Przejdź do treści

5 zaskakujących zalet probiotyków

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią
michał domaszewski
Dr Michał Domaszewski: nie bójmy się odpoczywać, kiedy chorujemy

Nie tylko wspierają nasz układ pokarmowy, ale też łagodzą stres, chronią zęby, pomagają obniżyć ciśnienie, poprawiają wygląd skóry. Sprawdź, co zyskasz dzięki probiotykom.

Być może po przeczytaniu tego tekstu pobiegniesz do warzywniaka, żeby kupić kapustę kiszoną, a w drodze powrotnej zahaczysz o spożywczy, gdzie wyczyścisz półki z jogurtów zawierających „aktywne kultury bakterii”. I dobrze, bo probiotyki, czyli specyficzne szczepy mikroorganizmów, które mają korzystny wpływ na nasz organizm, potrafią naprawdę wiele. Już dawno zostało udowodnione, że skracają czas trwania biegunki infekcyjnej, wzmacniają odporność, chronią przed patogenami, zmniejszają ryzyko alergii, regulują metabolizm i pracę jelit. Ciągle jednak pojawiają się kolejne badania pokazujące nowe zalety probiotyków. Sprawdź zatem, co jeszcze zawdzięczamy tym mikrobom.

Łagodzą stres i poprawiają nastrój

Dowiodło tego wiele badań, przeprowadzonych zarówno na zwierzętach, jak i na ludziach. Naukowcy z Leiden Institute for Brain and Cognition w Holandii stwierdzili np., że dzięki probiotykom mniej koncentrujemy się na złych emocjach. Poddali oni testom 40 uczestników, którzy przez cztery tygodnie otrzymywali suplementy zawierające różne szczepy bakterii lub placebo. Na początku i na końcu eksperymentu ochotnicy wypełniali też kwestionariusz sprawdzający ich skłonność do depresji. Okazało się, że osoby, które dostawały probiotyki, miały po miesiącu lepszy nastrój i rzadziej wspominały złe wydarzenia z przeszłości. Inny eksperyment, który pokazuje, jak probiotyki oddziałują na mózg, został przeprowadzony na Uniwersytecie Floryda. Uczestniczące w nim kobiety podzielono na trzy grupy. Jedna przez cztery tygodnie piła jogurt z probiotykami, druga produkt bez ich zawartości, a trzecia w ogóle nie dostawała jogurtu. Przed rozpoczęciem eksperymentu oraz po jego zakończeniu uczestniczki miały robiony rezonans mózgu, który sprawdzał, jak odbierają one zdjęcia prezentujące różne emocje. Wyniki były jednoznaczne: kobiety przyjmujące probiotyki reagowały znacznie spokojniej, mniej emocjonalnie niż reszta. – Nasze badania dowodzą, że niektóre składniki jogurtów mogą zmieniać sposób, w jaki mózg reaguje na czynniki zewnętrzne – komentowała dr Kirsten Tillisch, główna ich autorka. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego tak się dzieje. Część naukowców sądzi, że bakterie probiotyczne oddziałują na nerw błędny (najdłuższy z nerwów czaszki) i to powoduje określoną reakcję mózgu. Inni sądzą, że stymulując nasz układ immunologiczny, pośrednio wpływają również na mózg.

Obniżają poziom „złego” cholesterolu

Lactobacillus reuteri to probiotyk, który jest pogromcą „złego” cholesterolu LDL. Wskazują na to badania przeprowadzone na Uniwersytecie McGill w Montrealu. Wzięło w nich udział 127 osób z podwyższonym „złym” cholesterolem. Połowa z nich codziennie dostawała produkt z zawartością L. reuteri, reszta otrzymywała placebo. Po 9 tygodniach poziom cholesterolu LDL w pierwszej grupie był niższy o 11,6 proc., a całkowity cholesterol zmniejszył się u nich o 9,1 proc. Teraz naukowcy chcą zbadać, w jaki dokładnie sposób zadziałały probiotyki, czy reakcja kobiet i mężczyzn na taką kurację byłaby identyczna, a także czy u ludzi z różnych grup etnicznych dałaby ten sam efekt.

Zdjęcie: shutterstock

Chronią zęby i dziąsła

Czy w przyszłości od stomatologa będziemy wychodzić z opakowaniem probiotyków powstrzymujących rozwój próchnicy? Najnowsze badania sugerują, że jest to możliwe. Naukowcy z Uniwersytetu Floryda odkryli bowiem u dzieci ze zdrowymi zębami mikroby, które pomagają utrzymać uzębienie i dziąsła w dobrej formie. Nazwali je A12. Bakterie te mają właściwości zwalczania drobnoustrojów Streptococcus mutans, przez które spędzamy długie godziny na fotelu dentystycznym. Streptococcus mutans żywią się cukrem, a produktem ich przemiany materii jest kwas mlekowy. Im więcej go w jamie ustnej, tym większe ryzyko powstawania próchnicy i innych chorób w obrębie jamy ustnej. A12 nie jest jedynym probiotykiem, który świetnie radzi sobie ze Streptococcus. Już wcześniej stwierdzono, że bakterie L. reuteri również są dla niego bezlitosne.

Obniżają ciśnienie

Naukowcy z Griffith University w Gold Coast przeanalizowali wyniki dziewięciu poważnych badań, w których sprawdzano, czy probiotyki mogą pomagać osobom z ryzykiem nadciśnienia tętniczego. W badaniach tych wzięły udział łącznie 543 osoby. Wyniki pokazały, że owszem ‒ regularne jedzenie i picie produktów z kulturami bakterii może regulować ciśnienie krwi. Australijscy naukowcy podkreślają jednak, że muszą być spełnione dwa warunki: probiotyki powinny zawierać minimum 100 mld CFU („colony formings units” ‒ jednostki tworzące kolonię) i należy je przyjmować nie krócej niż 8 tygodni. Skuteczniejsze jest przy tym przyjmowanie kilku szczepów bakterii niż jednego.

Poprawiają kondycję skóry

O tym, że probiotyki są skuteczne w terapii niektórych chorób skóry, np. łuszczycy, wiadomo już od pewnego czasu. Japońscy naukowcy z National Agriculture and Food Research Organization chcieli się przekonać, czy poprawiają one również stan zdrowej skóry. W tym celu poddali testom 23 kobiety w wieku 19‒21 lat. Uczestniczki eksperymentu podzielone na grupy przez 4 tygodnie jadły zwykłe jogurty lub sfermentowane mleko zawierające bakterie Lactococcus lactis H61. Po tym czasie u kobiet z obu grup skóra była lepiej nawilżona. U ochotniczek, które piły sfermentowane mleko, dodatkowo zaobserwowano więcej sebum chroniącego skórę przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.

Skoro probiotyki pomagają nam na tyle sposobów, warto zapewnić sobie stałe ich dostawy. Jedzmy wspomnianą na początku kapustę kiszoną, a także ogórki kiszone i produkty mleczne zawierające bakterie probiotyczne (na etykiecie powinna być ich nazwa, gatunek oraz symbol szczepu, zwracajmy też uwagę na to, by zawartość żywych komórek bakterii wynosiła co najmniej 1 mln w ml). Można też sięgnąć po suplement diety, zwłaszcza jeśli probiotyk ma nam pomóc przy konkretnej dolegliwości, ale w takim przypadku najlepiej poradzić się lekarza. W gąszczu probiotyków łatwo się zgubić, a przecież chodzi o to, żeby wybrać ten, który będzie najbardziej skuteczny.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 zaskakujących spowalniaczy metabolizmu

Dlaczego nie cierpimy pewnych dźwięków?

Zakrzepica: czy jesteś w grupie ryzyka?

Smartfon brudniejszy niż toaleta? Niestety…

6 dowodów na to, że pisanie o emocjach służy zdrowiu

7 objawów zespołu policystycznych jajników

Lęk – jeśli nie psychika, to co?

5 objawów endometriozy, które trzeba znać

8 kobiecych chorób, których objawem jest bolesny seks

Czy wiesz, ile masz czasu na zajście w ciążę?

Toczeń: podstępna choroba

Helicobacter pylori – bakteria, której nie znosi żołądek