Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy organizm

Bakterie, które mieszają w emocjach

Bakterie, które mieszają w emocjach
Ilustracja: shutterstock

Bakterie jelitowe wpływają na naszą odporność, sprawność układu krążenia, a nawet zwyczaje żywieniowe. Okazuje się, że mogą również oddziaływać na nasze emocje, w tym reakcje stresowe. Naukowcy podejrzewali to od dawna na podstawie badań na zwierzętach. Teraz ich teorię potwierdził eksperyment z udziałem ludzi.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego (UCLA) pod kierownictwem gastroenterologa Kirsten Tilisch wykazał istnienie zależności między stanami emocjonalnymi a bakteriami zamieszkującymi nasze jelita. Okazało się, że niektóre gatunki mikrobów mogą oddziaływać na regiony mózgu powiązane z reakcjami uczuciowymi.

Bakterie wpływają na lęki

W eksperymencie wzięło udział czterdzieści zdrowych kobiet w wieku od 18 do 55 lat. Na podstawie dostarczonych próbek kału naukowcy zbadali mikrobiom pań i ustalili, jakie bakterie dominują w ich jelitach. Równolegle kobiety zostały poddane badaniu rezonansem magnetycznym (MRI), podczas którego analizowano aktywność poszczególnych obszarów mózgu w reakcji na bodźce wizualne. Paniom pokazywano rozmaite zdjęcia i obrazy, które miały wywołać u nich poruszenie emocjonalne.

Siedem kobiet okazało się szczególnie wrażliwych na prezentowane obrazy, w wyraźny sposób reagując na nie niepokojem, irytacją lub strachem. Porównanie wyników badań mikrobiologicznych z MRI wykazało, że w jelitach tych siedmiu kobiet występują duże ilości bakterii z rodzaju Prevotella. Stwierdzono u nich również mniejszą objętość i aktywność hipokampu (część układu limbicznego odpowiedzialna m.in. za przenoszenie informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej) oraz zwiększoną „łączność” między obszarami odpowiedzialnymi za przeżywanie emocji, natężenie uwagi i przetwarzanie danych zmysłowych.

Pozostałe 33 pań wykazało się większą odpornością na oglądane obrazy. Kobiety te cechowała większa ilość substancji szarej w korze czołowej i płacie wyspowym – regionach odpowiedzialnych za rozwiązywanie problemów i przetwarzanie informacji – a także większy i bardziej aktywny hipokamp. Jednocześnie dominującą grupę mikrobów u badanych stanowiły bakterie z rodzaju Bacteroides.

Korelacja czy przyczynowość?

Badanie przeprowadzone przez uczonych z UCLA nie dostarcza dowodów na zależność przyczynowo-skutkową między rodzajem flory bakteryjnej w naszych jelitach a sposobem recepcji świata. Panie z obu grup cechowały się bowiem nie tylko odmiennym mikrobiomem, ale również inną strukturą i aktywnością mózgu. Eksperyment wskazuje jednak na istnienie w tym obszarze silnej korelacji, która może skrywać wciąż nieodkryte zależności. Nie wiadomo na przykład, w jakim stopniu mikroorganizmy zamieszkujące nasz organizm mogą wpływać na kształtowanie się ośrodkowego układu nerwowego. Trudno również wykluczyć swojego rodzaju sprzężenie zwrotne, w którym określona anatomia i aktywność mózgu sprzyjają rozwojowi określonych gatunków bakterii jelitowych – które z kolei mają wpływ na funkcjonowanie mózgu.

Dokonanie naukowców z UCLA to pierwszy tego typu eksperyment przeprowadzony na ludziach. Jednak o tym, że bakterie bytujące w trzewiach mogą wpływać na emocje gospodarza, świadczyły już poprzednie badania prowadzone na zwierzętach. W maju tego roku w czasopiśmie „Nature” opublikowano wyniki badań zespołu naukowców z University College Cork, którzy próbowali ustalić związek między mikrobiomem myszy a sposobem, w jaki reagują na zagrożenie. Odkryli oni, że gryzonie wyhodowane w sterylnych warunkach i pozbawione bakterii praktycznie nie wykazują chęci ucieczki w sytuacjach, w których normalne myszy biorą nogi za pas. Gdy jednak zwierzęta opuściły sterylne środowisko i weszły w kontakt z drobnoustrojami, w obliczu „mysich” zagrożeń zaczęły reagować strachem.

O związkach między silnymi emocjami a mikrobiomem świadczą również badania na szczurach i małpach. Mimo że wciąż nie mamy jednoznacznych dowodów na charakter tej zależności, to coraz więcej danych przemawia za tym, że relacje między najmniejszymi mieszkańcami naszej planety a najbardziej zaawansowanymi ewolucyjnie organizmami mogą być znacznie bardziej ścisłe, niż się dotychczas wydawało.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Jelita i zatoki – co mają wspólnego?

„Wszelka choroba ma źródło w trzewiach” - twierdził Hipokrates, a współczesna nauka potwierdza tę starą...
„Wszelka choroba ma źródło w trzewiach” - twierdził Hipokrates, a współczesna nauka potwierdza tę starą prawdę. Nikt do tej pory jednak nie wiązał bakterii bytujących w jelitach z chorobami zatok. Stany zapalne układu pokarmowego, skóry, cukrzyca, otyłość - owszem, ale co mają jelita do zatok? Okazuje się, że całkiem sporo...

To bakterie decydują o tym, co jesz!

Od kilku dekad wiadomo, że dieta wpływa na skład flory bakteryjnej w naszym przewodzie pokarmowym. Jednak...
Od kilku dekad wiadomo, że dieta wpływa na skład flory bakteryjnej w naszym przewodzie pokarmowym. Jednak to oddziaływanie nie jest jednokierunkowe. Niedawno naukowcy wykazali, że również flora bakteryjna może wpływać na skład diety. Czyżby to drobnoustroje, a nie nasze świadome wybory, wpływały na to, co jemy?

Szczęście rodzi się w... jelitach!

Serotonina produkowana jest przez mózg? Tylko w małej części. 90 proc. hormonu szczęścia powstaje zupełnie...
Serotonina produkowana jest przez mózg? Tylko w małej części. 90 proc. hormonu szczęścia powstaje zupełnie gdzie indziej.

6 rzeczy, które pomogą zadbać o zdrowe jelita

Jelita to organ równie ważny, co zaniedbany. Dowodzimy tego na co dzień,...
Jelita to organ równie ważny, co zaniedbany. Dowodzimy tego na co dzień, faszerując się przetworzoną żywnością, zapominając o umiarze przy stole, ignorując sygnały ostrzegawcze, jakie wysyłają nam nasze „kiszki”. A jelita są cierpliwe, ale do czasu... Pora poprawić z nimi relacje.