Przejdź do treści

5 niezawodnych patentów, by zawalić sesję

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży odpowiada internautom: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół

Sesja – wielkie halo. Nie pierwsza i nie ostatnia. Nie ma się co ciśnieniować. W końcu hasło „poprawka” to nie pustostan w słowniku, ale koło ratunkowe dla mocarzy, co zawalili pierwszy termin. Oto shortlista, jak tego dokonać.

1. Rozpiska egzaminów i zaliczeń jest dla mięczaków

Możesz spisać sobie egzaminy, zaliczenia i prezentacje, ale po co? Jeszcze mógłbyś nadać im jakieś priorytety, zaplanować naukę. Szacowanie, co jest bardziej, a co mniej czasochłonne, co ważne, na czym należy się skupić – to ewidentna strata czasu. I dodatkowa nerwówka. Bo zaraz wyjdzie, że wszystko jest superpriorytetowe. Albo że nie wiadomo jakim cudem prześlizgnąłeś się do tej sesji i de facto należałoby się zabrać wreszcie do porządnej nauki. A tu czas został ewentualnie na metodyczne wkuwanie. Daj spokój z rozpiską – nic nie planuj, idź na żywioł, co ma być, to będzie!

2. Zadbaj o swój dobrostan

Śledź wydarzenia na fejsie, sprawdzaj pocztę, nie zapomnij napisać kilku miłych słów do znajomych – w końcu dbanie o bliskie relacje to podstawa dobrostanu. Odpisuj szybko na wszystkie wiadomości – wiadomo, ludzie muszą czuć, że jesteś zaangażowany. Luki w spotkaniach towarzyskich też nie wniosą nic dobrego do twojego życia. Przecież nie wrzucisz sobie statusu „mam sesję, wkuwam, odezwę się za miesiąc”. Za miesiąc to już nikt nie będzie chciał z tobą gadać.

3. Zdrowe jedzenie to podstawa…

…piramidy żywieniowej chyba. Zastanów się chwilę: naprawdę masz czas na zakupy, warzywniaki, sałatki? Będziesz teraz sprawdzać, gdzie ukrył się magnez czy witaminy B? Fakt, mógłbyś sięgnąć po suplement, który szybko postawi cię na nogi, uzupełni niedobory, pomoże w koncentracji, ale prawdziwi mocarze żywią się energią kosmosu. Zupy w torebce też ktoś dopuścił do sprzedaży, więc broń ich jak twierdzy, już nieraz ratowały cię w wielkim głodzie, gdy w lodówce było tylko światło. No i na dole jest „chińczyk”, więc na luzie w bluzie.

4. Zatruj się kofeiną

W końcu kawa to nieodzowny atrybut studenta przed sesją. Nie możesz odstawać od tego obrazka i siorbać matchy, bo jeszcze ktoś pomyśli, że w ogóle się nie uczysz. Odkop więc największy kubek, który równie dobrze mógłby robić za wiadro, i niezależnie od pory dnia czy nocy hektolitrami spożywaj z niego kawę tak mocną, że aż gęstą. O tym, jakie atrakcje czekają cię po zatruciu kofeiną, przeczytasz tutaj.
 

Ilustracja: shutterstock

5. Ukiś się w swoim pokoju

Przez wielkie sito przepuść dobre rady tych, co aspirują na prymusów. „Zadbaj o czystość wokół siebie” – mówią. „Niezwykle ważna jest higiena otoczenia” – będą się chełpić nowomodnymi hasłami. Jakby każdy z nich miał pokój z żurnala. Daj spokój! Jak teraz zaczniesz sprzątać, układać, porządkować ten stos zarosły, ten metraż zakrzaczały, to w życiu nie oderwiesz się od mopa! A właśnie, gdzie jest mop?

6. Odpuść sobie ruch i świeże powietrze

Sielski widok studenta wśród książek na kocyku, zielona trawka, cień lipy i obowiązkowo zdrowe przekąski w kadrze to dobre na sesję fotograficzną do lifestyle'owego bloga. A ty masz sesję, człowieku! Nie spacery, rowery, bieganie – to nie obóz zuchowy, to poważna sprawa, ty masz wkuwać, a nie zażywać sanatorium.

7. Sen – relikt przedszkola

Doba jest za krótka, żeby móc spać 8 godzin – jest to prawda oczywista i między bajki wsadzić należy zapewnienia oszusta, który twierdzi, że mu się to udaje. Jakkolwiek by na to patrzeć – jeśli będziesz spać, to nie będziesz się uczyć, więc żeby się uczyć – nie możesz spać. Proste! I jeszcze to „nie zapomnij wywietrzyć pokoju przed snem” – rany!

A teraz do dzieła! Bierz te rady jak garść dropsów i realizuj się w nich z rozkoszą, jeśli tylko chcesz naprawdę zawalić sesję i na deser doprowadzić swój organizm do niemałej ruiny. Zastanawiające jest, dlaczego w czasie kiedy organizm potrzebuje szczególnego wsparcia, my z takim upodobaniem wybieramy metody, które wcale mu nie służą. Wysiłek umysłowy tak samo jak wysiłek fizyczny wymaga odpowiedniego przygotowania przed i wzmocnienia w trakcie. Nie wystartujesz przecież w maratonie prosto z fotela z nadzieją, że jakoś to będzie. Zadbaj więc o siebie szczególnie w tym wymagającym czasie i zrób wszystko na odwrót niż w tym antyporadniku. Inaczej wrócisz jak bumerang, szukając artykułów o przyczynach przeróżnych bólów, migren, problemów z układem pokarmowym i wszelakich niedoborach. Znajdziesz je wszystkie, ale mamy też dużo o wiele przyjemniejszych tekstów…
 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Czosnek – serce go pokocha

Chorzy od pracy

5 negatywnych syndromów chorób, które mogą pojawić się podczas pracy

Lewoskrętna witamina C – obalamy mity

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Gorąca kąpiel – za i przeciw

Co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na tatuaż? Odpowiada dermatolog i tatuażysta

7 rzeczy, które musisz zrobić po 30-tce

Świąteczny stół – niestrawność w imię tradycji?

Co może boleć ze stresu?