Przejdź do treści

Na szefa, na męża, na pogodę, na korki. Na wszystko. Narzekanie rutyną dnia codziennego

rozmowy kobiet
iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kolory migreny. Jakie światło zmniejsza ból głowy?
Zimnem czy ciepłem – jak pokonać częste dolegliwości?
Chcesz obniżyć poziom złego cholesterolu? Pokochaj białe owoce i warzywa!
kot w kuchni
10 rzeczy, których lepiej pozbyć się z kuchni
Zerwij z „Czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

Dlaczego na pytanie: „Co słychać?”, z automatu wyliczamy wszystko, co nam właśnie nie wyszło albo na pewno nie wyjdzie? Bo uwielbiamy narzekać. Na wszystko – na szefa, na pryszcza na nosie, na pogodę. A narzekanie zupełnie się nie opłaca.

Po ciężkim poniedziałku, jeszcze cięższy wtorek i znowu trzeba było iść do pracy. Do tego wiatr, nie ma się w co ubrać, a bułki są wczorajsze. Koszmar? Pół godziny w korku, dziecko płacze, nie ma gdzie zaparkować, a byłaś już spóźniona na spotkanie. Kolejny kiepski poranek… I tak od miesiąca! Scenariusz znany pewnie każdemu. Przychodzisz do pracy i żalisz się koleżance. Krótka rozmowa kończy się licytacją: która z was miała gorzej. Marudzenie jest dla nas tak naturalne jak zrobienie herbaty. Tylko po co?

Marudzenie – element strategii

Jesteśmy istnymi pasjonatami narzekania, prawie na miarę takiego absurdu:

Skecz realnie pokazuje jednak, że kontakt między marudami zawiązuje się błyskawicznie. Bo narzeka się głównie po to, by zyskać akceptację rozmówcy. Ciągłe narzekanie szybko przyciąga innych… narzekających. Nie ma to jak wspólnie pobiadolić w autobusie, w sklepie czy u lekarza. Zyskuje się sympatię, wsparcie i poczucie solidarności z grupą. Wszystkich łączy ta sama strategia działania. Ale bywa, że narzekanie jest bardziej ukierunkowane i sprecyzowane.

Przesilenie wiosenne zmęczenie

Może stanowić zasłonę dymną dla sukcesów – w naszej kulturze nie wypada się chwalić, a jeśli ponarzekamy np. na to, jak drogie były nasze nowe meble, to przy okazji poinformujemy, że je mamy. To także zasłona dla poniesionej porażki albo niezadowolenia z siebie – usprawiedliwienie dla ego. Zawiniło przecież coś, nie sam maruda. Ba! Coś, na co on kompletnie nie ma wpływu. Po prostu los tak chciał. Takie myślenie pozwala również uchylać się od wykonania zadania, bo – jak powie maruda – przecież zawsze coś przeszkadza, dlatego i tak się nie uda.

Narzekanie daje też wrażenie wzmocnienia samooceny poprzez porównywanie się z kimś w trudniejszej sytuacji lub wręcz uwypuklanie jego sytuacji, by sobie powiedzieć: „Nie jestem taki zły, on wypada gorzej ode mnie”. Ale czy na pewno w tym porównaniu maruda nie wypada gorzej?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Szklanka jest do połowy pełna czy pusta? – to odwieczny dylemat postrzegania. Maruda zawsze widzi to, czego brakuje, bo zwraca uwagę na wszelkie złe strony sytuacji. Zresztą to bardzo łatwe, bo dla naszego umysłu negatywy są najbardziej dostępne. Dostrzeganie ich jest uwarunkowane ewolucyjnie, gdyż ostrzegają przed niebezpieczeństwem. Natomiast pozytywy, choć jest ich wiele, są jakby ukryte przed naszą percepcją. W tym aspekcie maruda jest mistrzem w pielęgnowaniu negatywów, ale również dobrym magikiem, który pozytywy zamienia w negatywy.

Festiwal narzekania

Stanie na rzęsach, by udowodnić sobie, że dobra strona sytuacji taką nie jest. Widzi wszystko w czarnych barwach i nie ma to związku z depresją, lecz z jego postawą wobec świata. W psychologii taki proces nazywa się samoutrudnianiem. W konsekwencji szklanka staje się w całości pusta, ale – co ciekawe – malkontent czerpie z tego wielką satysfakcję. Z języka francuskiego malcontent dosłownie oznacza „źle zadowolony”. Narzekanie staje się jego codzienną pożywką.

Poniekąd takie biadolenie niesie skutek oczyszczający. Pozwala wyrzucić z siebie emocje wynikające z rozstrzału między tym, jak jest, a docelową wizją własnego życia. Jako że marudzenie ma na celu obniżenie napięcia emocjonalnego, staje się też jedną z metod radzenia sobie ze stresem.

Zatem „narzekanie jest zjawiskiem pozytywnym”- wyjaśnia dr Marek Drogosz, psycholog społeczny SWPS w Warszawie.

Mechanizm prostej oceny i kategoryzacji pojęć w relacjach społecznych ma ułatwiać ich odbiór. Jednak pozytyw narzekania jest tylko teorią, bo w praktyce poprawa samopoczucia jest tymczasowa. Narzekanie na dłuższą metę zyskuje skutek odwrotny – wpycha nas w pudło negatywizmu, którego ściany ograniczają naszą możliwość dostrzegania pozytywów. Ciągłe marudzenie zaburza też funkcję naturalnego skarżenia, a takiego dorosłego marudę potrafią rozróżnić już… trzyletnie dzieci – dowiedli naukowcy z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku.

To ogólnikowe biadolenie nad światem i samym sobą jest niekonstruktywne. Ciągłe utyskiwanie kształtuje adekwatną, czyli negatywną rzeczywistość. Obwody nerwowe aktywne w tej formie aktywności umysłu nie odpoczywają. Jedna skarga generuje kolejną, w konsekwencji samoocena marudy spada po równi pochyłej. Złoto zdobyte w zawodach na największego marudę na świecie jest ułudą sukcesu. Zrzędzenie gwarantuje nieszczęśliwe związki, problemy w pracy i z finansami, kłopoty zdrowotne, koleżeńskie i wiele innych.

Poskromić marudę

„Nie cierpię nie cierpieć” – pamiętacie Smerfa Marudę? Wieczny maruda jest nudny i irytujący. Wprost nie do zniesienia. „Jeśli poskarżysz się jeszcze raz, napotkasz mój zbrojny opór” – słowa Björk mogłyby jednoczyć pozostałych. Zrzęda jest też paskudnym energetycznym wampirem. „Tragizmem” swojej wizji świata wysysa z nas energię do szpiku kości, sam stając się obiektem godnym pożałowania.

No, ale nie ma co się rozczulać, trzeba się zabierać do roboty. Bo inaczej „ludzie nie będą mieli dla ciebie czasu, jeśli wiecznie jesteś zły albo narzekasz” – wyjawia w kontekście swoich sukcesów naukowych i ciężkiego kalectwa Stephen Hawking, wybitny astrofizyk. Osoby, które walczą o swoje racje i zmianę sytuacji, by nie tkwić w niej latami, w przyszłości, już jako seniorzy, będą mieli sprawniejsze mózgi – podpowiada trener rozwoju osobistego Larry Winget, autor książki „Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć”. No, ale skoro ktoś narzeka, znaczy, że ma powód, a już na pewno jest niezadowolony. Dlatego przede wszystkim maruda powinien przyjrzeć się swoim zachowaniom. Zwrócić uwagę na to, kiedy zaczyna narzekać – co wyzwala żal, co go napędza oraz jakiej dziedziny życia dotyczy jego narzekanie. Bo pod pierzynką skarg tak naprawdę kryją się nasze potrzeby, których nie dopuszczamy do świadomości.

Potem to nowe odkrycie trzeba zrozumieć i – co najważniejsze – zaakceptować. Wtedy na pewno da się zdjąć czarne okulary i przestać narzekać. A gdy znów przypadkiem wpadniemy w sidła zrzęd, najlepiej siedzieć cicho. Po pewnym czasie sami zapytają. I co im odpowiemy? Że… nasze życie jest przecież super!

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

Laurie Penny

Laurie Penny: bez odwagi nasze pokolenie jest skazane na kolejną dekadę politycznego wykluczenia i gównianej muzyki

„Hormony działają na podstawie tego, co jemy. Jeśli nie jemy zgodnie ze swoim metabolicznym IQ, brak nam energii, koncentracji i mamy kłopoty z układem pokarmowym” – mówi dietetyczka Agnieszka Pająk

„Zdarzyło mi się już dyskutować z 14-latką o tym, czy seks analny jest wystarczającym zabezpieczeniem przed ciążą” – mówi Milena Maria Sęp, lekarz rezydent ginekologii i położnictwa

„W Chinach medycyna chińska przygotowuje przyszłych rodziców już rok przed planowaną ciążą. Dzięki temu depresja poporodowa nie zdarza się tam często” – mówi Aneta Rosłon, terapeutka medycyny chińskiej

Zainteresują cię również:

Unikaj psychologicznej pułapki 90:10 a twój dzień będzie lepszy

nuda

Kiepska pogoda pokrzyżowała twoje plany urlopowe? Zobacz, jak nudzić się w kreatywny sposób

5 razy TAK dla wakacji solo

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

kobieta z laptopem

„Język przemocy jest stosowany przez jednostki pragnące poklasku, władzy, podziwu”. Psycholożka o mowie nienawiści w internecie

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Odebrali milion dwieście tysięcy połączeń. Wielu młodych ludzi uratowali przed samobójstwem. Teraz sami liczą na pomoc

„Pary homoseksualne są rodzicami bardzo odpowiedzialnymi. Ich miłość jest taka sama jak heteroseksualnych rodziców. Ale mają więcej niepokoju” – mówi psychoterapeutka Agnieszka Gudzowaty

kobiety plotkują

Użalasz się nad sobą? Robisz sobie krzywdę…

Toksyczne związki

„Jeśli masz swoje przekonania, inne poglądy, to ta inność przez osobę toksyczną będzie odbierana jako zdrada”. Toksyczne związki okiem psychoterapeuty

dziewczyna zwiedza Włochy

Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje

para rozmawia ze sobą

Rozstanie z klasą, kulturalne odejście z pracy. Eksperci podpowiadają, jak zamykać sprawy

Stoicyzm dziś, czyli jak być szczęśliwą

Niedotykalscy. Dlaczego niektórzy ludzie nie chcą się przytulać?

babcia, córka i wnuczka przytulają się

„Widzimy to, czego nam brak, zamiast być zadowolone z tego, co już mamy”. Kasia Bem o praktyce wdzięczności

Jak reagować na złośliwość? Oto kilka rad od psychologa

Patenty na zdrową przerwę w pracy

Idziesz na kawę czy szybki spacer? Poznaj patenty na zdrową przerwę w pracy

Depresja w masce. Jak ją zdekonspirować i zadziałać skutecznie?

Bałagan – czy ma wpływ na nasze decyzje?

Co pamiętamy z dzieciństwa?

Smutna kobieta stoi, oparta o belkę i rozmyśla.

Postanowienia zmian, chodzenia na siłownię czy przejścia na dietę znów nie wypaliły? Brakuje ci silnej woli! Sprawdź, jak możesz ją trenować!

uśmiechnięta dziewczyna

Pesymizm nie opłaca się. Podpowiadamy jak być optymistą!

Jak być szczerym i nie mieć wrogów?

4 sygnały, że za bardzo przejmujesz się opinią innych

O złych przeżyciach najlepiej zapomnieć. Podpowiadamy, jak przestać rozpamiętywać