasu i ochoty.

To ile już lat jesteś na „frilansie”? Z perspektywy czasu uważasz, że to była dobra decyzja?

Doskonała! Nie mam pojęcia, dlaczego nie zdecydowałam się na to wcześniej. Może dlatego, że jestem pragmatycznym Koziorożcem i obawiałam się zmiany. Miałam etat, obserwowałam przyjaciół miotających się na frilansie. Okazało się, że doskonale potrafię zarządzać czasem. A móc ułożyć sobie po swojemu dzień, to jest najlepsza rzecz na świecie. Przez rok po zwolnieniu się z Agory nie pracowałam. Byłam wypalona, zbierałam siły na nowe wyzwania. Trochę się też przez to zadłużyłam, ale nie żałuję. Warto się tak zatrzymać i zastanowić, co tak naprawdę chcemy robić w życiu. Od zwolnienia minęły już trzy lata.

 

I co wymyśliłaś przez ten rok przerwy?

Że nie zarzucam pomysłu swojego „warszawskiego Time Out’a” – nowoczesnego miejskiego kulturalnego medium – zwłaszcza że wciąż na rynku nie było takiego serwisu, który na bieżąco, po polsku i angielsku opowiadałby o naszym mieście – nowych miejscach, wydarzeniach, o ludziach, którzy je tworzą. Miałam mnóstwo kontaktów, w końcu przez 15 lat towarzyszyłam powstawaniu wielu z tych inicjatyw. Wymyśliłam, że połączę siły z przyjaciółmi z Mamastudio (którzy zresztą projektowali przewodniki „Zrób to w Warszawie!”) i zrobimy to razem. Mamy podobny gust, świetnie nam się razem pracuje.
Zastanawiam się też cały czas nad przyszłością swojego zawodu, przyszłością mediów…

Jaka będzie?

Tego nie wiem, na pewno musimy uczyć się robić media w sieci. Podoba mi się model wydawnictwa Gestalten – mają agencję reklamową, czyli zaplecze finansowe, ale otwierają też księgarnie, wydają papierowe wydawnictwa, produkują własny dizajn, wystawy. Ten model jest nam z Mamastudio bliski – mamy studio projektowe, autorskie apartamenty Autor Rooms na Lwowskiej, produkujemy własne przedmioty i papierowe wydawnictwa, uruchomiliśmy serwis Warszawawarsaw.com. Chcemy to wszystko rozwinąć na większą skalę.

Warszawawarsaw.com to kulturalny przewodnik o tym, co dzieje się w stolicy. Cieszy się powodzeniem wśród warszawiaków i przejezdnych?

Tak, bo wciąż nie mamy konkurencji. Nasi odbiorcy czują, że za tym projektem stoją żywi, konkretni ludzie, którzy trzymają rękę na pulsie tego co dzieje się w mieście. W naszym cotygodniowym newsletterze polecamy też, co robić w weekend.

 

Spotykasz się z ciekawymi ludźmi, którzy działają w Warszawie – na różnych poziomach – kulturalnym, kulinarnym, są to też aktywiści społeczni. Czy sama masz poczucie misji?

Trochę tak. Nieskromnie powiem, że wielu tym inicjatywom dzięki swoim publikacjom pomogłam rosnąć. Jestem dumna z ludzi, którym wciąż chce się działać. Razem kreujemy to miasto, które bardzo ciekawie się rozwija. Zmęczeni jesteśmy coraz częściej Polską, tym co dzieje się w polityce, smogiem. Ale Warszawę kochamy, jesteśmy lokalnymi patriotami i coś nas tu wciąż trzyma.

Po dwóch latach od wydania pierwszego albumu „Warszawa Warsaw” właśnie ukazuje się kolejna edycja „Warszawa Warsaw 2”. Czym się różni od poprzedniej?

Różni się znacznie. Nie chcieliśmy powielać pierwszego albumu. Tym razem format będzie mniejszy, bardziej poręczny, przewodnikowy. Doszły oczywiście nowe miejsca, nowi bohaterowie. Naszym atutem są piękne zdjęcia, które Aga Bilska i Filip Klimaszewski na co dzień robią do naszego serwisu. Nowy przewodnik zaprojektowała Magdalena Ponagajbo wraz z Jakubem Piontym, który jest również autorem świetnych ilustracji 3D w książce. Idea pozostaje ta sama – chcemy robić wydawnictwa, które służyć będą przyjezdnym, ale też każdy warszawiak będzie chciał je mieć na swojej półce.

Książka „Warszawa Warsaw 2”
Zdj: materiały prasowe

Oprócz pracy zawodowej jesteś zapaloną działkowiczką w jednym z Rodzinnych Ogródków Działkowych. Młodzi ludzie czują ducha działkowania?

Coraz więcej mam tam młodych sąsiadów. Tu nawiązujemy do tego, o czym rozmawiałyśmy na początku. To jest nam po prostu niezbędne do życia, do złapania równowagi. Mi najpierw pomogła w tym adopcja psa. Zaczęłam więcej czasu spędzać na powietrzu, wcześniej wychodzić z pracy, spotykać się z sąsiadami. Potem doszła do tego działka, grzebanie w ziemi, aktywność fizyczna. W sezonie przenoszę tam też pracę biurową. Trochę kopię, trochę piszę. Mam własne warzywa, kwiaty i ogromną satysfakcję. Jak to mówią: tak trzeba żyć!

 

Czy to również jest pole do popisu dla aktywistów?

Młodzi ogrodnicy bardzo zmieniają Warszawę. Widać to chociażby na osiedlu fińskich domków na Jazdowie, gdzie dzięki organizacjom kulturalnym i społecznym, które tam działają możemy w samym centrum miasta uczyć się ogrodnictwa, pszczelarstwa, ekologicznego życia. Wpływa to nawet na działania Zarządu Zieleni miasta. Na klombach pojawia się coraz więcej bylin, a nawet warzywa! To jest prawdziwa zielona rewolucja.

Co dalej? Co ciekawego masz w planach?

Na pewno nie chcę się poddać i pójść znów do pracy w korporacji, tylko dlatego, że będę tam więcej zarabiać. Chcę wraz z Mamastudio rozwijać projekt Warszawawarsaw.com. Marzy mi się też działkowa „telewizja” – Gleba TV – transmisje prosto z naszych działek do Waszego domu lub biura. To też zrobimy w ramach Warszawawarsaw.com. Żeby lepiej się żyło w Warszawie.

Agnieszka Kowalska – redaktorka naczelna serwisu Warszawawarsaw.com, autorka książek „Zrób to w Warszawie”, „Warszawa. Architekci, projektanci, aktywiści o swoim mieście”, „Hej, Szprotka!”, „Warszawa Warsaw”.

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Dbajmy o siebie całościowo. To jest najważniejsze. Maseczka na twarz nie wystarczy.” Ciało i zdrowo – warsztaty dla dziewczyn, które chcą dobrze i zdrowo żyć!

Barbara Falenta z książką "Mamy dla Mamy"

„Nie musisz gotować trzydaniowych obiadów, ani chodzić po domu w sukience i w szpilkach”. Barbara Falenta o macierzyństwie z dystansem i książce „Mamy dla Mamy”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Zainteresują cię również:

Dziewczynka jest szczepiona

Warszawa będzie finansować szczepienia przeciw HPV. Paweł Rabiej zapowiada, Rafał Trzaskowski potwierdza a internauci w śmiech: „od kiedy chłopcy mają macicę?”

rozmowy kobiet

Na szefa, na męża, na pogodę, na korki. Na wszystko. Narzekanie rutyną dnia codziennego

Joga na dobranoc

Joga na dobranoc. Wypróbuj, zanim pójdziesz spać!

Koniec zakochania: teraz pustka i rozstanie czy dojrzała miłość?

Ty i telefon to nieodłączny duet? Zobacz 5 dolegliwości, które może wywołać smartfon

„Autyzm – wystarczy zrozumieć”. Ucz się tolerancji w najnowszej kampanii mówiącej o spektrum autyzmu

„Konsekwencje pracoholizmu to wyczerpanie fizyczne i emocjonalne”. Kiedy za bardzo kochasz swoją pracę?

uśmiechnięta dziewczyna

Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

Kobieta siedząca z termoforem

„Zbyt dużo seksu, za mało soku z żurawiny”. Obalamy mity o zapaleniu pęcherza

Dziewczyna hamak

5 patentów na wiosenne przemęczenie. Sprawdź, jak ustrzec się przed kacem po zimie

Zdrowy posiłek na stole

Odchudzanie a efekt jo-jo. O gubieniu kilogramów opowiada diabetolog prof. Leszek Czupryniak

10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady

Jurek Owsiak i Aleksander Baron

Polacy w walce z hejtem. Jurek Owsiak organizuje „grupę wsparcia”, Tomson i Baron ambasadorami kampanii społecznej #JestNasWięcej

Przesilenie wiosenne zmęczenie

Przesilenie wiosenne to nie fanaberia, tylko realny problem. Psycholog wyjaśnia, jak sobie z nim radzić

akcja jestem, badam się

„Jestem, badam się” – akcja, która ma przypominać kobietom o badaniach profilaktycznych

drzemka

Drzemka dobra na wszystko. Dlaczego warto ją sobie uciąć i ile powinna trwać?

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

Mówią na ciebie „kobieta guma”, bo jesteś wygimnastykowana od dziecka? Skonsultuj się z fizjoterapeutą, to może być hipermobilność

Jak ćwiczyć mięśnie brzucha w ciąży?

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”.

„Wiele kobiet zaczyna trenować, rzucając się na głęboką wodę. Ich psychika nie jest na to przygotowana”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką o kontuzjach

Książka "Feminist Fight Club"

Bądź fighterką, zawalcz o swoje miejsce w pracy! „Feminist Fight Club” – to książka dla każdej kobiety [RECENZJA]

Kobieta pracuje

Jak budować poczucie własnej wartości i nie być „tą gorszą” w korpo? Fragment książki „Feminist Fight Club”