Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Bomby pestycydowe - chemia z... warzywniaka

Bomby pestycydowe - chemia z... warzywniaka
Zdjęcie: shutterstock
Przepraszam, czy te truskawki są pryskane? – dziś, zadając takie pytanie, można się raczej wygłupić, niż doinformować. Stosowanie pestycydów w uprawie roślin to obecnie standard. Warzywa i owoce różnią się jednak pod względem zawartości pozostałości tych substancji. Gdzie jest ich najwięcej?

Pestycydy to zło konieczne. Bez ich zastosowania płody rolne i sadownicze zamieniłyby się w pożywkę dla insektów, grzybów lub innego typu szkodników. Konieczne czy nie, zło pozostaje złem – i nie należy go akceptować. Tym bardziej że narażenie na pestycydy powiązane jest z rozwojem poważnych chorób, m.in. białaczki, ale również innych nowotworów. Problem w tym, że pozostałości środków ochrony roślin całkowicie uniknąć się nie da. Chyba że w warzywa i owoce zaopatrujemy się u zaufanego rolnika, który „zarazę” zwalcza za pomocą wywaru z pokrzywy, wrotycza lub geranium (fakt faktem, są tacy). Robiąc zakupy na targu lub w sklepie, musimy polegać na deklaracjach sprzedawcy, no i własnej wiedzy. W szczególności dotyczącej tego, jakie warzywa i owoce zawierają najwięcej pozostałości pestycydów.

Skąd ją czerpać? Najlepiej z wiarygodnych źródeł. Za takie można uznać listy Dirty Dozen i Clean Fifteen („parszywa dwunastka” i „czysta piętnastka”) tworzone co roku przez Environmental Working Group (EWG), amerykańską organizację ekologiczną specjalizującą się m.in. w badaniu zawartości toksycznych substancji w żywności i ich wpływu na ludzkie zdrowie. Niedawno EWG opublikowała na swojej stronie zestawienia za rok 2018. Zostały one przygotowane na podstawie danych pochodzących z raportu na temat wykorzystania pestycydów w produkcji rolnej przygotowanego przez amerykańskie ministerstwo rolnictwa.

Oba rankingi dotyczą więc rynku amerykańskiego, jednak nie mają charakteru wyłącznie lokalnego. Niektóre warzywa i owoce cechuje większa podatność na wchłanianie oprysków niezależnie od miejsca uprawy. Również ochrona niektórych gatunków lub odmian – ze względu na preferencje szkodników – wymaga intensywniejszego stosowania pestycydów zarówno w Europie, jak i za oceanem. W efekcie te same produkty rolne wytwarzane po obu stronach Atlantyku może cechować podobne stężenie toksyn (choć oczywiście nie jest to regułą). Czego zatem należy się wystrzegać w zieleniaku, a po co można sięgać bez obaw?

Brudna dwunastka. Te warzywa i owoce lepiej kupować w wariancie ekologicznym lub od zaufanego sprzedawcy.

1. Truskawki

Jeden z największych przysmaków przełomu wiosny i lata to rekordzista pod względem zawartości pestycydów. W jednej z badanych próbek stwierdzono obecność pozostałości 22 środków ochrony roślin (ŚOR). Jedna trzecia próbek zawierała pozostałości co najmniej dziesięciu pestycydów.

2. Szpinak

Ten, który stanowił źródło krzepy Popeye'a, musiał różnić się znacząco od tego uprawianego współcześnie. Pozostałości pestycydów wykryto w 97 proc. przeanalizowanych próbek tego warzywa. W szczególnie wysokim stężeniu występowała w nich permetryna – insektycyd o działaniu neurotoksycznym.

3. Nektarynki

Słodka trucizna? To może przesadne stawianie sprawy, jednak aż 94 proc. przebadanych nektarynek zawierało pozostałości jednego lub dwóch pestycydów. W jednym z przypadków stwierdzono obecność 15 środków ochrony roślin.

4. Jabłka

Flagowy produkt polskiego sadownictwa. Same jabłka nie są „pryskane” – opryskuje się jedynie jabłonie. Niestety, czasem nawet kilkanaście razy podczas sezonu wegetacyjnego. W rezultacie chemikalia mogą przedostawać się do owoców. Według EWG 90 proc. przebadanych próbek zawierało wykrywalne ilości pestycydów. W 80 proc. przypadków stwierdzono obecność difenyloaminy – pestycydu zakazanego w Unii Europejskiej, ale już nie w USA.

5. Winogrona

Powszechnie chwalone za swoje właściwości prozdrowotne (zawierają m.in. cenne antocyjany), ale często wymagające obfitych oprysków, szczególnie przy uprawie na dużą skalę. W 96 proc. próbek pobranych w USA stwierdzono obecność pozostałości pestycydów.

6. Brzoskwinie

Synonim słodyczy i „wcielenie” soczystości. Dane na ich temat pozostawiają jednak gorzki posmak: ponad 99 proc. przebadanych brzoskwiń zawierało wykrywalne pozostałości pestycydów. W owocach pochodzących z upraw konwencjonalnych stwierdzono obecność średnio czterech odmian ŚOR.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

najpopularniejsze artykuły

3 razy guacamole

Małgorzata Dzięgielewska

Powiązane artykuły

Warzywa i owoce – kiedy wybierać eko?

Warzywa i owoce – tak przecież zdrowe – też mają swoje czarne charaktery. To najbardziej skażone pestycydami...
Warzywa i owoce – tak przecież zdrowe – też mają swoje czarne charaktery. To najbardziej skażone pestycydami produkty tworzące „parszywą dwunastkę”. Te, które figurują na czarnej liście, zdecydowanie lepiej kupować z upraw ekologicznych niż przemysłowych. Warto mieć te listę pod ręką na zakupach.

Na pestycydy - domowy peeling

Nie oszukujmy się. Owoce i warzywa są zdrowe pod warunkiem, że nie są pryskane. Nie zawsze wiemy, skąd...
Nie oszukujmy się. Owoce i warzywa są zdrowe pod warunkiem, że nie są pryskane. Nie zawsze wiemy, skąd pochodzą kupowane przez nas produkty. Jak pozbyć się pestycydów z ich powierzchni? Soda w dłoń!