Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Zdrowe emocje

Jak zdobyć wiarygodność?

Jak zdobyć wiarygodność?
Ilustracja: shutterstock
„Nie zrobiłbym interesów z osobą, której nie ufam” – mówi wielu biznesmenów. Co się dzieje, gdy w oczach innych nie jesteśmy wiarygodni? Tracimy wiele okazji, nie tylko biznesowych. Co robić, by wzbudzać zaufanie?

W Polsce z zaufaniem cały czas jest problem. Najnowsze wyniki Diagnozy Społecznej pokazują, że tylko kilka procent z nas uważa, że ufa innym ludziom. Niższy wynik w Europie ma tylko Rosja. – Zdania: „Jesteś bardzo wiarygodny!” czy: „Wiem, że mogę na ciebie liczyć” stają się największymi komplementami. Psychologowie mówią o ogromnej wadze nawiązywania dobrych relacji i, co jeszcze ważniejsze, umiejętności ich podtrzymania. To klucze do sukcesu – mówi psycholog Iwona Zabielska.

Przykład? Poszukiwanie pracy. – Gdy doradzam w czasie rekrutacji kandydatów, widzę, że ich życiorysy, umiejętności czy oczekiwania finansowe są zwykle bardzo podobne. Kończą podobne szkoły, mają podobne CV. Co wtedy decyduje o tym, czy ktoś dostanie pracę? Zwykle referencje i rekomendacje od osób, które powiedzą: „Temu kandydatowi możecie zaufać!”. Tutaj wiarygodność liczy się dwukrotnie: zarówno jeśli chodzi o rekomendowanego, jak i rekomendującego – dodaje psycholog. Jeszcze do niedawna w języku polskim popularne było słowo „spolegliwy”. Potocznie nazywa się tak osobę uległą, łatwo ustępującą innym. Ale naprawdę „spolegliwy” to taki, na którym można polegać! I o to tutaj chodzi!

Jak wzbudzać zaufanie i każdego dnia budować swoją wiarygodność? Oto cztery najważniejsze zasady:

1. Dotrzymuj słowa

Powiedziałeś: „Do jutra wyślę ci e-mail”? Wyślij go faktycznie do jutra. Zadeklarowałeś: „Będę odbierał dzieci ze szkoły przynajmniej dwa razy w tygodniu”? Zrób to ‒ dwa razy w tygodniu. Albo jeszcze lepiej: zanim zadeklarujesz, że odbierzesz dzieci, wyślesz e-mail, przygotujesz obiad, naprawisz odkurzacz, napiszesz raport, zastanów się dwa lub nawet trzy razy, czy na pewno jesteś w stanie dotrzymać słowa. Jeżeli będziesz miał wątpliwości, nic zwykle się nie stanie, jeśli nie złożysz tej kuszącej deklaracji. – Ponosimy zazwyczaj konsekwencje tego, co powiedzieliśmy, a nie tego, czego nie powiedzieliśmy – zauważa Iwona Zabielska. Może dzieci uda ci się odebrać tylko raz w tygodniu, a e-mail wyślesz nie do jutra, tylko do najbliższego poniedziałku? I gdy to zadeklarujesz, to bez większych problemów i nerwów po prostu to zrealizujesz. Jasne, „do poniedziałku” nie brzmi tak świetnie jak „do jutra”, ale… w ostatecznym rozrachunku dotrzymany termin poniedziałkowy będzie lepszy niż złamany termin jutrzejszy!

2. Mów wprost, jeśli nie możesz dotrzymać słowa

Powiedz szczerze, jak wygląda sytuacja. Gdy już zdarzy się, że nie możesz zobowiązać się do czegoś, nie używaj zwrotów: „Nie uda mi się” czy „Nie dam rady”. Mogłyby one sugerować brak pomysłu lub chęci z twojej strony. Co wobec tego powiedzieć? „Musiałam ustalić pewne priorytety, muszę zrobić jeszcze to i to. Potrzebuję więcej czasu lub mniej obowiązków”. „Zrobię to, ale za dłuższą chwilę, nie mogę się rozpraszać”. Staraj się przybliżyć swoją sytuację, a nie wskazuj takich ogólników jak brak czasu czy mocy przerobowych. Daj szansę pomyśleć innym o sobie: „On sobie dobrze radzi. Potrafi dobrze zorganizować swój czas!”. – Wiarygodność możemy budować na pokazywaniu siebie jako osoby odpowiedzialnej, ale mającej swoje słabości: czasem zmęczonej czy zagonionej. Ale pomimo tych problemów rozważnie planującej kolejne kroki, a nie porywającej się szaleńczo na coś, co nie ma większych szans się udać – mówi psycholog. 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane Kroki do zdrowia

Przeżyj zdrowy tydzień

Długość trwania: 1 tydzień

najpopularniejsze artykuły

Powiązane artykuły

Jak przyznać się do błędu?

Nikt nie lubi popełniać błędów. Ale jeszcze gorsza niż sam błąd bywa konieczność przyznania się do niego....
Nikt nie lubi popełniać błędów. Ale jeszcze gorsza niż sam błąd bywa konieczność przyznania się do niego. Zwłaszcza jeśli przyznać się trzeba... publicznie. Poznaj wskazówki, jak głośno powiedzieć o swojej pomyłce i jeszcze na tym zyskać!

Odpoczywać trzeba się nauczyć

Po intensywnym i wyczerpującym tygodniu pracy pojawia się on – wolny dzień. Z jednej strony cieszysz...
Po intensywnym i wyczerpującym tygodniu pracy pojawia się on – wolny dzień. Z jednej strony cieszysz się, że w końcu odpoczniesz, z drugiej – czujesz ogromny stres i napięcie, by ten dzień jak najlepiej wykorzystać. I w efekcie nie odpoczywasz, bo po prostu nie potrafisz. No to się naucz!

„Nie wiem” - i dobrze mi z tym

Przyznanie się, że czegoś nie wiemy, napawa nas często dużym strachem. Nie chodzi tylko o niewiedzę dotyczącą...
Przyznanie się, że czegoś nie wiemy, napawa nas często dużym strachem. Nie chodzi tylko o niewiedzę dotyczącą konkretnych informacji, np. że nie wiemy, że e=mc2 albo że stolicą Kanady jest Ottawa. Boimy się przyznać do tego, że... nie wiemy, co zrobić w życiu.

3 kroki w kierunku odpowiedzialności

„Bo ja nigdy nie mam szczęścia”, „Gdyby on był inny, to nasz związek by przetrwał”. Co łączy te zdania?...
„Bo ja nigdy nie mam szczęścia”, „Gdyby on był inny, to nasz związek by przetrwał”. Co łączy te zdania? We wszystkich kryje się ucieczka przed odpowiedzialnością. Tak jakby wszystko, co dzieje się w naszym życiu, zależało od tajemniczych czynników zewnętrznych.