Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

10 ważnych faktów o kleszczach

10 ważnych faktów o kleszczach
Ilustracja: shutterstock

6. Ugryzienia nie należy smarować tłuszczem i odkażać wodą utlenioną

Smarowanie masłem czy olejem, a także przemywanie skóry środkiem odkażającym tylko pogarsza sprawę, bo wtedy pasożyt, dusząc się, ma ślinotok, co zwiększa ryzyko zakażenia. Kleszcza usuwa się pęsetą, chwytając nią za twardą część, która tkwi bezpośrednio przy skórze. Można też skorzystać ze specjalnych „kleszczołapek” działających na zasadzie pompki ssącej albo przypominających miniaturowe lasso. Jeśli jednak mamy kłopot z jego usunięciem bądź nie jesteśmy pewni, czy zrobiliśmy to dobrze, zgłośmy się do jakiegokolwiek punktu ambulatoryjnego.

7. Kleszczowe zapalenie mózgu to nie borelioza

Kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) to choroba wywołana przenoszonym przez kleszcze flawiwirusem, a borelioza – bakterią, krętkiem Borrelia. W przypadku KZM wirus przedostaje się do centralnego układu nerwowego i atakuje mózg. Choroba ma zazwyczaj dwie fazy. Po bezobjawowym okresie inkubacji (kilkanaście dni od zakażenia), pojawia się gorączka, osłabienie, ból głowy i mięśni. Objawy przypominają więc grypę. Czasami na tym etapie choroba się kończy, czasami jednak dochodzi do drugiej fazy, neurologicznej. Rozwija się zapalenie mózgu (u dorosłych) lub opon mózgowo-rdzeniowych (u dzieci), pojawiają się bóle głowy, wysoka gorączka, wymioty, zaburzenia orientacji, drgawki, niedowłady, porażenie mięśni, utrata świadomości. Choroba może być śmiertelna bądź pozostawić trwałe następstwa neurologiczne. KZM diagnozuje się poprzez punkcję lędźwiową, w trakcie leczenia konieczna jest hospitalizacja. Niestety, nie ma leków, które niszczyłyby wirusa KZM, w grę wchodzi więc tylko leczenie objawowe.

Zakażenie krętkami Borrelia, tak jak i KZM, początkowo przypomina grypę. Ponieważ mało kto kojarzy takie objawy z ukłuciem kleszcza, niewiele osób stosuje w tym momencie antybiotyk, tym bardziej że infekcji grypopochodnych nie leczy się tymi lekami. Wczesnym objawem skórnym jest rumień o charakterystycznych cechach – obwodowe zaczerwienienie, powiększające się i blednące ku środkowi. Następnie choroba przechodzi w fazę rozsianą: pojawiają się dolegliwości stawowe, neurologiczne, kardiologiczne. Bakterie umiejscawiają się bowiem w tkance nerwowej, łącznej, mięśniach. Pacjenci są leczeni na wiele różnych chorób – np. zespół przewlekłego zmęczenia, SM, RZS – ale nie na boreliozę. Gdy uda się wreszcie postawić diagnozę, włącza się antybiotykoterapię.

8. Nie ma szczepionki przeciw boreliozie

Dziesięć lat temu w Stanach Zjednoczonych do obrotu wprowadzono szczepionkę przeciw boreliozie, która chroniła przed zachorowaniami wywoływanymi przez Borrelia burgdorferi. Została jednak wycofana w 2002 roku w związku z podejrzeniami, że może przyczyniać się do wystąpienia zapalenia stawów. Prace nad nową cały czas trwają, a trudności w jej opracowaniu wynikają ze zmienności antygenów bakterii powodujących boreliozę.

Istnieje natomiast szczepionka przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu. Podawana jest w trzech dawkach: drugą dawkę przyjmuje się po 1–3 miesiącach po pierwszej (po 2 tygodniach zyskujemy odporność), trzecią – 5–12 miesięcy po drugiej dawce. To rekomendowany schemat, ale istnieje możliwość przyspieszonego podania szczepionki. Zaszczepić można się w każdym punkcie szczepień.

9. Brak rumienia nie świadczy o tym, że nie doszło do boreliozy

Uważa się, że pierwszym objawem zakażenia krętkami boreliozy jest pojawienie się tzw. rumienia wędrującego – zaczynającego się od małej czerwonej plamki i przechodzącego w owalną, rozszerzającą się, o średnicy 4–15 cm i blednącą w środku. Racja, problem jednak w tym, że rumień występuje jedynie w 60–70 proc. przypadków, zaś około 30 proc. pacjentów ma stawiane rozpoznanie dopiero w okresie rozsianej boreliozy. Szczególnie w przypadkach ugryzienia przez młode formy kleszcza możliwe jest całkowite przeoczenie incydentu.

10. Nie każdy test da pewność, czy zaraziliśmy się boreliozą, czy nie

Są różne testy w rozpoznaniu boreliozy. Wiele z nich daje wyniki fałszywie ujemne (czyli niestwierdzające choroby, gdy ona się rozwija) albo fałszywie dodatnie (stwierdzające chorobę, gdy jej nie ma). – Powodem jest przede wszystkim to, że fragmenty białek wykorzystywane do badań, odpowiadające antygenom występującym na różnych drobnoustrojach, są podobne do siebie. Dodatkowo, niektóre przeciwciała wytworzone przeciwko innym antygenom mogą reagować z zawartymi w odczynnikach antygenami, na których obecność poszukujemy odpowiedzi ze strony organizmu – tłumaczy dr Marszałek. – W procesie diagnostycznym zależy nam więc na dwóch aspektach: wykryciu niewielkiej ilości przeciwciał, tak by jak najszybciej stwierdzić, że doszło do kontaktu z antygenem, a z drugiej strony, by z jak największą pewnością stwierdzić, że są to właśnie te przeciwciała, których szukamy – mówi specjalista. Kiedy nie jest możliwe połączenie w jednym teście obu cech, wykorzystuje się czułe metody przesiewowe, a wynik potwierdzany jest metodami o wysokiej swoistości. W wypadku boreliozy wykorzystuje się test ELISA oraz test Western-Blot. Konfiguracja przeciwciał w klasach G i M immunoglobuliny też jest użyteczna w określeniu etapu choroby. Wykrywane przeciwciała nie mają w pełni właściwości ochronnych. Pomimo ich obecności nie jesteśmy w stanie uchronić się przed ponownym zachorowaniem.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

7 sposobów, by nie dać się kleszczom

Kleszcze nie spadają z drzew i nie zamieszkują tylko lasów. Aby nie rzucić siebie im na żer, powinniśmy...
Kleszcze nie spadają z drzew i nie zamieszkują tylko lasów. Aby nie rzucić siebie im na żer, powinniśmy wcielić w życie kilka zasad. Naprawdę prostych. I być może ratujących zdrowie i życie.

Jak przechytrzyć komara?

Co przyciąga komary? Podobno „słodka krew”, którą jedni mają, a inni nie. Z tym akurat nie da się walczyć,...
Co przyciąga komary? Podobno „słodka krew”, którą jedni mają, a inni nie. Z tym akurat nie da się walczyć, bo krew dostajemy raz na całe życie. Na szczęście można próbować irytujących owadów unikać lub przynajmniej odwrócić komarzą uwagę. Podpowiadamy jak!

Kleszcze – obalamy mity

Zaatakował Was kiedyś kleszcz? Większość oczywiście przytaknie. Problem jest powszechny, a mimo to wierzymy...
Zaatakował Was kiedyś kleszcz? Większość oczywiście przytaknie. Problem jest powszechny, a mimo to wierzymy w tyle bajek na ten temat... Niektóre są wręcz groźne. Dlatego lepiej je poznać, aby skutecznie chronić się latem przed krwiopijczymi pajęczakami.

Idziemy do lasu

Marzy wam się reset wśród drzew, ale dzieciaki na samo hasło „las” reagują nerwowo? Jeśli wycieczka do...
Marzy wam się reset wśród drzew, ale dzieciaki na samo hasło „las” reagują nerwowo? Jeśli wycieczka do lasu jest dla nich synonimem nudy, zabierzcie je na… polowanie. Spokojnie, to będą bezkrwawe łowy.