Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowy styl życia

Jak dokarmiać zwierzęta?

Jak dokarmiać zwierzęta?
Mądre dokarmianie zwierząt to prawdziwa sztuka. Zdjęcie: shutterstock

Co poczniemy z Tygryskiem, gdy nam jeść nic nie będzie? Nie smakuje mu miodek, nie smakują żołędzie... I powiada, że nie chce na śniadanie jeść ostu. Jeszcze mały Tygrysek schudnie nam z tego postu. Gardzi miodem – szalony! – oburzał się Kubuś Puchatek. Na szczęście okazja do karmienia tygrysa to rzadkość. Zimą można za to pomóc przetrwać ptakom, kotom i leśnym zwierzętom.

11 lutego obchodzony jest w Polsce Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej. Mądre dokarmianie zwierząt to prawdziwa sztuka. Podpowiadamy więc, jak uszczęśliwić głodne wróble, łabędzie czy sarny, czym, jak i kiedy karmić zwierzęta, by im pomagać, a nie szkodzić.

Jak dokarmiać ptaki?

Wystarczy stosować się do trzech zasad. Jedzenie powinno przypominać naturalny pokarm ptaków, być zawsze świeże i podawane regularnie. Sikorkom wystarczy kawałek słoniny zawieszony na balkonie. Wróble uwielbiają drobną kaszę, słonecznika i pestki dyni. Ilość jedzenia wysypywanego do karmnika zależy od pogody. W czasie odwilży wykłada się mniej karmy, podczas mrozów – więcej. Trzeba pamiętać, że to, co smakuje ludziom, dla ptaków może być zabójcze. Do karmnika nie wkłada się więc resztek obiadu, skrawków wędlin czy okruchów ciasta. Najlepsza – bo najbardziej uniwersalna – jest pszenica. Trznadle chętnie zjedzą płatki owsiane, a drozdy kawałek przekrojonego jabłka i drobno posiekane rodzynki, podobnie jak kosy i kwiczoły, które można też uwieść daktylami. Należy unikać podawania suszonych owoców, bo pęcznieją w wolu i mogą być przez to niebezpieczne. Ptaki mają zwyczaj wracać tam, gdzie czeka na nie jedzenie, jeśli więc zaczyna się je podkarmiać, należy to robić do wiosny. A dokarmianie wiosną jest o tyle istotne, że przyroda nie proponuje jeszcze nowego pożywienia.

Wygląd karmnika nie ma znaczenia. Ważne, żeby miał dach chroniący jedzenie przed opadami, podwyższony brzeg podstawy, by ptaki nie mogły rozrzucać pokarmu, i żeby był zbudowany tak, żeby bez trudu można go było czyścić. Stary pokarm i odchody to siedlisko bakterii. Karmnik nie powinien być duży, bo wtedy będą przylatywać do niego niemal wyłącznie większe ptaki, a małe nie będą miały z nimi szans w walce o jedzenie. Dla dużych ptaków można wysypywać ziarenka w dogodnym miejscu na podwórku, zadaszonym i suchym.

– Dokarmianie ptaków daje możliwość obserwacji tych pięknych stworzeń – przypomina Witold Ciechanowicz, specjalista Służby Leśnej z Nadleśnictwa Gdańsk. – W przypadku pojawienia się w okolicy chorych ptaków, które można rozpoznać po nastroszonych piórach i po tym, że długo siedzą z zamkniętymi oczami, trzeba natychmiast przerwać dokarmianie, tak żeby nasz karmnik czy balkon nie stał się siedliskiem zakażenia innych ptaków.

Jeśli chodzi o ptaki wodne, często popełnianym błędem jest dokarmianie ich rozmoczonym pieczywem, nie mówiąc już o spleśniałym chlebie. Kaczkom, łabędziom i innym wodnym ptakom zdecydowanie lepiej podawać zboże, otręby lub mieszankę owsa i pszenżyta z dodatkiem otrąb. Chętnie zjedzą też ziarna kukurydzy, drobno pokrojoną marchewkę i białą kapustę. Jeśli postawimy na pieczywo, musi być ono suche i świeże i pokrojone lub porwane na maleńkie kawałki. Pieczywo może być jednak tylko dodatkiem do ptasiej diety, bo dodaje się do niego sól i ulepszacze. Jedzenie najlepiej umieszczać w szerokich pojemnikach ustawionych na brzegu, tak żeby nie miało kontaktu z wodą, która powoduje szybkie pleśnienie. Warto przy tym trochę oddalić się od drogi czy chodnika. Wtedy ptaki nie będą narażone na spotkania z ludźmi lub wyprowadzanymi przez nich na spacer psami. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Powiązane artykuły

Zagrożony: Żbik

To żbikowi, a nie kotu domowemu należy się tytuł symbolu niezależności. I to pomimo tego, że ten pierwszy...
To żbikowi, a nie kotu domowemu należy się tytuł symbolu niezależności. I to pomimo tego, że ten pierwszy żyje już tylko w lasach Bieszczadów, Beskidu Niskiego i okolicach, a drugiego spotkać można dziś w całej Polsce.

Zagrożony: Głuszec

Fama tego zwierzęcia depcze wszelkie zdobycze feminizmu. Bo przecież gdy mówi się „głuszec”, widzi się...
Fama tego zwierzęcia depcze wszelkie zdobycze feminizmu. Bo przecież gdy mówi się „głuszec”, widzi się natychmiast dużego ptaka, o niemal czarnych, metalicznie błyszczących piórach. A przecież tak właśnie wygląda wyłącznie samiec...

Z dziećmi na ptaki

Przyrodnik, autor i dziennikarz naukowy Wojtek Mikołuszko opisuje wyjazd ze swoimi dziećmi na wiosenne...
Przyrodnik, autor i dziennikarz naukowy Wojtek Mikołuszko opisuje wyjazd ze swoimi dziećmi na wiosenne obrączkowanie ptaków. Przeczytajcie, jak sobie dali radę ze wstawaniem o 5 nad ranem, łapaniem ptaszków, obieraniem ziemniaków i życiem bez mamy u boku.

Robimy karmnik!

Karmnik za oknem to najprostszy sposób na kontakt z naturą i pomoc ptakom w trudnym dla nich czasie....
Karmnik za oknem to najprostszy sposób na kontakt z naturą i pomoc ptakom w trudnym dla nich czasie. Zamiast kupować gotowy, zróbcie go z plastikowej butelki albo kartonu po mleku. Zobaczycie, że w okolicy żyją ptaki, których w sąsiedztwie się nie spodziewaliście!