Przejdź do treści

Bakterie jelitowe mieszają w emocjach

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Bakterie jelitowe wpływają na naszą odporność, sprawność układu krążenia, a nawet zwyczaje żywieniowe. Okazuje się, że mogą również oddziaływać na nasze emocje, w tym reakcje stresowe. Naukowcy podejrzewali to od dawna na podstawie badań na zwierzętach. Teraz ich teorię potwierdził eksperyment z udziałem ludzi.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego (UCLA) pod kierownictwem gastroenterologa Kirsten Tilisch wykazał istnienie zależności między stanami emocjonalnymi a bakteriami zamieszkującymi nasze jelita. Okazało się, że niektóre gatunki mikrobów mogą oddziaływać na regiony mózgu powiązane z reakcjami uczuciowymi.

Bakterie wpływają na lęki

W eksperymencie wzięło udział czterdzieści zdrowych kobiet w wieku od 18 do 55 lat. Na podstawie dostarczonych próbek kału naukowcy zbadali mikrobiom pań i ustalili, jakie bakterie dominują w ich jelitach. Równolegle kobiety zostały poddane badaniu rezonansem magnetycznym (MRI), podczas którego analizowano aktywność poszczególnych obszarów mózgu w reakcji na bodźce wizualne. Paniom pokazywano rozmaite zdjęcia i obrazy, które miały wywołać u nich poruszenie emocjonalne.

Siedem kobiet okazało się szczególnie wrażliwych na prezentowane obrazy, w wyraźny sposób reagując na nie niepokojem, irytacją lub strachem. Porównanie wyników badań mikrobiologicznych z MRI wykazało, że w jelitach tych siedmiu kobiet występują duże ilości bakterii z rodzaju Prevotella. Stwierdzono u nich również mniejszą objętość i aktywność hipokampu (część układu limbicznego odpowiedzialna m.in. za przenoszenie informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej) oraz zwiększoną „łączność” między obszarami odpowiedzialnymi za przeżywanie emocji, natężenie uwagi i przetwarzanie danych zmysłowych.

Pozostałe 33 pań wykazało się większą odpornością na oglądane obrazy. Kobiety te cechowała większa ilość substancji szarej w korze czołowej i płacie wyspowym – regionach odpowiedzialnych za rozwiązywanie problemów i przetwarzanie informacji – a także większy i bardziej aktywny hipokamp. Jednocześnie dominującą grupę mikrobów u badanych stanowiły bakterie z rodzaju Bacteroides.

Korelacja czy przyczynowość?

Badanie przeprowadzone przez uczonych z UCLA nie dostarcza dowodów na zależność przyczynowo-skutkową między rodzajem flory bakteryjnej w naszych jelitach a sposobem recepcji świata. Panie z obu grup cechowały się bowiem nie tylko odmiennym mikrobiomem, ale również inną strukturą i aktywnością mózgu. Eksperyment wskazuje jednak na istnienie w tym obszarze silnej korelacji, która może skrywać wciąż nieodkryte zależności. Nie wiadomo na przykład, w jakim stopniu mikroorganizmy zamieszkujące nasz organizm mogą wpływać na kształtowanie się ośrodkowego układu nerwowego. Trudno również wykluczyć swojego rodzaju sprzężenie zwrotne, w którym określona anatomia i aktywność mózgu sprzyjają rozwojowi określonych gatunków bakterii jelitowych – które z kolei mają wpływ na funkcjonowanie mózgu.

Dokonanie naukowców z UCLA to pierwszy tego typu eksperyment przeprowadzony na ludziach. Jednak o tym, że bakterie bytujące w trzewiach mogą wpływać na emocje gospodarza, świadczyły już poprzednie badania prowadzone na zwierzętach. W maju tego roku w czasopiśmie „Nature” opublikowano wyniki badań zespołu naukowców z University College Cork, którzy próbowali ustalić związek między mikrobiomem myszy a sposobem, w jaki reagują na zagrożenie. Odkryli oni, że gryzonie wyhodowane w sterylnych warunkach i pozbawione bakterii praktycznie nie wykazują chęci ucieczki w sytuacjach, w których normalne myszy biorą nogi za pas. Gdy jednak zwierzęta opuściły sterylne środowisko i weszły w kontakt z drobnoustrojami, w obliczu „mysich” zagrożeń zaczęły reagować strachem.

O związkach między silnymi emocjami a mikrobiomem świadczą również badania na szczurach i małpach. Mimo że wciąż nie mamy jednoznacznych dowodów na charakter tej zależności, to coraz więcej danych przemawia za tym, że relacje między najmniejszymi mieszkańcami naszej planety a najbardziej zaawansowanymi ewolucyjnie organizmami mogą być znacznie bardziej ścisłe, niż się dotychczas wydawało.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Fitness na zdrowe jelita

Dlaczego nie czytam regularnie wiadomości?

Inteligencja jako źródło cierpień

8 sposobów na obniżenie kortyzolu

Depresja jako stan zapalny