Przejdź do treści

Bez potu, bez kłopotu

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Dezodorant neutralizuje zapach potu, antyperspirant czasowo blokuje pocenie. Jednak – jak to w życiu bywa – coś za coś.

Pocenie – jak starzenie się skóry – jest egalitarne. Dotyczy nas wszystkich i jest odruchem bezwarunkowym, co oznacza, że czy tego chcemy, czy nie, dzień i noc pełną parą pracują rozmieszczone na całym ciele gruczoły potowe, które wydalają dobowo od 800 ml do prawie 1,5 litra potu. Nie mamy wpływu ani na intensywność tego procesu, ani na swój naturalny zapach potu. Dla jasności: pot wydzielany przez gruczoły ekrynowe, czyli te położone na całym ciele, jest bezwonny i w 99% składa się z wody. Pozostały 1% stanowi chlorek sodu, mocznik, mleczany oraz związki mineralne. Wydzielina z gruczołów apokrynowych, czyli tych umiejscowionych pod pachami i w pachwinach, także w większości składa się z wody, a jej domieszkę stanowią cholesterol, trójglicerydy i kwasy tłuszczowe oraz niewielkie ilości androgenów. Nieprzyjemny zapach, którego staramy się pozbyć, pochodzi z rozkładu przez bakterie substancji towarzyszących wodzie.

Dezodorant czy antyperspirant?

Najprostszy sposób na neutralny zapach? Częste mycie, jeśli nie całego ciała, to obszarów wyjątkowo narażonych na pocenie: pach, stóp, okolic krocza, ale – uwaga – nie mydłem o odczynie zasadowym, bo wtedy skóra traci swoje niskie pH, które stanowi ochronę przed rozwojem mikroorganizmów. Ponieważ jednak pocimy się nieustannie, a myć nieustannie się nie możemy (i dla zdrowia skóry nie powinniśmy), powszechnie korzystamy z dezodorantów i antyperspirantów. Te pierwsze nieco ograniczają pocenie, zmniejszają ilość namnażanych bakterii, a przede wszystkim, zawierając perfumowany alkohol, nadają ciału przyjemny zapach. Te drugie powstały z myślą o naszym komforcie i zmniejszeniu objawów pocenia. Mają za zadanie zatrzymać lub znacząco spowolnić proces wydzielania potu, obniżając wilgotność środowiska na skórze, co wpływa także na żywotność bakterii. Dzięki temu nie tylko zmniejszają ilość wydzielanego potu, ale też hamują przykry zapach tuż u jego źródła. Najsilniejsze antyperspiranty oparte są na związkach glinu – hydroksychlorku i siarczanach glinu – substancjach, które mają zdolność czasowego zamykania przewodów potowych na poziomie niższych warstw naskórka. Jak działają? Aktywna sól glinowa łączy się wtedy ze składowymi potu i wytwarza żel, który blokuje ujścia gruczołów potowych. Blokada ta ustępuje wraz ze złuszczaniem się warstwy rogowej naskórka, a także jest częściowo wymywana podczas kąpieli z zastosowaniem mydła.

Białe plamy – jak im zapobiec?

Mimo że użycie dezodorantu wydaje się rzeczą dziecinnie prostą, w przypadku silnych antyperspirantów warto zachować pewne środki ostrożności i…przeczytać ulotkę dołączoną do produktu. Niektórych antyperspirantów możemy używać codziennie, ale już na przykład tzw. blokery potu powinny być aplikowane mniej więcej raz na trzy dni. Po pierwsze częściej nie trzeba, po drugie preparaty te działają na tyle silnie, że mogą wywołać przejściowe podrażnienie. Aby go uniknąć, konieczne jest nałożenie preparatu na suchą skórę. Zastosowanie na wilgotną, tuż po kąpieli, możemy przypłacić szczypaniem, swędzeniem i zaczerwienieniem. Taka sama reakcja może (ale nie musi) pojawić się w przypadku skór wrażliwych. Trzeba też pamiętać, antyperspiranty zostawiają na ubraniu białe (i trudne do usunięcia) ślady, a dezodoranty – żółte plamy na białych bluzkach. Dlaczego? To kwestia reakcji chemicznych. Białe smugi to wynik zastosowania w antyperspirancie związków glinu, a często też talku. Wytrącające się z preparatu kryształy glinu w sposób naturalny osadzają się na tkaninach, a że są nierozpuszczalne w wodzie, bywa, że trudno je później usunąć w czasie prania i wielokrotnego nawet płukania. Natomiast talk przez swoją konsystencję po prostu łatwo osadza się na tkaninie.

Ponieważ właściwości chlorku glinu zmienić się nie da, prace nad nowymi recepturami idą w kierunku zmniejszenia absorpcji tego składnika przez tkaninę oraz… edukowania użytkowników, jak prawidłowo stosować antyperspiranty. Ryzyko powstawania plam na ubraniach można bowiem zminimalizować. Jak? Specjaliści mówią, by preparat blokujący wydzielanie potu zawsze nakładać na dokładnie osuszoną skórę, bo wilgoć spowoduje, że aktywne składniki preparatu zostaną wchłonięte przez tkaninę, brudząc ją. Poza tym najlepiej aplikować je na noc: gruczoły potowe pracują wtedy najsłabiej, więc antyperspirant zadziała skuteczniej, a i ryzyko wtarcia preparatu w ubranie jest mniejsze. W końcu wreszcie, jeśli mamy taką możliwość, stosując tego typu preparat, po prostu warto rozważyć założenie czegoś innego niż czarny T-shirt. Najbezpieczniejsze dla naszych ubrań wydają się antyperspiranty w kulce, ponieważ zawierają odpowiednią ilość minerałów pochłaniających wilgoć i sprawiają, że sam kosmetyk lepiej się wchłania i jest praktycznie nieodczuwalny przez skórę ciała.

A żółte plamy pojawiające się białych bluzkach? Te z kolei powstają w wyniku reakcji chemicznej pomiędzy składnikami potu, łoju i dezodorantu, która zachodzi w czasie prania. Wnikają one pomiędzy włókna tkaniny, a potem – pod wpływem wody (szczególnie tej o niskiej temperaturze) i detergentów – wytrącają się w postaci żółtej substancji.

Antyperspiranty a rak w badaniach naukowych

Jednym z mitów, od niemal 18 lat krążących wokół tematu antyperspirantów, jest ten, że mogą inicjować rozwój raka piersi. Szczególny niepokój badaczy budzą związki glinu, które dodane w czasie eksperymentów do zdrowych komórek nowotworowych przekształcały je w złośliwe. W żadnym z przeprowadzonych badań na populacji kobiet nie wykazano jednak, że związki glinu mogą przenikać przez skórę, i że istnieje jakikolwiek związek między stosowaniem antyperspirantów a zachorowaniem na ten typ nowotworu. Przykładowo: dowodów takich nie dały badania Krisa McGratha z Northwestern University Feinberg School of Medicine, przeprowadzone w 2003 roku z udziałem 437 kobiet zmagających się z rakiem piersi (wadą było to, że badania nie uwzględniały grupy kontrolnej) oraz badania naukowców z Fred Hutchinson Cancer Research Center i University of Washington na grupie 813 kobiet zmagających się z rakiem piersi i 793 respondentek bez choroby nowotworowej.

Prawdopodobnie przekonanie o powiązaniach między używaniem antyperspirantów a możliwością wystąpienia nieprawidłowości w obrębie piersi wzięło się z informacji, że antyperspirant blokuje ujścia gruczołów potowych. Prowokuje to do pochopnych skojarzeń, że jak blokuje, to uniemożliwia pozbywanie się potu, a jak potu – to i toksyn. Skoro nie można się ich pozbyć, to nadmiernie gromadzą się w miejscu stosowania antyperspirantu, czyli w okolicach pach, gdzie umiejscowione są węzły limfatyczne. Ponieważ rak piersi obejmuje najczęściej zewnętrzne partie gruczołu i podpachowe węzły chłonne, łatwo o skojarzenie, że jakakolwiek ingerencja w pracę gruczołów w okolicy piersi, może skutkować chorobą.

Błędne rozumowanie

Główną funkcją wydzielania potu jest regulowanie temperatury ciała, a nie usuwanie toksyn. Jak przypomina mgr farmacji Ewelina Drelich – toksyny metabolizuje przede wszystkim wątroba, a usuwają nerki wraz z całym układem moczowym oraz płuca. Zaś przepływ płynów ustrojowych w organizmie odbywa się od piersi w kierunku dołu pachowego, a nie odwrotnie. W związku z tym wydaje się, że nie ma możliwości kumulowania się w tkance piersi substancji, które mogłyby przeniknąć przez skórę pod pachą. Poza tym w przypadku skóry przed wnikaniem substancji chemicznych chroni nas bariera naskórkowa, a dokładnie warstwa rogowa naskórka. Przenikanie większości znanych substancji przez skórę jest bardzo niskie. Eksperci twierdzą więc, że nie ma powodów do obaw. Jak przy stosowaniu każdego produktu zalecany jest po prostu umiar i zdrowy rozsądek.

Zasady stosowania antyperspirantów:

1. Tego typu kosmetyki najlepiej stosować jakiś czas po wieczornej kąpieli. W ciągu dnia intensywnie się pocimy, a antyperspirant, wchodząc w reakcje z potem, będzie podrażniać skórę.
2. Antyperspirantu używamy z częstotliwością opisaną na opakowaniu. Aplikując go częściej niż zaleca producent, nie osiągniemy lepszego efektu kosmetycznego, a narazimy się na podrażnienia skóry.
3. Nie stosujmy antyperspirantów w tym samym dniu, w którym depilowaliśmy skórę.
4. Nie przesadzajmy z ilością preparatu. Więcej nie znaczy lepiej – wystarczy delikatnie potrzeć miejsce aplikacji.
5. Pamiętajmy: każdy antyperspirant (w mniejszym lub większym stopniu) będzie brudził ubranie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jak się odchudzać, mając 30, 40, 50 i więcej lat?

„Przychodzi baba do lekarza”, czyli cztery specyficzne typy pacjentek

Czy krem może zastąpić botoks?

Jak nie dać się grypie?

Jak odchudzają się kobiety, a jak mężczyźni?

Czy to coś poważnego?

Dopalacze – dlaczego są groźne?

Czy to już choroba?

Kłopotliwe zaburzenia snu

A ty, ile masz problemów na karku?

Letni problem z gardłem

Zaskakujące choroby, które mogą ci się przytrafić na urlopie