Przejdź do treści

3 kroki w kierunku odpowiedzialności

3 kroki w kierunku odpowiedzialności
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja

„Bo oni się na mnie uwzięli!”, „Bo ja nigdy nie mam szczęścia”, „Gdyby on był inny, to nasz związek by przetrwał”. Co łączy te zdania? We wszystkich kryje się ucieczka przed odpowiedzialnością. Tak jakby wszystko, co dzieje się w naszym życiu, zależało od tajemniczych czynników zewnętrznych.

Ktoś lub coś ma nas uczynić szczęśliwymi. Ta takim myśleniu łapiemy się chyba wszyscy. – Jest to problem, bo efektem takiego podejścia bywają bezradność i zależność, a często niedługo potem frustracja – mówi psycholog Monika Baranowska. Oto 3 kroki, jak próbować to zmienić.

1. Zmień swój język

Zaskakująca rada? A jednak! Psycholog i mówca Jacek Walkiewicz przekonuje, że w życiu nic nikomu się nie udaje. Jak to możliwe? Hasło: „Udało mi się!”, tak często używane przez tych, którzy odnieśli sukces, sugeruje brak sprawczości osoby, która je wypowiada. Samo „się”? No nie, przecież wszystkie osiągnięcia to najczęściej efekty sporego wysiłku. Nie udałoby się, gdyby ktoś się nie postarał. Nie dopilnował czegoś. Ciężko na to nie zapracował. – Gdy słyszę zdanie: „Udało mi się”, mam wrażenie, że osoba, która to mówi, jest bierna. W mojej głowie powstaje obraz leniwego kota leżącego pod drzewem i czekającego, aż do jego stóp samo przyjdzie coś smacznego do zjedzenia. Wtedy rzeczywiście temu kocurowi dosłownie udaje się na chwilę poprawić swój jadłospis – mówi Monika Baranowska. W jakim kierunku mają więc iść zmiany? Gdy ktoś gratuluje nam sukcesu, nie odpowiadajmy: „Tak wyszło”, „Przy okazji mi się powiodło”, „Jakoś tak się stało”. Powiedzmy: „Zrobiłem to”, „Dokonałem tego”, „Spełniłem swoje marzenie, bo po prostu miałem ochotę to zrobić”. – Gdy czytałam kiedyś teksty wysyłane przez młodych ludzi na pamiętnikarski konkurs, zaważyłam, że w ich zgłoszeniach dała się zauważyć tendencja do unikania słowa „ja”. Pewnego razu zapytałam ich o przyczyny. Okazało się, że sporo osób obawia się bycia posądzonym o egoizm – dodaje psycholog. Tak jakby użycie magicznego słowa „ja” ocierało się o narcyzm. Na wszelki wypadek wolimy go nie nadużywać, a w konsekwencji często w ogóle go nie używamy. Tak naprawdę kluczowe jest nie słowo „ja”, tylko… pojawiający się za nim czasownik. Bo właśnie nim możemy się pochwalić, co odpowiedzialnie zrobiliśmy… 

2. Bądź mniej impulsywny, a bardziej wrażliwy

3 kroki w kierunku odpowiedzialności

Ilustracja: shutterstock

Znany amerykański psychoterapeuta Richard Carlson napisał kiedyś tekst o dwóch stanach psychologicznych, w które popadamy w naszym życiu ‒ jeden z nich to impulsywność, a drugi wrażliwość. Pierwszy to silne napięcie, podejmowanie decyzji bez namysłu, poczucie przyparcia do muru. Drugi to łagodność, spokój, elastyczność. Swobodne rozwiązywanie problemów, bez brania sobie do serca najdrobniejszego niepowodzenia. – Miejsce na odpowiedzialność pojawia się wtedy, gdy działamy z namysłem. Gdy wybieramy coś, bo tak wolimy, tak jest wygodniej, bardziej racjonalnie lub po prostu korzystniej dla nas. Ale stoi za tym namysł, a nie pośpiech i działanie na zasadzie „byle coś zrobić” – mówi Monika Baranowska. – Pacjentów, którzy mają z tym kłopot, namawiam, żeby kierowali się w życiu tym, co wiedzą, a nie tym, w co wierzą – dodaje. Na czym polega różnica? To, w co wierzymy, wynika zwykle z tego, że ktoś nam coś powiedział. To przyszło z zewnątrz i wpłynęło na naszą, wyrobioną wtedy zwykle na szybko, opinię. To, co wiemy, jest sprawdzone przez nas. – Ta wiedza może nawet wynikać z naszej natury. Wiemy, że zdrowy rozsądek lub intuicja podpowiadają nam, iż powinniśmy zmienić pracę. Albo zrezygnować w tym roku z wakacji i pieniądze wydać na remont domu, mimo że przyjaciele, rodzina lub koledzy każą nam wierzyć, że powinniśmy zrobić inaczej. Chodzi o to, żeby wsłuchać się w siebie i kierować naszymi wyborami odpowiedzialnie, a nie na podstawie strzępków informacji od innych – mówi psycholog. – Jeden z moich pacjentów, stosując ten sposób, uwrażliwił się na to, że jeśli robi coś cały czas podobnie, to nie ma sensu, żeby czekał na nowe, lepsze efekty. Podjął odpowiedzialną decyzję, że zmienia wiele rzeczy w swoim życiu: od diety aż po nowe studia, na które się zapisał. I dopiero potem zaczyna czekać na nowe rezultaty – dodaje.

3. Uświadom sobie, że zawsze masz przed sobą dwie drogi

To na początku brzmi banalnie. Ale może warto się nad tym zastanowić? Wyobraź sobie, że rano dzwoni budzik. Masz dwie możliwości ‒ posłusznie wstać i zacząć działać zgodnie z harmonogramem albo wyłączyć budzik i spać dalej. W czwartkowy kalendarz masz wpisany trening na siłowni? Możesz wziąć strój i buty i spędzić tam półtorej godziny albo zrezygnować i zostać w domu. Szef organizuje zebranie późnym popołudniem, gdy masz ochotę być w domu. Możesz grzecznie stawić się na spotkaniu albo powiedzieć, że nie idziesz. I już. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. – Często działamy mechanicznie. Wstajemy, bo dzwoni budzik. Idziemy na siłownię, bo tego oczekuje od nas trener personalny. Naginamy plan dnia, żeby pojawić się na zebraniu. I bardzo dobrze, ale warto pamiętać, że jest zawsze alternatywa. Ta lżejsza, być może przyjemniejsza. Zwykle łatwiejsza. I wielokrotnie każdego dnia tę alternatywę bez większego zastanowienia odrzucamy, z własnego wyboru – podkreśla psycholog. Świadomość, że tak często celowo rezygnujemy z tej łatwiejszej drogi, pokazuje nam samym, że w ręce chwytamy stery naszego życia i bierzemy za nie odpowiedzialność. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak zamykać sprawy?

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

Naucz się cieszyć sukcesem

Jak odpocząć w jeden wieczór?

Udawanie kogoś jest groźne

Dlaczego nie warto narzekać

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?

Sztuka odpuszczania w 4 krokach

Jak rozpoznać narcyza?

5 rzeczy, za które polubią cię inni

Odkryj potęgę próbowania