Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa
Ilustracja: shutterstock

O tym, że Facebook jest dla mózgu tym, czym chińska zupka dla organizmu, już pisałem. O tym, że odstawienie go na tydzień to metoda na poprawę nastroju, koncentracji i jakości relacji z ludźmi – też. Teraz okazuje się, że nadużywanie tego serwisu chodzi w parze z depresją. 

A także znacząco zwiększa ryzyko jej pojawienia się. Zespół naukowców ze Szkoły Medycznej University of Pittsburgh przeprowadził spore badania (wyniki opublikowano w ostatnim „Depression and Anxiety”), w których sprawdzał korelację między używaniem mediów społecznościowych a wskaźnikami depresji. W badaniach wzięło udział 1787 Amerykanów w wieku od 17 do 32 lat. Okazało się, że średnio taki człowiek mediów społecznościowych – chodziło nie tylko o Facebooka – używa przez 61 minut dziennie, a loguje się do nich 30 razy w tygodniu.

Ale okazało się także, że u co czwartego pojawiały się objawy depresji. Szansa na ich wystąpienie była tym większa, im ktoś więcej czasu spędzał w sieciach społecznościowych. W grupie „hard userów” występowały one dokładnie 2,7 razy częściej niż wśród tych, którzy zaglądali tam okazjonalnie. I 1,7 razy częściej niż u przeciętnych użytkowników Facebooka, Twittera etc...

Liu yi Lin, główna autorka badań, podaje cztery powody, które to tłumaczą.

Pierwszy to zazdrość. W mediach społecznościowych nie obcujemy bowiem z ludźmi, tylko z ich wyidealizowaną, do tego przez nich samych przygotowaną reprezentacją. I to z nią porównujemy własne prawdziwe życie, a że takie porównania zwykle wypadają słabo, to czujemy się gorsi.

Drugi to marnowanie czasu, bo jak inaczej nazwać angażowanie się w pozbawione znaczenia czynności w internecie? A czasu marnować nie lubi przecież (prawie) nikt.

Trzeci to uzależnienie. Od internetu uzależnić się łatwo, a jednym z efektów są stany depresyjne.

Wreszcie po czwarte, długi czas przebywania w sieci zwiększa szansę trafienia na hejterów i tzw. trolling, a kontakt z jednym i drugim potrafi bardzo źle wpłynąć na nastrój. Oraz – w każdym razie ja tak mam – wiarę w ludzi, a jej posiadanie to dla jakości życia rzecz dość ważna.

Wymienia się jeszcze jeden możliwy powód, a mianowicie to, że ludzie będący w depresji częściej szukają w sieci relacji społecznych. Ale najpewniej jest tak, że z każdym z nich jest coś na rzeczy i u różnych ludzi różne powody występują w różnych konfiguracjach.

Ciekawe jest jeszcze to, że komentując rezultaty powyższych badań, Liu yi Lin zaleciła psychologom oraz psychiatrom, by lecząc depresję, zaczęli brać pod uwagę to, w jaki sposób pacjenci korzystają z mediów społecznościowych. Rada tyle dobra, ile będąca znakiem czasów.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Fejsbukowe typy

Informator, ekshibicjonista, słitaśny, organizator… Wśród użytkowników Facebooka, których liczba wynosi...
Informator, ekshibicjonista, słitaśny, organizator… Wśród użytkowników Facebooka, których liczba wynosi dziś około miliarda, rysują się wyraźne typy osobowościowe. Znajdujecie wśród nich siebie?

Facebook ‒ zupka chińska dla mózgu

Człowiek może utrzymywać trwałe relacje społeczne z mniej więcej 150 innymi osobami. Jeśli przekracza...
Człowiek może utrzymywać trwałe relacje społeczne z mniej więcej 150 innymi osobami. Jeśli przekracza tę granicę, to zwykle kosztem jakości. Relacje stają się płytsze i gorsze. A jeśli dodatkowo są wirtualne, dla mózgu są tym, czym chińskie zupki dla żołądka. Działającą powoli trucizną.

Kłamczuchy na FB

Dwie trzecie z nas kłamie albo chociaż koloryzuje swoje życie w mediach społecznościowych – twierdzą...
Dwie trzecie z nas kłamie albo chociaż koloryzuje swoje życie w mediach społecznościowych – twierdzą naukowcy. Udajemy na przykład, że mamy lepszy nastrój niż w rzeczywistości. Czy w pętli kłamstw i półprawd możemy w końcu zapomnieć, jaka jest rzeczywistość?

Odwyk od… Facebooka

Duńczycy z Kopenhagi wynaleźli właśnie cudowną terapię, która pozwala w tydzień poprawić poziom koncentracji...
Duńczycy z Kopenhagi wynaleźli właśnie cudowną terapię, która pozwala w tydzień poprawić poziom koncentracji oraz jakość relacji społecznych, a także podnieść poczucie szczęścia. Jest prosta. Jest dla każdego. I jest całkowicie za darmo. Nazywa się… odwyk. Odwyk od Facebooka.