Przejdź do treści

Jedzenie, które zmienia nastrój

Jedzenie, które zmienia nastrój
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wzdęty brzuch. Skąd się bierze i jak się go pozbyć?
Joga hormonalna – sposób na równowagę
Syrop z rabarbaru. Zdrowa alternatywa dla sklepowych napojów
Trenerka pokazuje, jak ćwiczyć na piłce fitness. Leży na plecach na piłce, ręce trzyma pod głową
Ćwiczenia na piłce dla wzmocnienia mięśni i kręgosłupa
Rozpieść się smacznym śniadaniem. Bezglutenowy omlet cesarski sprawdzi się w tej roli idealnie

Jesteś przygnębiony, smutny, zmęczony? Masz poczucie „doła”? Problem może tkwić w twoim menu. To, co jemy, zmienia nasz nastrój. Oto 6 winowajców słabego samopoczucia.

Jedzenie jest jedną z podstawowych czynności ‒ musimy jeść, jedząc, dostarczamy organizmowi substancje niezbędne do przeżycia. To energia dla naszego ciała, budulec i podstawowy składnik wielu skomplikowanych procesów zachodzących wewnątrz naszego organizmu. To, co jemy, wpływa na nasze zdrowie – to oczywiste. Mądrze komponując dietę, jesteśmy w stanie zapobiegać wielu schorzeniom i wspomagać nasz organizm w walce z chorobami. Jeśli jednak w naszej kuchni dominuje przetworzone jedzenie albo produkty, które powstawały niemalże tak jak słynne dania w „Skrzydełko czy nóżka” z Louisem de Funes, to nadwaga czy problemy zdrowotne nie powinny nas dziwić. No dobrze, ale żeby to, co na talerzu, miało aż tak duży wpływ na samopoczucie? Jasne, że czekolada je poprawi raczej bardziej niż sucharek, ale nie do końca o to chodzi. Chodzi o coś ważniejszego – otóż niektóre produkty i dodatki do żywności mogą mieć niekorzystny wpływ na nasz układ nerwowy. Nieświadomi tego sami fundujemy sobie uczucie przygnębienia, zmęczenia, niepokoju i rozdrażnienia. I naprawdę wystarczy niewielka ilość, żeby twój organizm zareagował natychmiast spadkiem nastroju.

Oto lista 6 wszechobecnych produktów spożywczych, które mogą przejąć kontrolę nad twoim samopoczuciem.

1. Biała mąka

Ma znikomą wartość odżywczą, za to jest królową pustych kalorii. Nawet niewielka jej ilość natychmiast podnosi poziom glukozy we krwi. Dlatego nawet tuż po zjedzeniu produktów na bazie białej mąki możemy nadal czuć się głodni. Dodatkowa kanapka czy dokładka kluseczek nie rozwiąże sytuacji ‒ będziemy coraz bardziej napełnieni, ale z mózgu będzie płynął sygnał „chcę jeszcze”. Na końcu pojawi się rozdrażnienie ‒ ostateczne dzieło białej mąki. Ale unikanie oczywistych produktów na jej bazie, takich jak pieczywo czy makaron, nie jest wystarczające. Bądź dociekliwy, sprawdzaj etykiety i zadawaj pytania kelnerom w restauracji ‒ biała mąka jest powszechnie wykorzystywana jako zagęszczacz sosów i zup.

2. Barwniki

W przemyśle spożywczym wykorzystywane są na tony. Do zakładów produkujących „żywność” przyjeżdżają ciężarówkami. Ich jedynym celem jest poprawa wyglądu jedzenia i picia ‒ produkty muszą być atrakcyjne wizualnie. Barwniki znajdziemy w napojach dla sportowców, sokach, płatkach śniadaniowych, napojach gazowanych. Badania wykazały, że barwniki spożywcze są odpowiedzialne m.in. za nadaktywność u dzieci. Wywołują impulsywność, niepokój, nadpobudliwość ruchową, problemy z koncentracją. I nie daj się zwieść hasłem „barwnik identyczny z naturalnym”. Albo naturalny, albo nienaturalny. I kropka.

3. Oleje uwodornione

Jedzenie, które zmienia nastrój

Brzmi jak paliwo lotnicze. Albo jakiś smar do wahadłowców. A to są tłuszcze dodawane do żywności. Od lat 50. tłuszcze trans, bo o nich mowa, to hit branż spożywczych, wykorzystywane są głównie przez producentów słodyczy, snacków, fast i junk foodu. Mają dwie podstawowe cechy ‒ są tanie i utrzymują przydatność do spożycia przez wiele miesięcy. Niestety, są też często wykorzystywane w restauracjach, ponieważ podgrzewane nawet cały dzień nie spowodują zadymienia kuchni. Uwodornione oleje zwiększają poziom cholesterolu we krwi oraz bezpośrednio wpływają na przyrost masy ciała. Ale wpływają też na nasz nastrój ‒ potocznie stan po spożyciu produktów z olejami uwodornionymi nazwalibyśmy „przymuleniem”. Zjedliśmy substancję, którą nasz organizm próbuje strawić, a wraz z nią nie dostarczyliśmy żadnych składników odżywczych. W efekcie tego mózg nie jest w stanie pracować wydolnie, a cały układ trawienny marnuje mnóstwo energii, daremnie starając się uporać z tą upiorną substancją.

4. Cukier

Wszechobecny. Znajdziesz go nawet w najmniej oczekiwanych produktach, takich jak kukurydza czy groszek w puszcze. Możesz nie słodzić herbaty i kawy i unikać słodyczy, a i tak zupełnie nieświadomie będziesz go spożywać w nadmiarze wraz z innymi produktami. Na etykietach może kryć się pod innymi nazwami: glukoza, fruktoza, sacharoza, syrop kukurydziany, laktoza, sorbitol. Główne zbrodnie cukru to otyłość, tłumienie układu odpornościowego, zaburzenie pracy tarczycy, hipoglikemia. Ale zanim cukier zasieje spustoszenie w twoim organizmie, wywoła zmienność nastrojów, uczucie letargu i osłabienia.

5. Aspartam

Jeśli starasz się wykluczać cukier ze swojej diety, uważaj, żeby nie wpaść w pułapkę aspartamu. To substancja jednocześnie niskokaloryczna i intensywnie słodząca. I choć miała przynieść korzyści wszystkim ludziom dbającym o zdrowie (gdyż przecież nie jest złym białym cukrem) i tym dbającym o linię (bo ma niewiele kalorii) oraz diabetykom (bo nawet oni mogą słodzić, jednocześnie eliminując cukier), to ostatecznie przyniosła wiele kontrowersji i niejasności co do bezpieczeństwa. Niemniej jednak istnieją dowody na związek aspartamu z występowaniem częstych bóli głowy, migren, zmęczenia, ale także poważniejszych skutków, takich jak zachorowania na nowotwory. Z aspartamem więc ostrożnie!

6. Glutaminian sodu

Niektóre firmy oparły swoje kampanie reklamowe na hasłach „nie zawiera glutaminianu sodu”. Ale produkty go zawierały… I niektóre produkty nadal wzbogacone są tą substancją. Czemu? Bo wzmacnia smak i zapach i przez to mamy mieć złudzenie, że jedzenie jest smaczniejsze. Jest podstawowym składnikiem zup w proszku i dań instant, ale znajdziemy go również w wyrobach mięsnych, rybnych i dodatkach do dań, takich jak sosy czy przyprawy, a zwłaszcza gotowe mieszanki przypraw. Glutaminian sodu odpowiedzialny jest za zawroty głowy, nudności, uczucie niepokoju, osłabienie organizmu, migreny.

Kiedy więc następnym razem dopadnie cię pozornie nieuzasadnione przygnębienie, zanim zaczniesz obwiniać szefa, partnera czy pogodę, zastanów się, co zjadłeś na lunch…

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

dziewczyna trzyma blistry z witaminami

11 witamin i minerałów, których potrzebujesz, gdy masz 20, 30, 40, 50 lat

Nie przesadź z małą czarną! Sprawdź, jakie są objawy przedawkowania kawy

Co może boleć ze stresu?

Na serce, na potencję, na depresję i dobrą pamięć. Żeń-szeń panaceum na wszystko?

Niedobór żelaza? Dieta roślinna sobie poradzi!

Największe grzechy śniadaniowe – jakie popełniamy najczęściej?

Kobieta stoi w kuchni z kwiatkiem w ręku. Ma okulary, uśmiecha się. Za nią widać gitarę

7 rzeczy, które musisz zrobić po 30-tce

Wielkanocne obżarstwo i co potem? Jak uniknąć kłopotów z niestrawnością?

Lewoskrętna witamina C – gwiazda czy oszustka? Sprawdzamy!

10 ostrzeżeń wysyłanych przez paznokcie

10 ostrzeżeń wysyłanych przez paznokcie

10 zasad bezpiecznego stosowania leków przeciwbólowych

Po co ci katar, gorączka, chrapanie?

Łuszczyca pod kontrolą

Jak radzić sobie z nerwobólem?

6 prostych patentów na przeziębienie

6 prostych patentów na przeziębienie

Czosnek – serce go pokocha

Żelazo tylko w mięsie?

Boli cię głowa? To może być niedobór witamin

Pokochaj kiszonki!

Pokochaj kiszonki!

AZS, czyli o tym, jak skóra może dać nam w kość

Atopowe zapalenie skóry, czyli o tym, jak skóra może dać nam w kość

Świąteczny stół – niestrawność w imię tradycji?

Jak zniszczyć sobie odporność?

Super Żywność, czyli superfoods po polsku

Chorzy ze stresu