Przejdź do treści

10 błahych powodów, dla których jeszcze nie masz psa

10 błahych powodów, dla których jeszcze nie masz psa
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
kobieta bez makijażu
5 zdrowotnych korzyści z urlopu od makijażu
Przepis na zdrowe śniadanie – koktajl ze spiruliną
stres praca kobieta
Częste infekcje, łamliwe paznokcie i słabe włosy. To przez stres! Oto 8 powodów, dlaczego się stresujesz
ryba na talerzu
Najlepsze źródła białka inne niż kurczak
Ćwiczenia na pośladki – od A do Z
Ćwiczenia na jędrne pośladki. Zestaw ćwiczeń od A do Z od Kasi Bigos

Kochasz psy. Wiesz, że kontakt ze zwierzęciem jest bezcenny. Marzysz o własnym od dawna, ale… No właśnie? Jeszcze nie teraz, bo… I tu pojawia się dziesięć powodów, dla których ludzie najczęściej rezygnują z tej fascynującej przygody, jaką jest relacja z czworonogiem. Być może masz świetne warunki dla psa, ale o tym nie wiesz.

O tym, że warto iść przez życie z psem, bo kontakt z nim ma zbawienny wpływ na naszą psychikę, pisaliśmy już tutaj. Badania naukowe potwierdziły, że kontakt z psem powoduje obniżenie ciśnienia krwi, a także wzrost poziomu beta-endorfin i dopaminy odpowiedzialnych za poczucie szczęścia. Co więcej, jeżeli nasza więź z pupilem przypomina tę łączącą rodziców z niemowlakiem, jesteśmy szczęśliwsi na co dzień – naukowcy mają konkretne argumenty! Pies w domu to także świetna zdrowotna inwestycja dla maluchów. 79 procent – nawet o taką wartość zmniejszamy ryzyko astmy u sześcioletniego dziecka, jeżeli pozwalamy mu na bliski kontakt ze zwierzętami od narodzin.

Mało argumentów? Idźmy dalej: czy jest lepszy motywator do popołudniowej przebieżki lub choćby spaceru po lesie niż wytęskniony pupil, który czeka na swoją porcję aktywności? Deszcz nie deszcz, zmęczenie nie zmęczenie, na spacer iść musimy. A o wpływie aktywności fizycznej na nasze zdrowie, choćby tylko w wymiarze trzech spacerów dziennie, nikogo chyba przekonywać nie trzeba.

Skoro więc posiadanie psa to same plusy, dlaczego niektórzy – mimo miłości do zwierząt – wciąż się wahają? Przyczyny, dla których ludzie kochający zwierzęta, chcący im pomagać i po prostu iść z nimi przez życie, rezygnują z posiadania własnego zwierzaka, są często po prostu wyssane z palca. Skąd się biorą? Z niewiedzy. Wydaje nam się, że pies potrzebuje nie wiadomo jakich warunków do szczęścia. Całej masy czasu, w zasadzie dyspozycyjności właściciela 24 godziny na dobę. Że to droga zabawa, że nas nie stać, że nie damy rady. Decyzję o posiadaniu zwierza trzeba podejmować rozsądnie, bo to decyzja na całe życie tego zwierzęcia. Ale gdyby pies w domu wymagał faktycznie aż tak wiele – poświęcenia, wydatków, czasu – niemal nikt nie zdecydowałby się na takie wyzwanie. Razem z Magdaleną Kordas, prezesem i założycielem Fundacji Mikropsy, przeglądamy dziesięć błahych powodów, dla których ludzie najczęściej odkładają decyzję o posiadaniu psa, choć serce podpowiada inaczej. Też się wahasz? Dopiero po tej lekturze podejmij decyzję. Tę właściwą!

1. „Przygarnąłbym psa, ale nie mam warunków” – to najczęstsze zdanie, jakie wypowiadają osoby rozważające np. przygarnięcie psiaka ze schroniska. „Właściwie nie wiem, co oznaczają te słowa. Pies został udomowiony, więc jego warunkami są: nasze mieszkanie, posłanie, kanapa czy też łóżko. A może osoby, które tak argumentują, mieszkają pod mostem? No, z tym się zgodzę, podwórko i zimno to nie są idealne warunki dla psa, czyt.: zwierzęcia udomowionego” – mówi Magdalena Kordas.

2. „Mam za małe mieszkanie, pies będzie się męczył” – to kolejny na liście argument przeciw psu, oczywiście dla jego dobra. „Ja się zastanawiam, po co psu duże mieszkanie? Czy on gotuje w kuchni i potrzebna mu superwypasiona wyspa kuchenna? Piekarnik? A może codziennie kąpie się w wannie z hydromasażem? Psu niepotrzebny jest metraż! Potrzebny jest czas na zużycie naładowanych baterii w postaci spaceru. Korzystanie z mieszkania w przypadku psa to ewentualnie 160×200 cm, czyli… spanie na naszym łóżku. Kanapa mieści się w najmniejszej kawalerce! Pies nie biega wyczynowo po mieszkaniu – biega na spacerach, a w domu – no cóż, wyleguje się na kanapie” – tłumaczy Magda.

3. „Pracuję, a pies sam w domu będzie się męczył” – to argument osób pracujących, a więc zdecydowanej większości społeczeństwa. Czyżby psy mogły mieć za właścicieli tylko emerytów? Magda wyjaśnia: „Taki argument ma prawo bytu wyłącznie w ustach pracoholików. Faktycznie, pies pozostawiony sam sobie na 16 godzin będzie się męczył, i fizycznie, i psychicznie. Ale ośmiogodzinny dzień pracy to system, do którego pies jak najbardziej się przystosuje. Tym bardziej że organizm psa jest tak skonstruowany, że potrzebuje nie 8, jak człowiek, lecz 16 godzin snu w ciągu doby. Jeśli więc wstaniemy rano odpowiednio wcześnie, by zapewnić psu przynajmniej 30-minutowy poranny spacer, zależnie od jego wieku odpowiednio intensywny – z bieganiem, rzucaniem kijka czy piłki – pies będzie zmęczony i szczęśliwy. A co robi zmęczony i szczęśliwy pies? Powiem wam, bo wiem. Śpi. Dokładnie przez ten czas, w którym my oddajemy się obowiązkom zawodowym. Nie wierzycie? Zostawcie włączoną kamerę. A po naszym powrocie jest wyspany i gotowy na kolejny spacer, zabawy i przytulanki. Często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak wygląda życie psa w schronisku. Myślą, że jeden opiekun, który musi ogarnąć 200 psów, ma czas na trzy spacery dziennie, pogłaskanie każdego, podanie smakołyków czy po prostu przytulenie. Niestety, rzeczywistość jest zupełnie inna. Pies w schronisku męczy się przez 24 godziny pozostawiony sam sobie… Lepsze osiem godzin samemu w domu w oczekiwaniu na ukochanego opiekuna niż 24 godziny w schronisku”.

Dlatego jeśli rozważacie podarowanie domu psu ze schroniska, ten argument możecie wyrzucić do kosza.

10 błahych powodów, dla których jeszcze nie masz psa

Ilustracja: shutterstock

4. „Mieszkam w mieście, nie mam gdzie chodzić z psem na spacer”. Czyżby psy mogły mieszkać tylko na wsi?! Magdalena Kordas: „Łąki, lasy, pola – to krajobrazy naszej polskiej wsi. Pewnie, że dla psa idealne. Ale to nie jest jedyne wyjście. Parki, ścieżki spacerowe, wały nadwiślańskie, lasy, które również występują w mieście, czy ostatnio coraz bardziej popularne budowane specjalne wybiegi dla psów – w miejskiej dżungli jest cała masa możliwości fajnych spacerów z psem. Mamy do tego fantastyczne drogi dojazdowe i superkomunikację, którą (gdy spełni się warunki) można podróżować z psem. Naokoło bloków mamy kawałki zieleni, a chodnik to też miejsce spacerowe. Oczywiście musimy dobrać też psa do miejsc spacerowych. Nie bierzmy nadpobudliwego psa rasy myśliwskiej na Marszałkowską. Jeśli mieszkamy w centrum miasta, pomyślmy raczej o małym, starszym, spokojnym kundelku ze schroniska, który odwdzięczy się za ten „chodnik” i kawałek trawy ogromem miłości i codziennym całusami. Jedyny wymóg jest taki, by sprzątać po swoim pupilu!”.

5. „Mam dziecko, nie mogę teraz wziąć psa”. To nie argument! Dzieci kochają zwierzęta, a przebywanie z nimi kształtuje ich psychikę, uczy wrażliwości i odpowiedzialności. Co na to ekspert? Magdalena Kordas rozwiewa wątpliwości: „Wbrew pozorom dziecko nie przeszkadza w posiadaniu psa. Jednak absolutnie nie możemy wychodzić z założenia – mały pies dla małego dziecka, bo to tak nie działa. Psy średnie czy duże doskonale odnajdują się jako opiekunowie dzieci. A i dzieci od małego uczą się odpowiedzialności i racjonalnego podejścia do zwierząt (pod warunkiem że rodzice takowe posiadają). Jeśli rodzicom wydaje się, że dla dwulatka najodpowiedniejszy (bo dostosowany do dziecięcego rozmiaru) będzie piesek rasy york czy chichuachua, są w dużym błędzie. Akurat mikropsy najczęściej słabo znoszą towarzystwo maluchów, boją się dziecięcego zachowania, gestów, pomysłów. Rozmiar jest tu złym kryterium”.

6. „Nie stać mnie na psa” – kolejny argument. Czy pies to oznaka wyjątkowego statusu materialnego? Magda: „Rzeczywiście, pies to wydatek. To karma, szczepienia, środki na kleszcze, leczenie, które sponsoruje nasza własna kieszeń, a nie NFZ. Jeśli pies choruje, a tego nie sposób przewidzieć, może to być ogrom wydatków, które się nie kończą. Ale i to jest do przejścia. Jeśli ktoś rzeczywiście chce się zaopiekować potrzebującym psem, a nie jest w stanie pokryć kosztów utrzymania psa, może stworzyć dom tymczasowy. Wiele fundacji poszukuje tzw. domów tymczasowych, czyli miejsc, gdzie pies traktowany jak członek rodziny będzie leczony, przytulany, przygotowywany do adopcji. Koszta z tym związane pokrywa fundacja. Są też tzw. domy na dożycie, w których pod opieką finansową fundacji ostatnich swoich dni dożywają psie staruszki. Wystarczy tylko otworzyć swoje serca i nie bać się pomagać starszym i potrzebującym”.

7. „Mam alergię na psa”. W porządku, ale czy to na pewno alergia? Magdalena Kordas: „Pierwsze łzy i alergiczny katar po wejściu do znajomej, która ma psa, najczęściej dają diagnozę – alergia na sierść. Wszak po co iść do lekarza. Po co zrobić testy. Lepiej samemu wydać diagnozę. Błąd! Testy alergiczne wykażą, czy alergia rzeczywiście dotyczy psa. A może sąsiadka zaopatrzyła swój parapet w nowy kwiatek i nie zdążyła nam o tym powiedzieć? A może przyczyna jest zupełnie inna – koleżanka używa proszku do czyszczenia dywanów, który uczuliłby cyborga? Jeśli testy potwierdzą alergię na psa – kolejny krok to odczulanie i leki. Są dostępne w każdej aptece i wcale nie zrujnują nam kieszeni. Jest i inna droga: można przekonać się na własnej skórze, czy mamy alergię. Jak? Patrz punkt 6 – zaryzykować i spróbować we współpracy z fundacją założyć dom tymczasowy. Wszak psy mają różne rodzaje sierści. Organizm ludzki jest „z gumy” i łatwo się dostosowuje, a nawet przyzwyczaja. To, że uczula nas jeden pies, nie oznacza, że uczulają nas wszystkie! Dobierzmy właściwą rasę i cieszmy się przyjacielem”.

8. „Mam częste wyjazdy służbowe, no i co z wakacjami?”. Drodzy podróżnicy, posłuchajcie, co mówi ekspert. Magdalena Kordas: „Na szczęście dla psów ich posiadanie staje się coraz bardziej popularne. Również wyjazdy z psem to w dzisiejszych czasach nic skomplikowanego. Jest cała masa portali ogłoszeniowych, na których właściciele kwater ogłaszają się, że z przyjemnością przyjmują rodzinę ze zwierzakiem. Zwierzęta przyjmują także hotele, i to nie tylko te dwugwiazdkowe, wystarczy poszukać! A gdy jednak zdecydujemy się na długą podróż samolotem, np. na egzotyczne wakacje, na które nie możemy zabrać psa? Rozwiązanie zawsze się znajdzie. Nie żyjemy na pustyni! Możemy poprosić sąsiada czy kogoś z rodziny, żeby na te dwa tygodnie zaopiekował się psem. Trzeba to po prostu ustalić i znaleźć odpowiednią – i odpowiedzialną! – osobę odpowiednio wcześniej. Jeśli wszyscy nam odmówią, możemy zostawić pupila w hotelu dla zwierząt. To nie tragedia – istnieją naprawdę dobre, domowe hotele, w których zwierzak będzie miał troskliwą opiekę i spokojnie czekał na nasz powrót. W internecie jest też sporo ogłoszeń petsitterów, którzy – jeśli jest taka potrzeba – na czas wakacji wprowadzą się do nas i zaopiekują psem w jego domu, by czuł się bezpieczny. Warto to rozważyć”.

9. „Bo pies gubi sierść”. Magda: „My, ludzie, też gubimy – włosy – i co? Chodzimy do fryzjera, wzmacniamy włosy mieszankami z jajek, oliw i stosujemy inne domowe lub profesjonalne sposoby. Tak samo jest z psami. W ostatnim czasie powstało bardzo dużo specjalistycznych salonów groomerskich. Pies nie będzie gubił sierści, gdy wyczesze się (wytrymuje) martwy podszerstek, który pozostawia na naszej kanapie. Można również poprosić o strzyżenie. Dobry groomer zrobi z naszego kundelka pięknego mistera, za którym wszyscy na ulicy będą się oglądać. I ten wielki problem sierści – rozwiązany!”.

10. „Kocham psy, ale się ich boję”. Magdalena Kordas: „Obawa przed psem wynika z naszej niewiedzy dotyczącej mowy ciała psa, jego zachowań itp. Nie można zakładać, że każdy pies jest mordercą i akurat nas będzie chciał zjeść i rozszarpać na kawałki. Warto zacząć »terapię« od szczeniaka, z którym niezwłocznie zapiszemy się do psiego przedszkola, a szkolenie będziemy kontynuować, dopóki nie nauczymy się komunikacji z psiakiem. Bo szkolenie nie polega na tym, żeby pies potrafił robić sztuczki, ale na tym, żeby opiekun go rozumiał”.

I co, gotowi na czworonoga?
 

Magdalena Kordas – prezes i założyciel Fundacji Mikropsy. Od sześciu lat prowadzi również dom tymczasowy, w którym wyprowadza na prostą wycofane i lękliwe psiaki. Psy i Fundacja to jej pasja, hobby – dość męczące i przygnębiające, gdy ogląda się setki tysięcy czworonogów czekających na pomoc, ale najlepszą satysfakcją jest widok podniesionego i merdającego ogona, który kilka dni temu był skulony i niewidoczny…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Ćwiczenia wszech czasów – martwy ciąg

4 sposoby na pogodzenie się

Jak się skutecznie pogodzić? Skorzystaj ze wskazówek psychologa

„Wielofunkcyjność i bycie superbohaterką już mnie nie interesuje. Teraz wartością jest dla mnie bycie z dziećmi w pełnej uważności” – mówi Olga Paszkowska, psychoterapeutka i instruktorka mindfulness

Praca biurowa może niekorzystnie wpływać na nasze zdrowie. Fizjoterapeutka Gosia Włodarczyk tłumaczy, jak możemy sobie pomóc

Seler naciowy – patent na wege leczo

Przepis na wege leczo z selerem naciowym

„Kobiecość to właśnie ciąża, porody, karmienie. Wybierając tę drogę dajemy największy hołd swojej kobiecości” – mówią Ola Woźniak i Ania Weber, autorki kanału „Mama Lama”

Zdrowa rodzina ułożona do siebie głowami

Biostymina – działanie i dawkowanie ampułek z wyciągiem ze świeżych liści aloesu drzewiastego

Kobieta ma wykonywane badanie żył na nogach

Etymologia choroby Buergera – objawy, leczenie, dieta

Zdrowe śniadanie do szkoły: orkiszowy omlet plus sok marchwiowy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

Kobieta leży w łóżku z gorączką, ma w ręku chusteczkę i termometr

Agranulocytoza – co to za schorzenie? Jakie są jego przyczyny, objawy oraz jakie leczenie można zastosować

Kobieta trzyma się za brzuch

Czym jest objaw Jaworskiego? W jakich chorobach możemy mieć z nim do czynienia?

Mężczyzna siedzi i trzyma się za kolano

Osteofity – jakie są przyczyny i objawy schorzenia kości? Leczenie farmakologiczne czy operacja?

Mężczyzna trzyma w ręku bardzo dużo leków, opakowania po lekach są na drugim planie

Cytostatyki – czym są i jak działają leki niszczące nowotwory? Czy ich przyjmowanie może wywołać skutki uboczne?

Kobieta podnosi do góry wargę, widać odsłonięte szyjki zębowe

Odsłonięte szyjki zębowe – czy domowe sposoby są skuteczne? Jakie objawy powoduje obniżenie dziąseł?

Kobieta z odkrytym brzuchem, na dole blizna po cięciu

Szwy rozpuszczalne – kiedy się je stosuje? Po jakim czasie rozpuszczają się szwy?

Lekarz bada odcinek szyjny pacjentki

Choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa szyjnego – przyczyny, objawy, przebieg, rehabilitacja schorzenia

Mężczyzna w niebieskiej bluzce ma wykrzywioną ttwarz, trzyma się za kark

Neuralgia międzyżebrowa jednostronna lub dwustronna – przyczyny, objawy oraz leczenie schorzenia

Kobieta się uśmiecha i palcami wskazuje na zęby

Zgorzel zęba, czyli zapalenie miazgi zębowej. Najczęstsze przyczyny schorzenia i sposoby leczenia

Kobieta stoi smutna przy szybie i patrzy przed siebie

Przyczyny, objawy i terapia w sytuacji wystąpienia zaburzeń lękowo-depresyjnych

Nóżka noworodka w opasce tuż po narodzinach

Zabieg Credego – na czym polega i jakie są ewentualne powikłania?

Kobieta w białej bluzce trzyma się w okolicy żeber, ma wykrzywioną twarz

O czym może świadczyć ból żeber – przyczyny, objawy, postępowanie. Jak złagodzić ból?

kobieta trzyma w rękach głowę niemowlaka

Bezmózgowie jako wada wrodzona – jakie są przyczyny schorzenia i rokowania?

mężczyzna stoi w toalecie i trzyma się za okolice krocza

Dobowa zbiórka moczu – jakie nieprawidłowości pozwala wykryć? Wskazania i sposób przeprowadzenia badania