Przejdź do treści

Jak się przejeść i źle poczuć w święta? Oto sprawdzone metody!

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?

Zbrzydła wam radość świętowania? Istnieje kilka niezawodnych sposobów, by zepsuć sobie dobre samopoczucie. W końcu ileż można cieszyć się biesiadowaniem w miłej, rodzinnej atmosferze?

Jeśli poszukujecie dawki doznań ekstremalnych, które wyzwolą was z nudnego świątecznego nastroju, mamy dla was kilka cennych porad. Najlepiej zastosować je łącznie. Skumulowany efekt dostarczy mocniejszych wrażeń. Gotowi? No to zapraszamy do skorzystania z naszych sugestii:

1. Jedz jak wilk!

Zdecydowanie nie jak wróbelek. Po co się ograniczać? – to w końcu święta. Poza tym zawsze warto zjeść na zaś, by napełnić się nieco bardziej niż do syta i odsunąć głód jak najdalej w czasie. Przede wszystkim jednak pochłanianie obfitych porcji pomoże ci wytrącić się ze świątecznego błogostanu i uzyskać tak fascynujące efekty, jak: uczucie rozpierania w żołądku, ucisk pod żebrami, wzdęcia, nudności, a nawet ból głowy. Gdy w końcu uznasz, że dość tego dobrego, skuś się na jeszcze jedno małe co nieco. Na przykład – podążając za kulinarnym wzorem Monty Pythona – wafelek miętowy.

2. Mieszaj potrawy

Na talerzu jak w życiu – powinno być różnorodnie. Błahe połączenia surówki z ziemniakami i kotletem to stanowczo za mało! By uzyskać efekt przejedzenia i mdłości, warto pokusić się o bardziej zaawansowane kombinacje. Na przykład po zakąsce, zupie i „drugim” popitym, rzecz jasna, colą, warto sięgnąć po ciasto. Jednak ciasto szybko się „wchłonie”, dlatego niezwłocznie po jego spożyciu należy zaserwować sobie dokładkę. Tu doskonale sprawdzą się słone przekąski, w rodzaju paluszków, chrupek bądź chipsów. Jeśli chcesz rozstroić sobie żołądek szybko i skutecznie, łącz potrawy tłuste ze słodkimi, słodkie ze słonymi, a ich składniki dobieraj spośród produktów przetworzonych.

3. Unikaj warzyw

Brr! Drżyj na sam dźwięk tego słowa. Zapomnij o surówce z powyższej notki – to była pomyłka. Z warzyw pałaszuj tylko ziemniaki. Oczywiście smażone, najlepiej na głębokim oleju. Mówiąc prościej: frytki. Jeśli sięgniesz po te mrożone i wzbogacone substancjami dodatkowymi – tym lepiej. Szybciej siądą ci na żołądku i pogorszą samopoczucie. Spożywanie innych warzyw, szczególnie surowych i duszonych na parze, zachowujących najwięcej wartości odżywczych, niesie ze sobą ryzyko poprawy perystaltyki jelit, a w efekcie trawienia i samopoczucia. To w oczywisty sposób kłóci się z twoimi celami.

4. Pij napoje gazowane 

Herbata po posiłku? To dobre po osiemdziesiątce. Młodość lubi dać po gazie. Nie bądź naiwny – nie chodzi o „mineralkę” z bąbekami. Jeśli chcesz poczuć się naprawdę źle, wlewaj w siebie kolorowe napoje gazowane, nasycone konserwantami, ulepszaczami i cukrem (lub słodzikami). Są niezawodne w psuciu samopoczucia! Potrafią nie tylko zakłócić pracę żołądka, ale również świetnie sprawdzają się w wywoływaniu ospałości i apatii. Jeśli już poczujesz to przyjemne puchnięcie brzucha, uczucie przelewania się w kiszkach, wzdęcia i bulgoty – w żadnym razie nie sięgaj po zioła. Napar z rumianku, dziurawca lub mięty może zniweczyć magiczne efekty działania kolorowych słodkości.

5. Palcem nie kiwaj

No dobrze, palcem możesz kiwać. Ale nie przesadzaj z ruszaniem całymi kończynami, a już szczególnie z przebieraniem nogami. Spacer to jeden z najgorszych wrogów niestrawności, może drastycznie poprawić samopoczucie! Gdy już wymieszasz wszystkie potrawy, najesz się do syta i napełnisz po uszy gazowanymi ulepkami, rozsiądź się wygodnie przed telewizorem i znajdź program najmniej obciążający intelekt. Pamiętaj, mózg żywi się glukozą! Im bardziej musisz główkować, tym więcej kalorii spalasz – co nieuchronnie poprawi ci samopoczucie i ograniczy przyrost masy tłuszczowej.

Żarty żartami… A tak serio, dbajcie o siebie w święta. Jak? Sprawdźcie.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Ciemna strona inteligencji emocjonalnej

Nie usuwaj migdałków! (Chyba że naprawdę musisz)

Tylko nie wstawaj lewą nogą

Dlaczego wciąż jestem singlem?

Piwko po treningu? Lepiej nie…

Dr Google cię nie wyleczy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Inteligencja jako źródło cierpień

Depresja jako stan zapalny

Żywność przeciwko alergii

Przepis na lidera: skromność z… narcyzmem

Dbaj o zdrowie bez przesady