Przejdź do treści

Cukier jak narkotyk

Cukier jak narkotyk
Przyjemność to jedna z rzeczy decydujących o potencjale uzależnieniowym cukru. Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Cukier to narkotyk. Wcale nie przesadzam. Po odstawieniu cukru pojawia się efekt abstynencyjny. Jest też cukrowy głód i nawroty cukrowego nałogu. Są cukrowe ciągi. Na szczęście jednak jest to nałóg, który da się rzucić.

Bart Hoebel ‒ profesor z Princeton ‒ sprawę bada od lat 60. Kilka lat temu ogłosił wyniki badań, które uznano za przełomowe, ponieważ ‒ w wielkim skrócie ‒ dowiódł, że uzależnienie od cukru to uzależnienie jak każde inne. Wcześniej skupiano się tylko na efekcie abstynencyjnym, a on dołożył do tej układanki brakujące klocki. Mówił o tym tak: „Elementy powodujące, że mówimy o uzależnieniu, to pojawienie się głodu i nawrotów nałogu. Udało nam się zademonstrować, że te zachowania pojawiają się u wpadających w cukrowe cugi”.

W mózgach uzależnionych – już po miesiącu nadużywania cukru ‒ zauważono trwałe, ale nie nieodwracalne zmiany. Stało się to, co dzieje się w przypadku każdego nałogu. Zaczął wariować ich układ nagrody i zauważono zanik receptorów dopaminowych. Do osiągnięcia tego samego poziomu przyjemności trzeba było jeść coraz więcej cukru. Gdy próbowano odwyku, pojawiały się problemy typowe dla odstawienia. Podnosił się poziom lęku i niepokoju, zwiększała się konsumpcja alkoholu i nikotyny. Rejestrowano zgrzytanie zębami, a także niechęć do wyjścia z tunelu do labiryntu. Z jakiego tunelu? No właśnie, nie napisałem jeszcze, że przełomowe badania naukowców z Princeton zostały przeprowadzone na… szczurach.

Fajerwerki przyjemności

Ale u ludzi jest tak samo, co potwierdza wiele badań. Są wśród nich nawet takie, które schodzą na poziom ekspresji mRNA. Większość skupia się jednak na wykorzystaniu najfajniejszej zabawki, jaka trafiła w ostatnich latach w ręce fachowców od ludzkiej psychiki, czyli skanerów fMRI. Szczególną uwagę poświęca się w nich jądru półleżącemu, które jest ważnym elementem układu nagrody i częścią mózgu odpowiadającą za powstawanie uzależnień.

Wyniki jednego z najciekawszych eksperymentów opublikowano niedawno w „The American Journal of Clinical Nutrition”. Była to praca zbiorowa dziewięciorga naukowców pracujących m.in. w niemieckim Ulm oraz na Harvardzie. Do eksperymentu zaangażowano kilkunastu otyłych mężczyzn, których dwukrotnie zaproszono do laboratorium i skanera. Za pierwszym razem badacze podali im mleczny koktajl o niskim indeksie glikemicznym. Za drugim razem, dziesięć dni później, otyli mężczyźni otrzymali niemal identyczny napój. Niemal, bo ten miał taki sam smak, kolor, a nawet zawartość tłuszczu i białka. Różnicą było jedynie to, że zadbano, by znalazł się w nim cukier o wysokim indeksie glikemicznym. Ta niewielka zmiana w koktajlu przełożyła się na bardzo różne odczyty aktywności mózgu. Po pierwszym koktajlu przyjemności było tylko trochę. Za to po drugim – który smakował dokładnie tak samo, ale powodował szybki skok poziomu cukru we krwi – jądro półleżące świeciło się jak żarówka. Mózg mówił, że jest mu bardzo, ale to bardzo miło.

Przyjemność to jedna z rzeczy decydujących o potencjale uzależnieniowym cukru. Druga to jego zdolność blokowania pracy układu nagrody. Normalnie – w przypadku jedzenia – jest tak: a) jemy coś i odczuwamy przyjemność; b) z czasem to „coś” nam się nudzi i przestajemy ją odczuwać, więc szukamy czegoś nowego; c) dzięki temu dbamy o zróżnicowaną dietę. Tak jest normalnie. Ale z cukrem normalnie nie jest, bo on blokuje fazę „b” i się nie nudzi. To połączenie – przyjemności z brakiem znudzenia ‒ tworzy narkotyk.

Jak rzucić cukier?

Cukier jak narkotyk

Zdjęcie: shutterstock

Ale jest to narkotyk, z którym można sobie poradzić. Trzeba tylko podejść do niego jak do narkotyku – metodycznie:

Po pierwsze: unikamy cukru. Nie batoników, czekolady i dwóch łyżeczek do kawy – unikamy wszelkiego cukru! Ten jest niemal we wszystkim i dlatego czytamy etykiety oraz nie wierzymy w soki „bez cukru”.

Po drugie: nie sięgamy po słodziki, które oszukują tylko nasze podniebienie, ale nie mózg. Ten nie daje się zwieść i nadal wysyła sygnały cukrowego głodu. Czyli mówiąc krótko: słodzik powoduje, że jemy mniej cukru, ale w ogóle to chcemy jeść więcej.

Po trzecie: nawyk najlepiej zwalczać nawykiem, więc szukamy przyjemności, które też zapalą nasze jądro półleżące. Dobrze robi aktywność fizyczna. Co ważne, nie głodzimy się. Jemy smacznie i dobrze. Tyle tylko, że bez cukru. Jak mamy na niego ochotę, to oszukujemy się nieco np. zdrowym batonikiem.

I wreszcie, po piąte: trzeba dbać o zdrowy sen. Człowiek niewyspany jest bowiem bardziej podatny na wszystko, co złe. Na cukrowy nałóg też.

Wyzwanie pomagające rzucić cukier znajdziecie tutaj. Powodzenia!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Szczęśliwi czasu nie liczą – jak samopoczucie wpływa na długość życia?

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Przepis na koktajle usprawniające pracę mózgu

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro