Przejdź do treści

CrossFit – trening mistrzów

CrossFit – trening mistrzów
Zdjęcie: Some rights reserved by CrossFit Fever
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Megawycisk rodem z garażu

Gdy w połowie lat 90. Kanadyjczyk Greg Glassman rozstawił w swoim garażu ciężkie opony samochodowe, dość prymitywne drążki i zwykłe drewniane skrzynie, nie spodziewał się, że wypracowany przez niego system ćwiczeń wkrótce zawojuje cały świat. Trening wytrzymałościowo-siłowy, ale przekrojowy, angażujący jednocześnie wiele partii mięśni, który usprawnia wydolność organizmu, ale też rozwija siłę, poprawia motorykę i elastyczność,  okazał się strzałem w dziesiątkę.  CrossFit szybko zyskał miano rewolucji w treningu. Garażowych siłowni zaczęło błyskawicznie przybywać, a pierwsza profesjonalna siłownia CrossFit Gym powstała w 1995 r. w Santa Cruz w Kalifornii. Szybko rozrosła się w sieć, liczącą dziś niemal 4 tys. klubów na całym świecie. Nowy trening został też wykorzystany przy szkoleniu służb mundurowych amerykańskiej armii, np. Canadian Forces, Royal Danish, Life Guards, czy w szkoleniu strażaków, policjantów, komandosów i jednostek specjalnych Navy Seals.

Choć dziś sprzęt jest dużo bardziej profesjonalny niż przed laty, idea trenigu pozostała niezmienna. Ma być krótko, ale intensywnie, tak by maksymalnie wykorzystać swoje możliwości.

Naprawdę się zmęczysz

CrossFit – trening mistrzów

Zdjęcie: Some rights reserved by competeeveryday

Czas treningu zwykle nie przekracza 20-30 minut. Tyle wystarczy. Najpierw 5-10 minut rozgrzewki. Potem w szybkim tempie wykonuje się maksymalną ilość powtórzeń danego ćwiczenia przez 2-3 minuty, po czym następuje zmiana i kolejne ćwiczenie. Można robić pompki, przysiady z obciążeniem, podciągania na drążku, ale w grę wchodzi też jazda na rowerze, skakanie na skakance czy szybki bieg. Z zasady unika się pracy z maszynami. Bierznie, atlasy i stepy tu zostały zastąpione przez drążki, piłki medyczne, sztangi, taśmy, a nawet rakiety tenisowe czy – może z sentymentu – koła samochodowe. Liczy się przede wszystkim pomysłowość i maksymalne zaangażowanie w trening. Dla znudzonych monotonią ćwiczeń w osiedlowej siłowni może to być naprawdę przełomowe odkrycie.

Liczy się atmosfera

CrossFit – trening mistrzów

Zdjęcie: Some rights reserved by rockieROSEniki

Jak to możliwe, że w Stanach, gdzie nafaszerowanych elektroniką fitness klubów są tysiące, tak prosta metoda trenowania, zakrawająca na fitnessowy regres, zyskała ogromną popularność niemal błyskawicznie? To kwestia atmosfery panującej na treningach. Nie odnajdą się tu narcystyczni osiłkowie wpatrujący się godzinami w swą muskulaturę ze sztangą w dłoni. Tu chodzi o wspólny trening, współzawodnictwo, które działa jak naturalny doping.

To rodzaj wspólnoty w pokonywaniu granic własnego ciała. Uczestnicy treningów nakręcają się nawzajem do podejmowania kolejnych wyzwań  i pokonywania własnych słabości. Na salach do CrossFitu wisi tablica, na której uczestnicy wpisują swoje osiągnięcia, dokładnie notując każdy wynik w wykonywaniu konkretnego ćwiczenia. Z założenia nie ma w tym niezdrowej rywalizacji, jest za to ciągła motywacja i integracja.

Zawodowcy mają głos

CrossFit – trening mistrzów

Zdjęcie: Tak zmagał się z wyzwaniami Rich Froning Jr.

To nie jest społeczność elitarna – nie chodzi o stworzenie ligi mistrzów, bo każdy mieszkaniec globalnej wioski może dołączyć do tego grona zapaleńców. Choć oczywiście duch rywalizacji manifestuje się w organizowanych w Stanach już od sześciu lat zawodach CrossFit Games. W 2011 roku w eliminacjach uczestniczyło ponad 26 000 zawodników z całego świata. Co roku program ćwiczeń jest zmieniany i utrzymywany w ścisłej tajemnicy aż do rozpoczęcia zawodów, bo w crossficie chodzi także o to, by być gotowym na wszystko. Zwycięzcami zawodów zostali Rich Froning Jr. i Annie Thorisdottir, którzy zdobyli tytuł The Fittest Man i The Fittest Woman on Earth™. W styczniu 2012 właśnie oni poprowadzili widowiskowy pokaz CrossFitu na szczycie Empire State Building – 320 metrów nad ziemią, na zewnętrznym tarasie widokowym budynku. W tym roku oficjalnym sponsorem zawodów już po raz drugi będzie marka Reebok.

Wersja polska

CrossFit – trening mistrzów

Zdjęcie: Trening mistrzów na Placu Konstytucji

Najszybciej rozwijający się trend fitness na świecie właśnie wkroczył do Polski. Pod okiem najsłynniejszego polskiego trenera CrossFit Bartka Macka można poćwiczyć w warszawskim Holmes Place w Galerii Mokotów. Ale 2012 rok jest w ogóle rokiem popularyzacji CrossFitu. W kwietniu 2012 r. ruszył Drop Box Tour – w ramach imprezy organizowanej przez Reeboka każdy mógł sprawdzić się w treningu CrossFit. Na ulicach Wrocławia, Katowic, Krakowa, Poznania i Warszawy pojawiły się siłownie-kontenery, w których sportowi śmiałkowie mierzyli się z wyzwaniem treningowym, a więc także z własnymi możliwościami. W Warszawie wyzwanie podjęli m.in. Joanna Jabłczyńska i Rafał Mroczek. Finałem imprezy będą zawody Reebok CrossFit Fitness Championship, które odbędą się 15 września 2012 roku w Krakowie. Nagroda główna to 3000 euro, więc może warto się trochę pomęczyć…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Kontuzje rodzą się z bezmyślności

Bez nudy na bieżni

Kręgosłup kocha siłownię, ale...

Kręgosłup kocha siłownię, ale…

Trenuj wszechstronnie

Trenuj wszechstronnie

Indoor zamiast outdoor?

Indoor zamiast outdoor?

Etykieta na siłowni

Etykieta na siłowni

Słów kilka o białku

Słów kilka o białku

Ćwiczenia na plecy – wzmacniaj je!

Ćwiczenia na plecy – wzmacniaj je!

Trenuj z liną

Zalety treningu z linami

Co jeść przed zawodami?

Co jeść przed zawodami?

Ćwicz z Kasią Bigos: crossfit

Ćwicz z Kasią Bigos: crossfit

Kardio vs. ciężary - co lepiej spala tłuszcz?

Kardio vs. ciężary – co lepiej spala tłuszcz?