Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe jedzenie

Dobra Kiszka nie jest zła

Dobra Kiszka nie jest zła
Zdjęcie: Dobra Kiszka

– Dobra Kiszka powstała, bo uwierzyłem w sens sprzedaży zdrowego jedzenia – mówi Michał Marcyniuk, który rzucił etat akustyka i zajął się sprzedażą swojskich wędlin – takich prawdziwych.

Jeszcze rok temu Michał Marcyniuk nie jadał mięsa, bo asortyment w sklepach go nie zadowalał. – Pakowane wędliny mają długie terminy ważności, dodaje się do nich wypełniacze bez wartości odżywczych. Nie trzeba być chemikiem, żeby czuć, że to tablica Mendelejewa, a nie jedzenie – mówi. Zwątpił również w ryby znad morza, bo rodzina rybaków opowiedziała mu, jak się robi rybę wędzoną sprzedawaną nad morzem. Że maluje się ją preparatem wędzarniczym. I tylko nieliczni do wędzenia używają prawdziwego dymu. Po powrocie znad morza dowiedział się, że jego wuj produkuje na Kaszubach naturalne, ekologiczne wędliny. Miał okazję spróbować Specjałów z Borów, bo taką noszą nazwę. I postanowił zobaczyć, jak powstają. – Pierwszy raz w życiu jadłem produkty zawierające 100 proc. mięsa w mięsie. Bez wypełniaczy, chemii. Pamiętam smak parówki – delikatny, kremowy, a przede wszystkim mięsny. Zobaczyłem produkcję „od kuchni”. Okazało się, że jak się chce, jak komuś zależy, jak ktoś jest artystą w tym, co robi, to można jeść zdrowo – opowiada.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
nat18korne zapytał(a) 1 lutego 2013
Pytanie dotyczy artykułu Dobra Kiszka nie jest zła
Ja mieszam na Kaszubach a Babcię mam w Borach więc znam smaki,które zostały ujęte w artykule - potwierdzam POEZJA!

Powiązane artykuły

Domowa piekarnia

Kiedyś chleb z piekarni niewiele różnił się od tego pieczonego w domu. Jednak odkąd z pomocą naturze...
Kiedyś chleb z piekarni niewiele różnił się od tego pieczonego w domu. Jednak odkąd z pomocą naturze przyszły rozmaite polepszacze, różnica jest nie do ukrycia. Nic dziwnego, że wraca moda na wypiekanie pieczywa w domu. To naprawdę łatwe!

Naturalna pasja

Deski do krojenia, misy, tabliczki z wdzięcznymi napisami, noże do smarowania. A wszystko robione ręcznie....
Deski do krojenia, misy, tabliczki z wdzięcznymi napisami, noże do smarowania. A wszystko robione ręcznie. Kto za tym stoi? I Love Nature – mała rodzinna firma, która produkuje kuchenne utensylia z drewna.

Rzepak kontra oliwki

W smaku jednym przypomina słonecznik, innym – orzechy albo dynię. W rzeczywistości olej rzepakowy ma...
W smaku jednym przypomina słonecznik, innym – orzechy albo dynię. W rzeczywistości olej rzepakowy ma smak rzepaku, tylko jak właściwie smakuje rzepak? – Lepiej niż oliwa z oliwek – przekonują producenci oleju rzepakowego z Góry Świętego Wawrzyńca.

Urban Market: palce lizać

Celebrowanie jedzenia może być stylem życia, z którego płynie dużo radości – mówią organizatorki warszawskiego...
Celebrowanie jedzenia może być stylem życia, z którego płynie dużo radości – mówią organizatorki warszawskiego Urban Marketu: Marta Wajda, Eliza Krakówka i Marta Stachera.