Przejdź do treści

Działkowcy są wśród nas

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ćwicz kręgosłup - to proste!
Oto 7 ćwiczeń, za które twój kręgosłup ci podziękuje. Wystarczy niewiele, by poczuć znaczną różnicę
„Hashimoto nie jest wskazaniem do stosowania diety bezglutenowej”. O zależności pomiędzy hashimoto a dietą eliminacyjną, rozmawiamy z endokrynolożką i dietetyczką
Wiosenna pizza na zielonym spodzie
kobieta nurkująca w wodzie
Freediving – podwodna medytacja
lekarka Małgorzata Ponikowska
„Selen to czarny koń wśród suplementów w chorobie Hashimoto”. Lekarka Małgorzata Ponikowska o wspomaganiu chorób tarczycy selenem

Kawałek własnego ogródka w środku miasta to marzenie niejednego zapracowanego biznesmena. Co sprawia, że osoby, które nie mają wykształcenia ogrodniczego, z własnej woli i z dużą chęcią sięgają po grabki, łopatki oraz motyki i jadą pracować na działce? Posłuchajcie o „działkingu”.

– To, co bliskie naturze, jest modne i pociągające. W każdy weekend, nie tylko latem, w większych miastach odbywają się ekopikniki, osiedla mieszkaniowe organizują dni otwarte w swoich zielonych miniparkach, a na skrzyżowaniach ruchliwych ulic celebrowane jest sadzenie drzew i innych roślin – zauważa psycholog Sylwia Michalczyk. – Jednocześnie budzi się w nas poczucie, że ta zieleń dostępna dla wszystkich tak naprawdę nie należy do nikogo konkretnego. Oczywiście fajnie, że mogę dbać o roślinę, która w wielkiej donicy stoi przed Pałacem Kultury i którą mijam codziennie w drodze do pracy. Ale wiele osób myśli: to trochę za mało. Chcę czegoś więcej. Chcę się zaangażować w to na poważnie – dodaje. I tu zaczyna się przestrzeń dla aktywności działkowców. 

„Nie znam działkowca z zawodu” 

Hamak, agrest, truskawki, potem ocet zrobiony własnoręcznie z tych truskawek – takie są korzyści z tego, co popularnie nazywa się „działkowaniem”. – Widzę, że swoje działki mają głównie moi znajomi, którzy pochodzą z mniejszych miejscowości, a do Warszawy przyjechali kilka lub kilkanaście lat temu, najczęściej na studia – mówi Joanna, deklarująca się jako aktywny działkowiec z dwuletnim stażem. – W niektórych osobach budzi się tęsknota za ziemią. Człowiek chce się odstresować, coś pouprawiać – dodaje. – Jednocześnie działkowcy często nie wyobrażają sobie siebie poza miastem. Oni lubią życie w wielkim mieście, to nie jest tak, że przeszkadzają im biurowce, tramwaje, ruch samochodowy. Oni nie marzą o życiu w leśniczówce z dala od cywilizacji, chcą korzystać z miejskich imprez w klubach, szybkiego internetu i galerii handlowych, tylko potrzebują odskoczni. Czegoś tylko dla siebie – mówi psycholog Sylwia Michalczyk. – Wielu z nich jeszcze kilkanaście miesięcy temu kompletnie nie znało się na ogrodnictwie. I właśnie to ich pociąga w uprawianiu działki! – tłumaczy. Działkowcy są często amatorami. A amator to po łacinie „miłośnik”. – Coraz częściej na spotkaniach ze znajomymi rozmawiamy nie o siłowni, wakacjach czy pracy, a tak było do niedawna, tylko o modelu grabek lub odmianie agrestu. Chociaż nie mam wśród znajomych, nawet tych dalekich, ani jednego ogrodnika czy działkowca z zawodu. Wszyscy jesteśmy amatorami, a dokładnie maksymalnymi freakami – opowiada Joanna. 

Coś tylko dla siebie

Skąd w niektórych z nas potrzeba, żeby czasem ubrudzić sobie ręce ziemią i porwać się z motyką na działkę? – Po pierwsze, jesteśmy przyzwyczajeni do czystości dookoła. Robimy w domu „testy białej rękawiczki”, czyścimy wszystko – od służbowego laptopa po szafki w kuchni ‒ i niekiedy chyba tęsknimy za czasami dzieciństwa, gdy mogliśmy bezkarnie ubrudzić się choćby piaskiem z piaskownicy – mówi psycholog. – Drugi powód to nasz zdrowy egoizm. Chcemy mieć coś naszego, co nie jest bardzo zobowiązujące. Bo przecież gdy nie będziemy mieć ochoty, to bez żadnych konsekwencji możemy zostawić działkę na kilka tygodni. I nic złego się nie stanie poza tym, że jak już tam wrócimy, będziemy mieć trochę więcej pracy. Generalnie działka jest dla nas, a nie my dla niej. Dajemy jej tyle, ile chcemy, żeby mieć z tego przyjemność – dodaje Sylwia Michalczyk. – Pomysł na własną działkę w mieście przyszedł mi do głowy po wakacyjnym pobycie nad Bałtykiem, kiedy na zatłoczonej plaży był problem z własnymi intymnymi kilkoma metrami kwadratowymi piasku. Wtedy zamarzył mi się własny kawałek ziemi – wspomina Joanna. 

Działkowcy w trybie slow

Prace na wielkomiejskiej działce wpisują się w reguły życia w trybie slow. Życia w zwolnionym tempie, działania z rozmysłem, realizowania swoich zainteresowań i pasji. – Fani slow life mówią nam: „Poczuj życie i rozsmakuj się w nim”, „Delektuj się każdą chwilą”, „Bądź dokładna”, „Postaw na jakość tego, co robisz, i spełniaj się w tym”. Wszystkie te hasła można wprowadzić w życie na działce, gdzie praca wymaga staranności, ale jeśli do tego się zabieramy, to raczej z chęcią i pasją, gdzie możemy smakować każdą chwilę: od pracy fizycznej po smak zerwanych owoców lub konfitur z nich przygotowanych – mówi Sylwia Michalczyk. – Obserwujemy, co się dzieje dookoła, próbujemy owoców, słuchamy szumu drzew, dotykamy roślin, odczuwając promienie słoneczne. Na działce wyostrzają się nasze zmysły. Właśnie slow life opiera się na zmysłach. Klucz do działki mógłby być dołączany do podręczników na temat życia w trybie slow – śmieje się psycholog.

Na koniec praktyczna porada: wielkomiejscy działkowcy zwykle nie kupują, tylko dzierżawią działki, które odwiedzają. Na taką dzierżawę często decydują się starsze osoby, które ze względu na swój wiek nie są już w stanie zajmować się działką.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Jak być szczerym i nie mieć wrogów?

Kobieta uczesana w koka, w jasnym płaszczu i koszulce patrzy na zegarek, trzymając telefon. Widać, że brakuje jej czasu i jest spóźniona

Nigdy na nic nie masz czasu? Zobacz na czym możesz codziennie zaoszczędzić czas

Jak dobrze się kłócić? Poznaj 5 kroków do udanej i dojrzałej kłótni

Dziewczyna przed komputerem

Myślami ciągle w pracy? O tym jak nie popaść w uzależnienie, porozmawialiśmy z psychologiem Pawłem Dukaczewskim

Mówią Ci, że jesteś ignorantką? I bardzo dobrze! Ignorancja ma swoje plusy!

Marzysz o ustabilizowanym życiu? Czy na pewno to jest to, czego potrzebujesz?

Młoda kobieta siedzi na moście i jest smutna. Za nią widać ulicę i jadące autą. Kobieta ma założone ręce o kolana i tatuaż skrzydło na prawej ręce.

„Gdybym bardziej w siebie wierzyła to…”. Jak wytrenować pewność siebie?

Wampiry energetyczne – ilu masz wokół siebie?

Jak zamykać sprawy?

Spójrz krytycznie na… krytykę

Spójrz krytycznie na krytykę

Ile powinien trwać urlop?

Zerwij z „Czy zasłużyłem?”

Udawanie kogoś jest groźne

Jak rozpoznać narcyza?

Odkryj potęgę próbowania

Poznaj swój chronotyp

Stosownie czy konsekwentnie ‒ jak się zachować?

Kilka faktów o chrapaniu

Nie wstydź się sukcesu!

Nie wstydź się sukcesu!

Odkryj potęgę small talku

Odkryj potęgę small talku

Rozsmakuj się w comfort food

Rozsmakuj się w comfort food

Ostrożnie ze wspomnieniami

Ostrożnie ze wspomnieniami

Nie generalizuj!

Nie generalizuj!

Jak działa pozytywne myślenie?

Jak działa pozytywne myślenie?