Przejdź do treści

Jej wysokość szpilka

Ilustracja: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
kobieta myje twarz
Seks dobry na wszystko, nawet na trądzik? HZ kontra mity #10 Trądzik
Kobieta dekoruje pierniki
8 sposobów na spędzenie świąt bez wyrzutów sumienia
Dobra wiadomość dla chorych na rdzeniowy zanik mięśni – lek na SMA będzie refundowany w Polsce
stół świąteczny
Racjonalne podejście do jedzenia podczas świąt. Dietetyk radzi, jak znaleźć złoty środek
Magiczne portrety chorych dzieci w szpitalach. Zobacz zdjęcia z projektu „Heart Project”

Nie ma kobiety, która choć raz nie włożyłaby cudownych pantofelków na wysokim obcasie. Każda z nas chciałaby poczuć się jak Kopciuszek, ale jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamiast karocy pojawiają się problemy, z którymi zacna księżniczka na szpilce musi się zmierzyć…

Kwintesencja kobiecości

Buty na obcasie to niewątpliwy atrybut kobiecości. W kwestii estetycznej chodzenie na obcasie ma właściwie same korzyści. Łydki, dzięki nienaturalnemu ułożeniu stopy, się wysmuklają. Zmiana środka ciężkości sprawia, że uda się napinają, kręgosłup prostuje, a pierś wypina do przodu. Okazuje się, że szpilki mają również zbawienne działanie na mięśnie Kegla. Wszystko to spowodowane jest wypychaną do przodu miednicą. A ułożenie odbiegające od prawidłowego powoduje napinanie wszystkich mięśni, nawet tych, na których ćwiczenia nie mamy czasu. To też może być odbierane za plus, bo w końcu chodzenie na obcasie może zaoszczędzić nam ciężkich, wypoconych godzin na siłowni. Czy taka aktywność rzeczywiście jest jedynie zbawienna? Mówi się, że kobieta, by pięknie wyglądać, musi pocierpieć. Tylko jak bardzo?

Paniom, które noszą szpilki, bardzo często dokucza ból stóp. Trudno się temu dziwić, bo nie można powiedzieć, by ułożenie stopy w bucie na obcasie było tym właściwym i naturalnym. Wykrzywienie stopy wizualnie jest atrakcyjne. Gorzej, gdy buty zdejmiemy. Według fizjoterapeuty Wojciecha Kłudkiewicza można napisać całą listę schorzeń, na które narażone są nasze stopy. Jednak nie jest to jedynie wina chodzenia w nieodpowiednim obuwiu, ale przede wszystkim naszej genetyki.

‒ Na rehabilitację przyszła do mnie kobieta w wieku 93 lat na 10-centymetrowym obcasie (całe życie na takich chodziła), ale jej stopy były bez zarzutu. Trafiają się jednak i młode kobiety, które w wieku 20 lat mają już duże deformacje. To wynika z genetycznie uwarunkowanych wad stopy – mówi fizjoterapeuta.uta.

Co rośnie na stopie?

‒ To, co rzuca się w oczy na stopie kobiety chętnie sięgającej po wysokie obcasy, to modzele i nagniotki, czyli zmiany skórne. Wynika to bardzo często z wąskich nosków, którymi charakteryzują się buty na obcasie ‒ twierdzi Wojciech Kłudkiewicz.

‒ Obciążenie przodostopia, czyli palców, powoduje narastanie narośli kostnych: nagniotków i modzeli. Pół biedy, kiedy to jest modzel, czyli zmiana przystosowawcza, która ma rozlany charakter i nie jest bolesna. Jest zmianą ochronną, przeciążeniową. Gorzej z nagniotkami, bo wtedy róg skórny rośnie do środka, równomiernie otulony tkanką – bardzo często z powiększonym układem naczyniowym lub nerwowym.

Do najczęstszych schorzeń oczywiście należą halluksy (łac. Hallux valgus), czyli paluch koślawy, który charakteryzuje się wystającą kością przy dużym palcu.

‒ Do halluksów także przyczynia się obciążenie przodostopia i wąskie noski obuwia. Istnieje teoria, że może być to spowodowane szerokością stopy, która jest warunkowana genetycznie. Pewne osoby rzeczywiście mają do nich predyspozycje i mogą mieć powikłania. Ucisk powoduje stan zapalny po wewnętrznej stronie stopy ‒ dodaje ekspert.

Jednak fizjoterapeuta zaznacza, że halluksy nie są jedyną dolegliwością kostno-stawową, która doskwiera wielbicielkom szpilek.

‒ Kobiety mają tendencje do zmian zwyrodnieniowych połączeń stawowych. Często nieprawidłowe obciążenie stopy prowadzi do płaskostopia poprzecznego – w bucie stopa jest prawidłowo utrzymywana, a po zdjęciu buta pojawia się płaskostopie.

Nadmierne obciążenie stopy w skrajnych przypadkach może prowadzić również do zmian marszowych. Nazwa tego schorzenia wywodzi się z wojska, gdzie kiedyś była to bardzo popularna choroba. Z powodu nadmiernego i długotrwałego wysiłku kości łamią się nawet w wyniku mikrourazów. Bardzo często kobiety narzekają również na zapalenie stawów i ścięgien.

Ilustracja: shutterstock

Chwiejne stawy

Nienaturalne wygięcie stopy powoduje dużą niestabilność w chodzeniu. Bardzo często młode kobiety, które uczą się chodzić w butach na obcasie, mają problem z utrzymaniem równowagi. Jest to spowodowane zmianą środka ciężkości, ale również osłabieniem stawów ‒ ostrzega Wojciech Kłudkiewicz.

‒ Nienaturalne ustawienie stawu powoduje tzw. przedłużenie stawu. Ścięgno Achillesa sztywnieje, a skracają się mięśnie łydek. To wszystko skutkuje częstymi skręceniami i zwichnięciami kostek. Stawy nie są tak odporne na uraz, gdy są wygięte w wysokim obuwiu. Dlatego szczególnie bolesne jest potknięcie, a nierówne podłoże daje się mocno we znaki ‒ ostrzega nasz ekspert.

Szczególnie na początku nauki chodzenia na obcasie bardzo narażone na nadmierny wysiłek są również kolana. Przy zmianie środka ciężkości kolana automatycznie się uginają, by ułatwić utrzymanie równowagi. I choć dziewczęta w takiej pozycji wyglądają bardziej komicznie niż seksownie, jest to naturalny odruch naszego organizmu, który nie poddaje się wykrzywieniom. Dalszym etapem jest wypchnięcie miednicy, które zmusza do pracy mięśnie Kegla. Niestety, to, co dobre dla naszych mięśni, nie musi być zdrowe dla naszego kręgosłupa.

Jak kij od szczotki

Wiele kobiet, które chętnie sięgają po szpilki, podziwianych jest za nienaganną postawę. Rzeczywiście, wysoki obcas wymaga od nas chodzenia nadmiernie wyprostowanymi, z wypiętą do przodu piersią i miednicą. Dzięki temu nie garbimy się, a jednocześnie napinamy mięśnie brzucha, co korzystnie wpływa na nasz wygląd. Okazuje się jednak, że nasze plecy proste są jedynie pozornie.

‒ Z czasem, kiedy przyzwyczajamy się do szpilek, prostują się kolana, ale w zamian za to musi być jakaś reakcja w górnej części ciała. Najczęściej dochodzi do przodopochylenia miednicy, za tym idą łuki kręgosłupa. Tak powstaje lordoza lędźwiowa i ona może ewoluować w hiperlordozę. W najbardziej komfortowej sytuacji jest tu odcinek piersiowy. Narażony na deformację i ból jest odcinek lędźwiowy, a później szyjny – mówi fizjoterapeuta.

Mrowienie łydek

Napięte uda i łydki są znakiem rozpoznawczym pań, które chętnie wybierają wysokie obcasy. Jest jednak coś, na co powinny one zwracać szczególną uwagę – układ krążenia. To właśnie tu dochodzi również do wielu zmian. Problemem nie są jedynie nieestetyczne żylaki, które pojawiają się przy dużym obciążeniu nóg. W skrajnych przypadkach nadwyrężania pojawia się również zakrzepica i zakrzepowe zapalenie żył. Znakami ostrzegawczymi mogą być skurcze łydek, na które skarży się wiele kobiet. Nie można jednak tego postrzegać jedynie jako zmiany przeciążeniowej, ale bardziej niedokrwiennej.

‒ Układ tętniczy tłoczy krew i tutaj powinno być wszystko w porządku. Problem tkwi w układzie żylnym i blokowaniu żył, co może doprowadzić do skurczów łydek – mówi terapeuta.

Tu duży wpływ mają również cukrzyca, problemy z ciśnieniem, palenie papierosów oraz nadwaga.

Obcas idealny

Szczęśliwie dla miłośniczek wysokiego obuwia brytyjscy naukowcy z dr. Paulem Stevensonem na czele opracowali wzór na odpowiednią wysokość obcasa. Dzięki temu każda kobieta będzie mogła znaleźć obcas dobrany dla siebie. Możemy pozbyć się problemu nadmiernego obciążenia, jednocześnie nie rezygnując z atrakcyjnego damskiego obuwia. Wzór bazuje na założeniach prawa Pitagorasa.

h = Q (12 + 3s /8)

gdzie:

h – maksymalna wysokość obcasa

Q – współczynnik socjologiczny (0-1), który obliczany jest na podstawie doświadczenia w chodzeniu na szpilkach, odniesienia modelu do panujących trendów, spożycia alkoholu, a także możliwości przyciągnięcia męskiego wzroku

S – oznacza rozmiar stopy numeracji angielskiej

Dodatkowo warto również zwrócić uwagę na stabilność obcasa. Cienka szpilka może i jest efektowna, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że noga będzie niestabilna. Dziś bardzo modne słupki i koturny dają większą stabilność i są doskonałym udogodnieniem dla nieco tęższych pań. Warto również podkreślić, że nie taki diabeł straszny, jak go malują, a chodzenie w butach na obcasie nie jest aż tak szkodliwe, gdy włożymy je od święta. Jeśli jednak nasza praca lub upodobania nakazują nam chodzenie w butach na obcasie codziennie, konieczna jest odpowiednia pielęgnacja w salonach kosmetycznych, a nawet podologicznych.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 mitów na temat alkoholizmu

Cukrzyca i nerki – co je łączy?

Choroby wypisane na twarzy

Ból gardła – to nie zawsze infekcja

Co spakować do dziecięcej walizki?

Papierowa skóra – tajemnicza choroba

5 przyczyn powstawania zajadów

Ćwiczenia na receptę

Złamane serce. To nie tylko przenośnia!

5 najczęstszych urazów karnawałowych

Odmrożenia – sprawdź, czy popełniasz te błędy

Jak uleczyć sylwestrowego kaca?