Przejdź do treści

Gorzka prawda o TOFI

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Nie chodzi tu o demonizowanie masy z cukru i masła, ale o problem otyłości metabolicznej. Typowy chudzielec może być mniej zdrowy od typowego grubaska, a to za sprawą tkanki tłuszczowej, która gromadzi się wokół organów wewnętrznych. To właśnie syndrom TOFI. Co musicie o nim wiedzieć?

Określenie TOFI budzi słodkie skojarzenia, ale z deserową masą ma niewiele wspólnego. Może z wyjątkiem tego, że objadając się toffi i innymi cukierniczymi wyrobami, można pozostać szczupłym na zewnątrz, stając się otyłym wewnętrznie – bo tak należy rozszyfrować akronim TOFI. Nadmiar trzewnej (brzusznej, wisceralnej) tkanki tłuszczowej, określany również jako „ukryta otyłość”, to problem wielu osób prowadzących mało aktywny tryb życia i ignorujących zasady zdrowego odżywiania. Choć natura obdarzyła je względnie szczupłą sylwetką, to ich organy wewnętrzne obrastają niebezpieczną dla zdrowia „otuliną”.

Tłuszcz gromadzący się wokół narządów wewnętrznych może sprzyjać rozwojowi poważnych zaburzeń metabolicznych i schorzeń. Na listę konsekwencji syndromu TOFI należy wpisać: zespół metaboliczny, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia gospodarki lipidowej, insulinooporność (prowadzi do cukrzycy typu 2), choroby trzustki, niealkoholowe stłuszczenie wątroby i stres oksydacyjny grożący rozwojem nowotworów – wylicza Monika Dziemidowicz, dietetyczka i właścicielka poradni ekoDIETETYK.pl.

Paradoks sumity

To właśnie tłuszcz wewnętrzny odpowiada za większość zagrożeń zdrowotnych przypisywanych otyłości jako takiej. Ma on znacznie bardziej szkodliwy wpływ na organizm niż tkanka tłuszczowa gromadząca się pod skórą, ponieważ wysyła do mózgu sygnały chemiczne prowadzące do insulinooporności i stanów zapalnych w naczyniach krwionośnych, co skutkuje dalszymi powikłaniami zdrowotnymi. W efekcie dochodzi do swoistego paradoksu: szczupłe osoby z syndromem TOFI mogą być bardziej narażone na choroby przewlekłe związane z otyłością niż osoby z widoczną nadwagą, które prowadzą aktywny tryb życia i dbają o zdrową dietę.

Przykładem tego, jak daleko sięga ten paradoks, są zawodnicy sumo. Badania przeprowadzone na japońskich zapaśnikach wykazały, że mają oni niski poziom złego cholesterolu i trójglicerydów, niską insulinooporność i zawartość tłuszczu wisceralnego. Dodatkowe kilogramy odpowiadające za ich ponadprzeciętne gabaryty odkładają się w tkance podskórnej. Jak to możliwe, skoro japońscy wrestlerzy pochłaniają nawet 10 tysięcy kalorii dziennie, nie jedzą śniadań, opychają się przed snem i obficie podlewają posiłki piwem? Odpowiedź w zasadzie jest prosta: morderczy trening i dieta oparta na produktach nisko przetworzonych. Wprawdzie sumici żyją krócej niż reszta japońskiego społeczeństwa, ale średnio dociągają do siedemdziesiątki – co przy tego typu obżarstwie stanowi imponujący wynik.

Ilustracja: shutterstock

Skąd się bierze TOFI?

Główny problem z syndromem TOFI polega na tym, że trudno go zdiagnozować. Właściwie jedyne skuteczne metody to rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa. Prostszym, choć mniej miarodajnym rozwiązaniem jest badanie krwi (najlepiej w połączeniu z badaniem ciśnienia krwi), które umożliwi ustalenie stężenia glukozy, cholesterolu (koniecznie z podziałem na LDL i HDL) oraz trójglicerydów we krwi. Jeśli któryś z tych wskaźników odbiega od normy, warto rozważyć dalsze badania lub korektę stylu życia. O tym schorzeniu może również świadczyć nadmiar tkanki tłuszczowej gromadzącej się w okolicy talii i szyi u osób o względnie szczupłej sylwetce. Jakie są przyczyny syndromu TOFI?

Rozwojowi ukrytej otyłości sprzyja przede wszystkim nieodpowiednia dieta i brak aktywności fizycznej. Między innymi spożywanie posiłków obfitujących w tłuszcze trans oraz tłuszcze nasycone, a więc potraw smażonych, takich jak frytki, kotlety, chipsy, a ponadto twardych margaryn, i pieczywa cukierniczego: ciastek, pączków, drożdżówek. Przyrost tłuszczu trzewnego powodowany jest również spożywaniem węglowodanów prostych, np. produktów zawierających substancje słodzące, takie jak syrop glukozowo-fruktozowy czy syrop kukurydziany. Niewskazane jest również jedzenie nadmiernych ilości owoców, owoców suszonych, soków owocowych czy smoothies ze względu na wysoką zawartość fruktozy – tłumaczy Monika Dziemidowicz. Podkreśla też, że istotne jest spożywanie posiłków o właściwych porach – jedzenie śniadań i unikanie obfitych kolacji.

Co począć?

Pozbycie się tłuszczowej nadwyżki to zadanie niełatwe, ale wykonalne. Jak mu podołać? Poza zwiększeniem ilości ruchu warto rozważyć „odchudzenie” diety nawet o 500 kcal dziennie. Jadłospis nie powinien być jednak zbyt restrykcyjny. Redukcję tkanki tłuszczowej należy rozłożyć w czasie, na okres od sześciu do dwunastu miesięcy. Takie działania dają lepsze rezultaty – podpowiada ekspertka. Produkty zawierające szkodliwe tłuszcze trans, nasycone i nadmiar omega-6 (pamiętajmy o ich właściwej, niskiej proporcji w stosunku do omega-3!) należy zastąpić tymi, które obfitują w kwasy tłuszczowe omega-3, czyli m.in. tłustymi rybami morskimi, oliwą, lnem, awokado, orzechami włoskimi. – Kluczowe jest wyłączenie cukru, słodyczy, alkoholu, substancji słodzących, słodzonych napoi, w tym soków owocowych, a jeżeli dieta jest bogata w owoce – należy zmniejszyć ich ilość – dodaje Dziemidowicz. Warto natomiast zadbać o dużą ilość warzyw w menu, w rozmaitej postaci: surowych, gotowanych, pieczonych lub w formie zup kremów. Dobre są również węglowodany o niskim indeksie glikemicznym: kasze, pełnoziarnisty ryż czy warzywa strączkowe, a także chude mięso.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady