Przejdź do treści

5 kroków do udanej kłótni

5 kroków do sensownej kłótni
Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kobieta siedząca przy łóżku
Nie możesz zasnąć? Poznaj receptę na dobry sen według Kasi Bem
babcia i wnuczka
Jak kobiety funkcjonują po menopauzie? Rozmawiamy z genetyczką prof. Moniką Puzianowską-Kuźnicką
uśmiechnięta dziewczyna
Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!
Pierogi orkiszowe z kiszoną kapustą
Masz ochotę na pierogi? Spróbuj w zdrowszej wersji: orkiszowe z kiszoną kapustą
Kobieta siedząca z termoforem
„Zbyt dużo seksu, za mało soku z żurawiny”. Obalamy mity o zapaleniu pęcherza

Znacie parę, która nigdy, absolutnie nigdy się ze sobą nie pokłóciła? No właśnie. Może nie warto unikać kłótni za wszelką cenę? Pytanie tylko, co z nią zrobić, jak już się pojawi. Da się zrobić tak, by wynikiem było coś więcej niż tylko nerwy i złość.

Słyszeliście kiedyś, że kłótnie generalnie są dobre, bo w ich trakcie nasz partner/partnerka/tata/mama/brat/siostra/sąsiad lub inna osoba, z którą akurat się kłócimy, jest w centrum naszej uwagi? – To trochę jak w sytuacji, mówiąc przesadnie, gdy mężczyzna goni swoją żonę po pokoju z siekierą. Ona też wtedy jest w centrum jego uwagi. Ale chyba nie o to chodzi – komentuje psycholog Grzegorz Młodawski. Bez wątpienia w czasie kłótni temperatura relacji jest wysoka. Do tego dochodzi wyzwalana energia, którą można byłoby zasilić niejedno osiedle. Dietetycy mogliby porównać to jednak do „pustych kalorii”, bo z zaangażowania w spór często nie wynika nic, co pozwoliłoby zrobić choć jeden krok do przodu. Czy może być inaczej? Może! Oto kilka podpowiedzi, jak to zrobić.

1. O co się kłócisz?

Amerykański mediator Christopher W. Moore wyróżnił pięć rodzajów konfliktu. Gdy czujemy, że kłótnia jest blisko, warto spróbować dopasować ją w swojej głowie do któregoś z tych typów. Według Moore’a możemy wejść w konflikt w obszarze informacji – ktoś będzie niedoinformowany i pojawi się problem. Taki konflikt możemy próbować rozwiązać, operując faktami. Może być to też konflikt interesów: kłócimy się o pieniądze, korzystniejszy grafik zajęć czy… temperaturę, na jaką powinna być ustawiona biurowa klimatyzacja. Ten konflikt rozwiązuje się, stosując negocjacje. Trzeci typ dotyczy odgrywanych ról, czyli tego, kto decyduje, a kto ulega jego decyzjom. Kto stawia dziwne zadania (popularne nierealne terminy „na wczoraj” w pracy), a kto musi je wykonywać. Moore mówi też o konflikcie relacji, gdy pojawiają się złe emocje i niechęć do drugiej osoby. W końcu mamy konflikt wartości, który dotyczy poglądów (emocjonalne rozmowy o polityce!), gustów czy religii. Ważne i dobrze znane z autopsji chyba każdemu: na ostatni typ konfliktu zwykle nie warto tracić czasu i energii, bo najczęściej nie daje się go w ogóle rozwiązać… Wiemy już, z jakim typem konfliktu mamy do czynienia? Jeżeli tak, to możemy iść dalej.

2. Nie kłóć się odruchowo

– Kłótnia jest trochę jak święto. Warto zarezerwować ją sobie na specjalne okazje – przekonuje psycholog. Spróbujmy potraktować kłótnię jako ostatnią deskę ratunku albo ostatnią instancję, do której się odwołujemy. I nie nadużywać jej. – Mamy często skłonność do traktowania kłótni jako sposobu na odreagowanie nerwów i stresu. Żeby puściły emocje. To jest nawyk wyrobiony w dzieciństwie, gdy złość manifestowaliśmy głośnym niezgadzaniem się z mamą lub tatą – dodaje Grzegorz Młodawski. Gdy czujemy, że kłótnia się zbliża, warto pomyśleć: „Aha, zaczyna się. Muszę to jakoś odreagować!”. – Spacer, sport albo boksowanie worka treningowego w garażu to wtedy dobre pomysły – sugeruje psycholog. Idea jest tu taka, żeby w kłótnię wchodzić dopiero wtedy, gdy sprawa jest tego naprawdę warta. I gdy chcemy wygrać coś więcej niż tylko emocjonalne wyładowanie się.

3. Odważ się na odważną rozmowę

5 kroków do sensownej kłótni

Ilustracja: shutterstock

Gdy dojdzie już do tego, że kłótnia się zacznie, spróbujmy potraktować ją nie jak ostrą wymianę zdań, tylko jak rozmowę. Najlepiej: odważną rozmowę – tak sugeruje psycholożka Susan Scott. Jej propozycja to rozmowa konfrontacyjna. Polega ona na tym, że – po pierwsze – mówimy wprost, bez owijania w bawełnę, bez barokowych ozdobników i zbędnych wstępów. Bez zmiękczania i obawiania się, że druga strona zostanie zraniona. Że zepsujemy jej dobre samopoczucie. Z drugiej strony jesteśmy gotowi i odważni, żeby przyjąć też to, co szczerze i wprost powie na nasz temat druga strona. Dziennikarz Robert Rient porównał kiedyś kłócenie się do rzucania piłki: można to zrobić tak, że wybijemy komuś zęby, można też tak, że tę samą piłkę ktoś od razu złapie. Stawiamy tutaj na formę kłótni: każda ze stron może mieć swoje zdanie i – co najważniejsze – bez cienia zażenowania je przedstawić.

4. Bądź wolny jak słoń

Zauważyliście, że w czasie kłótni zwykle bardzo się spieszymy? Podajemy kolejne argumenty z prędkością karabinu maszynowego. Próbujemy zareagować szybciej niż osoba, z którą się kłócimy. Tymczasem w kłótni, która ma doprowadzić do sensownego rozwiązania, skuteczna może być strategia odwrotna. Psychologowie porównali takie działanie do zachowania słonia, który w obliczu niebezpieczeństwa zwalnia swoje ruchy. – Kłótnia często przypomina połączenie wyścigu i licytacji. Kto da więcej argumentów w jak najkrótszym czasie. Efekt jest taki, że nie mamy czasu spokojnie przeanalizować tego, co słyszymy, a nawet o czym sami mówimy – przekonuje psycholog.

5. Nie bądź „wykrywaczem błędów”

Kłócąc się, mamy często skłonność do popularnego „czepiania się” tego, co mówi druga osoba. Łapiemy ją za słówka. Albo ironicznie komentujemy: „Co za rozumowanie!”, bawiąc się w wykładowców logiki. – Istotny tymczasem jest komunikat, jaki ktoś ma do przekazania. Nawet jeśli w nerwach zje jakiś wyraz lub użyje nieodpowiedniej formy gramatycznej, to nas najbardziej interesować powinien message wysyłany w naszą stronę – mówi Grzegorz Młodawski. – Gdy zaczynamy skupiać się na formie tego, co ktoś do nas mówi, gubimy gdzieś to, jak ważna jest treść – dodaje.

Temu wszystkiemu towarzyszy jeszcze jedna, wydawałoby się, banalna reguła: nie warto kruszyć kopii o byle co. O drobiazg. Żeby w momencie pojawienia się kłótni pojawiała się myśl, że oto dzieje się coś, co nie zdarza się często. A gdy kłótnia się skończy, to żeby przyszła jeszcze milsza myśl, że do kolejnej jeszcze… dużo czasu!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

10 sposobów na to, by nie zwariować. Radzi Kasia Bem

„Moja znajoma też miała takie objawy i nic jej nie było”, „Weź się w garść”, „Nie dzwoń do niego”. Zastanów się, zanim udzielisz komuś rady

kobieta i mężczyzna

Czy aseksualność to wolność od seksu? Tłumaczy edukatorka seksualna Alicja Długołęcka

kobieta myśli leżąc w łóżku

Intuicja – wierzyć jej czy nie?

„Przestań się smucić”, „weź się w garść” – takie słowa mogą zadziałać odwrotnie. Czego nie mówić osobie z depresją? Tłumaczy psycholog Katarzyna Binkiewicz

Kobieta jest w gabinecie lekarskim, widac jej plecy. Na przeciwko siedzi młoda lekarka, która słucha pacjentki.

„Niektórzy pacjenci w sposób celowy zatajają informacje. Może chcą się przedstawić w lepszym świetle”. Skąd lekarz wie, że pacjent kłamie? Tłumaczy psycholog Milena Marczak

„Pozwalajmy dziecku na spontaniczność, ciekawość świata i zadawanie pytań”. Psycholog Agnieszka Zapart tłumaczy, jak mówić do dziecka, by wychować pewnego siebie człowieka

Ktoś cię skrzywdził i nie potrafisz o tym zapomnieć? Zamiast pielęgnować w sobie urazę, wybacz. Dla siebie!

Terapeutka Izabela Kielczyk o związkach: „Łatwiej czuć się zazdrosnym niż o tym po prostu powiedzieć”

Foch w związku jest mile widziany, ale nie dla ciebie

Gorsza od innych. Jak żyć z kiepskim poczuciem wartości?

Anhedonia – gdy nic nie cieszy

Nic mnie nie cieszy. Czy to już depresja?

Dobry seks – różnica wieku czyni cuda

Różnica wieku między partnerami? Może się okazać spełnieniem seksualnych marzeń

Wybrali samotność, zamknięci w czterech ścianach. Kim są Hikikimori?

Czujesz że twój mózg potrzebuje pozytywnego doładowania? Ale jak to zrobić? Podpowiadamy

Zakochanie czy pożądanie? Mózg zwodzi nasz umysł, nie tylko w dniu walentynek

Kobieta robiąca notatki

„Kultura narzuca nam bycie superludźmi we wszystkim. I choć wiemy, że superczłowiek nie istnieje, jednak wielu chce nim być”. Perfekcjonista – złoty człowiek?

Ty czy twój mózg. Kto podejmie decyzje o tym, co dziś obejrzysz na Netfliksie?

To jajko na Instagramie zyskało ponad 52 mln polubień. Okazało się się, że cała akcja miała szczytny cel

Znalazłaś na Tinderze partnera swojej przyjaciółki i nie wiesz, czy jej o tym powiedzieć? Co w tej sytuacji radzi psycholog Karolina Piórkowska – Tarka?

Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Kilka faktów o (nie)przytulaniu

Dziewczyna w żółtym swetrze przed komputerem

– Do pasji w pracy trzeba podchodzić ostrożnie. Psycholog Sylwia Michalczyk o pracoholiźmie

Czy mówienie do siebie jest zdrowe?